W obiektywie Justyny Steczkowskiej

Program rozrywkowy

W obiektywie Justyny Steczkowskiej

Justyna Steczkowska – jedna z największych wokalistek polskiej sceny muzycznej przedstawia kolejną życiową pasję – fotografię. W każdym odcinku prezentuje historię przemiany jednej kobiety. Justyna Steczkowska wraz z najlepszymi wizażystami, specjalistami od makijażu i stylizacji przygotowuje bohaterkę do profesjonalnej sesji zdjęciowej. Wokalistka, dzięki swojej wrażliwości i artystycznemu wyczuciu piękna, znakomicie potrafi wyeksponować kobiecość i wyjątkowość modelki. Już wiosną widzowie będą mogli zobaczyć niepowtarzalną metamorfozę Majki Jeżowskiej i Katarzyny Grocholi.

KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 447Dodaj nowy wątek
23:04 | 17.04.2014
ja byliśmy zadowoleni w miarę mogę powiedzieć i nigdy nie myślałem
dodał: GENA Odpowiedz
Nazywam się GENA z USA Mój chłopak i ja byliśmy zadowoleni w miarę mogę powiedzieć i nigdy nie myślałem , że będziemy łamać się . Kiedy jego kuzyn zginął w tragicznym wypadku samochodowym wrócił do Filipin przez tydzień , aby być z rodziną . Nie mogłem iść , bo byłem w środku klientom rozrywkę z miasta do pracy . Nie wydawał się być zdenerwowany, że nie mogłem przejść , więc niech będzie . Następną rzeczą , że wiem , że ponownie połączone ze starym przyjacielem z liceum , że miał podkochuje lat temu i zaczęli mieć romans ! Nie miałem pojęcia , co się dzieje , aż do miesiąca po powrocie z Philippine.He przystąpił zobaczyć zarówno ją i aż złapałem go testuje jej jedną noc . I przed nim i powiedział mi prawdę o tym, co się stało . Zerwaliśmy się i poszedł w swoją stronę . Żaden z nas nie walczył dla naszego związku . Byłem wściekły i postanowił nie być zdenerwowany o tym i po prostu zachować je w ruchu. Następnie po okołomiesiącu , nie mówiąc mu że posmutniała . Chciałem, żeby mi powiedzieć, że on chciał być ze mną , a nie jej. Skontaktowałem Dr.Agumagu na zaklęcia miłości i że całkowicie mi pomógł ! był w stanie zmusić go przegapić mnie gdzie chciał ponownie wrócić razem . Miał dużo żalu i nie czułem się źle dla mnie walczą , aby utrzymać i za oszukiwanie w ogóle . Ceni nasz związek o wiele więcej i jesteśmy teraz razem ! Można również uzyskać kochanka z powrotem z pomocą dr Agumagu nim skontaktować poprzez agumagulovespell@gmail.com
08:22 | 02.04.2014
parcie na szkło
dodał: oburzona Odpowiedz
Pani Justyno, popełnia pani DUŻY błąd nie weryfikując historii opowiadanych przez bohaterki programu. Właściwie bohaterkę bo mam na myśli konkretną osobę, która dla "chwili sławy" zrobi wszystko. Krzywdzi Pani tym samym osoby, które się w programie oczernia. Rada na przyszłość: proszę robić dziewczynom piękne zdjęcia ale może dać sobie spokój z przedstawianiem ich, często wyssanych z palca opowiastek.
16:39 | 12.03.2014
niezapomniane chwile
dodał: Lidia Odpowiedz
Witam serdecznie Pani Justynko. Hmm nie wiem od czego zacząć swoją wypowiedz. Piszę do Pani z prośbą, z którą zwraca się wiele kobiet. Jestem młodą osobą, mam zaledwie 20 lat. Jednak bardzo zaintrygował mnie Pani program, dzięki któremu spełnia Pani marzenia wielu ludzi.. Ja również mam takie marzenie i nadzieję na jego spełnienie... Mam artstyczną duszę, jestem młodą poetką, ciekawą swiata, kochającą nature. Jestem w najszczęśliwszym związku jaki można sobie wyobrazić. Jednak żadna chwila nie trwa wiecznie, dlatego też pragnęłabym aby pomogła Nam Pani uwiecznić te wspaniałe chwile, aby na dłózgo mogły pozostać w Naszej pamięci. Będzie mi niezmiernie miło Panią poznać i opowiedzieć swoją historię. Pozdrawiam serdecznie.
00:19 | 02.11.2013
może jeszcze nie za późno....
dodał: Magda Odpowiedz
Dobry wieczór. Pani Justyno, jak większość kobiet piszę, bo brakuje mi wiary w siebie. Runął mój świat. Mąż bardzo mnie zawiódł. Znałam go od piaskownicy. Chodziliśmy ze sobą od "dziecka". Po piętnastu latach małżeństwa musiałam od niego odejść, choć był dla mnie wszystkim...Nigdy nie miałam ładnego zdjęcia, a właściwie żadnego, bo chyba jestem strasznie niefotogeniczna, więc unikałam aparatu. Mam dwójkę cudnych, zdolnych dzieci. Córcia gra na skrzypcach i klarnecie, syn na gitarze. Ostatnio dzieci były dla mnie ogromnym wsparciem, choć też wycierpiały wiele przez tatę... To z ich powodu piszę. Córka poprosiła mnie o zdjęcie do albumu, który przygotowywała do szkoły, i okazało się, że ja nie mam zdjęć... byłam u fotografa, ale zaraz po wyjściu od niego wszystkie podarłam- wyglądałam na nich koszmarnie, chociaż w rzeczywistości chyba nie jest aż tak źle...Wiem jakie cuda potrafi Pani zrobić... dzisiaj to moje największe marzenie. Pozdrawiam
03:20 | 28.10.2013
moje świadectwo
dodał: Jenny Odpowiedz
GREAT CASTER SPELL ( Laco ), które wprowadzają mój były facet BACK TO me.I chcą świadczyć o wielkiej rzucającego czar , który pomógł mi, kiedy wszelka nadzieja została utracona . Zerwałam z moim byłym chłopakiem, z tylko małe nieporozumienie nadzieję, odezwiemy się wkrótce , ale rzeczy się pogarsza , aż skontaktowałem (Dr Laco ) , którzy pomagają mi w jego mocy , aby sprowadzić go z powrotem , i nigdy nie wierzył w rzucającego zaklęcie , aż i natknąć (Dr Laco ) Cóż to będzie wielkie grzechy , jeśli mam wyjść stąd bez porzucenia kontaktu tego wielkiego maga czaru , w przypadku, gdy potrzebujemy pomocy tego wielkiego maga czarów można się z nim skontaktować poprzez jego e-mail : ( lacopowerfulspellcaster@yahoo.com ) po nim skontaktować wszystkie twoje problemy będą się jeszcze raz i powiedzieć, bardzo wielkie dzięki dla ciebie sir za pomoc , aby odzyskać mój ex chłopaka , i proszę pana utrzymać dobrych ludzi przyczyną pracy mogą potrzebować twojej pomocy . : = Małżeństwo miłość : = Problem Biznes : = Problem w żonie męża : = Podróże zagraniczne : = Problem w nauce : Problem = jako bezdzietny : = Problem Fizyczne : = Problem w relacjach rodzinnych : Problem = w miłości : = Umyślnego małżeństwo : = Promocje nasz powrót miłość wised Pobierz wszystkie rozwiązania w Twoim życiu w ciągu 36 godzin i 101 % gwarancją .
22:20 | 09.10.2013
UCIEKAJĄCE MARZENIE
dodał: EMIMAC Odpowiedz
Witam, Nazywam się Emilia Maćkowska. Nie jestem gruba,tak mi się wydaje:). Jestem szczęśliwą mamą dwójki dzieci. Kocham mojego męża a on mnie. Jesteśmy ze sobą 8 lat po ślubie.... Na które nie dotarł fotograf... Mam takie byle jakie zdjęcia z naszego ślubu.Moim powracającym i uciekającym marzeniem jest jedno piękne zdjęcie z naszego ślubu. Nie wiem czy z tymi zdjęciami dało by się coś zrobić. Od lat marzymy o wspólnej sesji zdjęciowej aby zrekompensować tamten brak. Brakuje mam zawsze pieniędzy na taką sesję bo dom bo dzieci...Jest to moje takie ciche ogromne marzenie. bardzo żałuje że nie mamy takich pięknych chwil we dwoje uwiecznionych na zdjęciu. Łzy napływają mi do oczu jak o tym pomyśle. to taka żałość chowana na dnie w sercu która co jakiś czas daje o sobie znać że tam jest.
15:55 | 02.10.2013
Nazywam się Jennifer moje życie jest pełne radości, ponieważ Dr takuta zapytał mnie być
dodał: Jennifer Odpowiedz
Nazywam się Jennifer moje życie jest pełne radości, ponieważ Dr takuta zapytał mnie być szczęśliwym Co mi się stało nie jest to, co mogę zachować tylko dla siebie, ale również powiedzieć światu tak, że te, które były kiedyś jak mi będzie dostać się tam kochać tych, z powrotem i była zadowolona po raz kolejny. Ja i mój kochanek miał kilka problemów, które prowadzi do naszego rozpadu, ponieważ po czym moje życie nigdy nie było samo próbowałem wszystkie metody, aby dostać go z powrotem, ale były to po prostu marnowanie wysiłku i straty czasu. Ale pewnego dnia podczas moich poszukiwań w internecie natknąłem zeznań komuś o dr takuta pomógł mu dostać się jego kochanka z powrotem więc skontaktowałem Dr.takuta i mojej największej Dr.takut niespodzianka była w stanie przywrócić mój kochanek w ciągu 48 godzin. Z wielką rzeczą, co wydarzyło się w moim życiu i postanowił powiedzieć całemu światu o tym wielkim człowieku nazwie Dr takuta. Dla tych, którzy potrzebują coś powiedział mi, że w jego świątyni nie jest wiedzieć, niemożność teraz uważam go tak bardzo znajomych jeśli potrzebujesz pomocy, prosimy skontaktować się z nim za pośrednictwem poczty elektronicznej: takutaspelltemple@gmail.com i obiecuję ci, że twój kochanek na pewno wrócimy do was.
13:47 | 23.08.2013
sesja
dodał: kelly Odpowiedz
Witam :) Jestem w 25 tygodniu ciąży i chciałabym aby to Pani uwieczniła za pomocą swojego aparatu :) Cóż tu dużo mówić, takie marzenie ma każda kobieta. Pozdrawiam
18:56 | 16.08.2013
foto
dodał: kasia Odpowiedz
Witam p.Justynko.Mam na imię Kasia,jestem ze Skarżyska Kamiennej,mam dwoje dzieci,jestem wdową i interesuje się fotografią jak Pani.Zawsze chciałam żeby spełniło się moje marzenie żeby spotkać się z Panią.Oglądam Pani program i zazdroszcze kobietą które zmieniają się w programie,są szczęśliwe po metamorfozie i mam nadzieje żeby w programie przeżyć i odmienić się i przeżyć przygodę.Pozdrawiam.Kasia
22:31 | 08.08.2013
beznadziejny przypadek
dodał: agnieszka Odpowiedz
witam mam na imię Agnieszka(26l) jestem z moim partnerem już od trzech lat od roku staraliśmy się o dziecko kiedy już zaszłam w ciąże okazało się ze dziecko było martwe i trzeba było usunąć strasznie się roztyłam załamałam i nie mam chęci na bycie piękna za rok planujemy ślub w lipcu chyba będę wyglądać jak słoń nie wiem jeszcze w co się ubiorę nie mam pomysłu na fryzurę nie wiem kto mnie umaluje nic nie wiem nie mam sil na to ale muszę udawać przed moim partnerem ze wszystko jest ok. Może gdybyś przyjechała na moje przyjecie było by mi bardzo milo a gdybyś wykonała nam sesje zdjęciowa było by cudownie ale o czym ja marze. Pozdrawiam.
18:10 | 02.08.2013
mażenie urodzinowe
dodał: olszowka Odpowiedz
witam serdecznie mam na imie Ania ,jestem szczesliwa zoną i mamą dwóch wspaniałych synów (11lat i 4).W listopadzie skoncze 30 lat i przyszedł czas dla mnie małych podsumowań.Odkiedy zostałam mamą to moje zycie zaczeło sie toczyc w rytmie domu obiadów chorobliwego dbania o porzadek w domu.Zanim spostrzegłam przyło mi sie ok 20kg kolor włosów i fryzura niezmienna od 10lat.Ogladajac Pani program poczulam ze mogło by sie spełnic moje mazenie choc na chwile chciałabym poczuć sie piękna i zobaczyc sie na wspanialych zdjeciach.Nigdy zdjec niechciałam miec robionych a tym bardziej od pasa w dół ze wzgledu na swoja tusze bałam sie zobaczyc.Patrzac na Pani sesje to kobiety naprawde uwierzyły w siebie i bedac niezauwazalnymi motylkami przeistoczyły sie w wielkie piekne motyle..wieże cichutko ze mazenia sie spełniaja. pozdrawiam cieplutko ania
18:38 | 28.06.2013
Uszczesliwmy moja mame !!!
dodał: Klaudia_01 Odpowiedz
Moze zaszne od tego że moja mama jest cudowna. Nazywa się Agata. Pracuje i zajmuje się mna i moim młodszym bratem Emilem. Ja nazywam się Klaudia. Mam 12 lat i bywam nieznosna. Ale moja cudna mama zawsze mnie wspiera, we wszystkim co robie. Czesto tez sie kłoce z Emilem, dajemy mamie popalić! Tata nazywa się Piotr i pracuje do pozna. Mama ma ciezka fizyczna prace. Jest bardzo zaangazowana i jak coś zacznie, to zawsze skończy. Zawsze mysli o innyh, a o sobie czesto zapomina. Jest przemeczona i nie wierzy w siebie. Musiała opuscić ukochana Polske bo tata dostał prace w Szwecji. Trudno jej było zostawić rodzine, ale zrobiła to dla mnie i dla taty. Rok pozniej przyszedł na świat Emilek. Mama uwaza że jest gruba i tak dalej... Nie zgadzam sie z tym!!! Mama jest piękna i chce jej to pokazać. Oddała bym bardzo wiele by mama widziała w sobie tego człowieka jakego ja i wszyscy inni widza. Moze te zdjecia jej w tym pomoga! Prosze pomozcie mi uszczesliwic moja mame :) Klaudia.
20:29 | 25.06.2013
Moja kochana mama
dodał: gosia89 Odpowiedz
Moja mama po stracie swojego ojca, który zmarł na raka krtani, rzuciła palenie. Udało jej się, ale przez te kilka lat przytyła aż 10 kg. Ma 43 lata, a ubiera się w luźne ciuchy, które bardziej pasują do kobiet po 60tce. Przestała czuć się atrakcyjna. Chciałabym móc zobaczyć ją w nowej odsłonie, pewną siebie i szczęśliwą.
16:56 | 25.06.2013
moje świadectwo o wielkiej rzucającego czar
dodał: Anya Odpowiedz
Nazywam się Ania z Rosji, muszę dać to cudowne świadectwo, które jest tak niewiarygodne, aż do teraz. Miałem problem z moim byłym mężem 2 lata temu, która prowadzi do naszego rozpadu. kiedy zerwała ze mną, że nie był mój własny znowu, i czuł się tak pusty w środku mnie, moją miłość i sytuacja finansowa stała się najgorszego, aż Mój bliski przyjaciel Lucy powiedział mi o rzucającego czar, który pomógł jej w tym samym problemem zbyt jego nazwisko jest dr Pluto. I napisz dr Pluto rzucającego czar i powiedziałem mu mój problem i zrobiłem to, co on zapytał mnie, do cięcia długie opowiadanie. Zanim się zorientowałem, co się dzieje mój mąż dał mi zaproszenie i powiedział mi, że wraca do mnie w ciągu zaledwie 2 dni i był tak szczęśliwy, że mam go z powrotem do mnie. Mamy dwoje dzieci razem i jesteśmy zadowoleni z siebie. Dzięki dr Plutona za uratowanie mojego związku i zapisywania właścicielem również innych też. kontynuować dobrą pracę, Jeśli jesteś zainteresowany skontaktuj się z nim i świadczyć to błogosławieństwo jak ja, wielki rzucający czar adres e-mail jest (templeofallsolutions@gmail.com) jesteś najlepszy spośród wszystkich w Internecie rzucającego czar mam nadzieję zobaczyć moje zeznania i również modlić się o mojej rodzinie też.
18:48 | 11.05.2013
pomoc koleżeńska
dodał: beata2013 Odpowiedz
Piszę w "imieniu" (moja decyzja)mojej przyjaciółki. Kobieta ma 45lat i 24 lata "w związku", 24 lata służenia i wspierania "pijącego" męża, prowadziła firmę transportową (w trakcie likwidacji), pracuje w przedszkolu jako nauczyciel. Została brutalnie oszukana. Podnosiła 'go' , walczyła przez lata z nałogiem po czym została porzycona i bardzo samotna. Ma 23 letniego syna, który ma niestety swoje życie. Nie mieszka z matką. Moja przyjaciółka mieszka sama , boryka się z samotnością i problemami , również finansowymi po "nim". On znalazł drugą , udaje abstynenta i ma gdzieś 24 lata wspólnie "spędzonych" lat. Zrobiła swoje i dostała " kopniaka" , kiedy to ona powinna dawno temu to uczynić. Po dzisiejszej rozmowie z koleżanką widzę ,że jest z nią bardzo źle , a w szczególności o jej kobiecość chodzi. Czuje się potwornie, do niczego , brzydka .......... . Tak bym chciała jej pomóc , tak od wewnątrz. Pomyślałam ,że program Pani Justyno byłby ratunkiem. Czy mogłabym liczyć na spotkanie i dłuższą rozmowę? Zmartwiona i bezradna przyjaciółka Beata
11:48 | 26.04.2013
Proszę o pomoc dla mamy
dodał: kachaa845 Odpowiedz
Witam. Pani Justyno proszę o pomoc dla mojej mamy. Jest ona 47-letnią kobietą, która nie akceptuje swojego ciała. Czasami próbuję ją ubrać, zrobię makijaż, ułożę włosy ale nic ją nie zachwyca. Przestała dbać o siebie. Czasami mam wrażenie, że w lustrze nie może na siebie patrzeć ale nie umie się zebrać do kupy aby coś w sobie zmienić. Nie wie co do czego założyć bo jak twierdzi we wszystkim i tak wygląda źle. Bardzo proszę o pomoc dla niej. Pozdrawiam Katarzyna
17:52 | 25.04.2013
Pragnienia Kasi Ciesielskiej
dodał: mama Odpowiedz
Kochana Pani Justyno jestem mamą czwórki dzieci. Jestem kobietą spełnioną, ale pragnącą zobaczyć to czym zostałam obdarzona w Pani obiektywie. Mam synka z zespołem Aspargera i dwoje dzieci z ADHD, oprócz tego sama pracuje i pomagam dzieciom niepełnosprawnym.Mam cichą nadzieję, że będę mogła w Pani programie przeżyć wspaniałą przygodę i pokazać innym, że mieć niepełnosprawne dziecko to nie wyrok oraz ,że wielodzietna rodzina to niekoniecznie patologia, a mama i tata to niekoniecznie zaniedbani ludzie. Czekam na odpowiedz.
15:57 | 06.03.2013
w obiektywie justyny steczkowskiej
dodał: yvonne Odpowiedz
witam!!!jestem skromną dziewczyna pragnącą poznać wielu rzeczy w życiu.od najmłodszych lat choruję na tzw.skoliozę kregosłupa z tego względu jestem bardzo ograniczona ponieważ przeszłam powazne operacje kregosłupa.moim wielkim marzeniem jest poznać panią Justynę i przeżyc miłą przygodę!!!pozdrawiam
23:49 | 21.02.2013
chcę w końcu zmienić coś w swoim życiu
dodał: zamknieta w sobie 25 Odpowiedz
...nie wiem skąd u mnie ta odwaga żeby napisać.. mam 25 lat, jestem bardzo skrytą osoba..już trochę przeżyłam w swoim życiu..stałam się nieufna. nie potrafię uwierzyć w siebie..mam wspaniałego chłopaka,jesteśmy ze sobą pół roku, a ja nie potrafię uwierzyć w komplementy które mi mówi.ciągle boję się że mnie zostawi,że odejdzie do innej-ładniejszej... ;( dla mnie każda inna jest ładniejsza i lepsza ode mnie. nie potrafię siebie zaakceptowac,i tego jak wyglądam.. nigdy nie czułam się ładna.ukrywam siebie, boję sie spojrzeń ludzi którzy na mnie patrzą, boję się że się ze mnie śmieją..nie pamiętam żebym kiedykolwiek szła z podniesioną głową.. mój chłopak ciągle powtarza że muszę zaakceptować siebie i w siebie uwierzyć, ale nie potrafię. nie chodzi mi o udział w programie bo i tak wstydziłabym się wystąpić przed kamerą. chcę Pani i Pani ekipie podziękować za to co robicie..to wspaniałe;) widać że wierzy Pani w siebie,Pani Justynko... proszę niech mi Pani powie z kąd bierze Pani siłę... proszę niech mi Pani doradzi co mam zrobić żeby w końcu spojrzeć w lustro i szczerze się uśmiechnąć...jak mam uwierzyć w siebie.. proszę o odp. o jakąś chociaż najmniejszą wskazówkę.. to dla mnie naprawdę bardzo ważne. pozdrawiam cieplutko.
16:58 | 19.02.2013
LEKARZE DUSZ:)
dodał: ilona 24 Odpowiedz
Smutno trochę,że tyle nas jest... :( Przykre,że nie każdej kobiecie,która nie potrafi sama zaradzić przeciwnościom,złośliwościom losu mogą pomagać takie osoby jak Pani Justyna i Jej Ekipa.Wszystkim,którzy mieli tą szansę zazdroszczę:),a wszystkim którzy im ją dają dziękuję:) Pozdrawiam
13:15 | 05.02.2013
Cudowny program zmieniający życie kobiet
dodał: sylwia Odpowiedz
Witam mam na imię Sylwia mam lat 27 nie potrafię cieszyc się z życia a jak patrze na ten program to sama tak nagle chciałabym się zmienic jestem pod wielkim wrażeniem jak zmienjają się te kobiety.
17:07 | 02.02.2013
Witam
dodał: Karolina Odpowiedz
Witam jestem 28letnią mamą mam dwie piękne córeczki , starsza córka zachorowała w wieku 3lat na białaczkę teraz ma 6lat i jest wszystko dobrze ale nerwy i stres będą zawsze,jestem szczęśliwa ze córka jest z nami w domku cała i zdrowa, ale w mojej głowie zawsze będzie myśl aby to już nigdy nie wróciło. Wasz program jest wspaniały Patrycja uwielbia zdjęcia i bardzo jej się podobają wasze sesje spytała czy ja mogła bym w nim wystąpić, wahałam się pisać ale stwierdziłam ze może faktycznie choć raz w życiu można przeżyć coś tak wspaniałego.Jak można się zgłosić do waszego programu? może spróbowała bym poczuć się znów jak prawdziwa kobieta!. Proszę o odpowiedz jak można się z wami skontaktować i zgłosić do programu???
20:25 | 01.02.2013
Pani Grochola
dodał: Justyna Odpowiedz
Witam...dzisiaj ogladałam program z uczestnictwem Pani Kasi Grocholi.Jestem pod wielkim wrażeniem zdjęć...ogólnie całości,tego jak Pani pokazała Panią Kasię.Jej przemianę na zdjęciach..to w jaki sposób pokazała Pani piękno,które tkwi w Nas..kobietach....bo piękno nie zawsze da się ujrzeć na zewnątrz.Pani zdjęcia sa przecudne..ogólnie program jest cudowny.Pozdrawiam cieplutko i czekam z niecierpliwością na kolejne odcinki;)
15:03 | 29.01.2013
pragnienie akceptacji
dodał: izabelka Odpowiedz
Witajcie mam na imię iza jestem mężatką od prawie 7 lat, mam 2 fantastycznych synów i dobrego męża, zapytacię więc w czym problem a mianowicie w tym iż od jakiegoś czasu czuję się samotna mimo fantastycznej rodziny, kiedyś byłam zawsze uśmiechniętą szybko nawiązującą kontakty pewną siebie dziewczyną, teraz czuję się SZARAmimo zmiam fryzur i koloru włosów) pyza ( 19 kg więcej po ciązach) poprostu BRZYDKIE KACZĄTKO W wersji BIG Dodam także że na ten moment to już 6-ty rok siędzę w domu i wychowuję naszych synów, chciałabym na nowo zobaczyć zachwyt w oczach męża gdy na mnie spojrzy. BŁAGAM POMÓŻCIE ABYM Z PRZYDKIEGO KACZATKA STAŁA SIĘ ŚLICZNYM ŁABĘDZIEM
18:12 | 25.01.2013
Wspaniale Justynko !!!
dodał: Małgorzata Odpowiedz
Droga Justynko....estem po czasem oglądam Twoj program i jestem pod wrażeniem Twoich umiejętności... ale dzisiejsza sesja zrobila na mnie ogromne wrazenie. Zrobiłas prawdziwa Królową z kobiety, ktora chcialaby byc jej sluzaca. Program wspanialy i Ty jestes Wspaniala....i Wy wszyscy!!! Gratuluje super pomysłu.
20:46 | 21.01.2013
mieć ta piękne zdjęcia ... uchwycić chwile
dodał: Magda Odpowiedz
Witam, Ostatnio oglądałam ten program, zdjęcia które robi Pani Justyna są cudowne... najpiękniejsze metamorfozy przeżywają jednak kobiety... Oczywiście pisze, tu bo bardzo bardzo bardzo bym chciała mieć pamiątkę, zostawić pamiętke moim bliskim... mojej córce... Moja historia, mam 29 lat w wieku 26 lat zdiagnozowano u mnie nowotwór. Pokonałam te świństwo, przynajmniej mam taką nadzieje, ale przeszłam długie leczenie, które pozostawiło swoje. Z bardzo atrakcyjnej kobiety stałam się kobietą patrząc w lustro i szukającej tej atrakcyjnośće co wcześniej w lustrze... zamiast tego widzę ciągle krótkie włosy, zmarnowaną twarz, i wystający guzik w klatce piersiowej... Pomimo tego, jestem szczęśliwą mamą uroczej czterolatki, i cieszę się z chwili, która To Pani dzięki obiektywowi potrafi zatrzymać. Chciałaby mieć takie cudowne zdjęcia dla mojej uroczej córki... i męża. Pozdrawiam gorąco .
18:05 | 18.01.2013
Majka jezowska
dodał: kaja Odpowiedz
rewelacja!!! Program z Majka Jezowska to cudo!!! Swietny sposob pokazania seksapilu, ktorego Pani Majka ma duuuzo. Marze o takich zdjeciach. pokazalabym je w swoim ...domu. Buziaki Krysia
13:04 | 15.01.2013
Rodzina
dodał: izollda1 Odpowiedz
Witam mam 37 lat dwóch synów 7 i 16 od ponad pół roku choruje na depresję nic mnie nie cieszy a chciałabym dla swojej rodziny być ta sama mamą która byłam wcześniej jesteśmy z mężem ponad 22 lata i taki kopniak by się przydał.
01:28 | 13.01.2013
Jak mam mój ex kochanka ponownie
dodał: Anita Odpowiedz
Hello, Jestem pani Rhoda z polskiego. Chcę używać tego medium wdzięczni dr Sambola za wielką pomocą zaklęcia ma on oddać mojego wybuchu relacji. od ostatnich 6 lat byłem w związku z moim problemem ex, on zawsze mnie bić, nigdy nie wiedziałem, że ma inną dziewczynę za miastem, jej nazwa jest Michel, dopóki nie dostanę swojego adresu e-mail z Internetu, więc napisz do niego i położyłem wszystkie moje skargi do niego, obiecaj mi, że ja jestem, aby utrzymać się z dala od niego, a ja naprawdę uzgodniono na nim, ale na warunku, że moje zwycięstwo ex będzie z powrotem,,,, ale kilka naprawdę kilka elementów używa do konsultacji jego wielką sanktuarium, jego plan dla mojej relacji było wypełniać i moja porażka ex wrócił ponownie w ciągu 48hrs ... proszę, jeśli są w takim bałaganie dzisiaj proszę skontaktować się z nim w Dr.sambolaspellcaster @ solution4u.com. Ale co mam zrobić? Czy mam mu powiedzieć teraz? Aneta.
10:15 | 12.01.2013
proszę o danie mi nadzieji
dodał: justyna Odpowiedz
witam mam na imię justyna,mam 24 lata.moje życie od 2lat traci sens,mam depresje, byłam ofiarą pizemocy.chciała bym zmiebić swój wygląd,wyglądać tak jak iare lat temu.jestem w zwtązku od prawie 3 lat,nie mamy dzieci choć chciała bym,zmiana wyglądy dała by mi pewność siebie której niemam.chciała bym pokazać chłopakowi jak i rodzinie że pos smutnymi oczami kryje się piękno
14:05 | 11.01.2013
Szczęśliwa
dodał: Olka Odpowiedz
Witam ;) Mam 23 lata, jestem ze swoim chłopakiem już od 4 lat. Jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi. Chciałabym podarować mu prezent jakim byłaby moja sesja zdjęciowa. Jednak nie mam odwagi pójść do pierwszego lepszego zakładu fotograficznego. Oglądam Pani program i strasznie podobają mi się Pani zdjęcia dlatego pomyślałam, że nie zaszkodzi napisać.
13:33 | 01.01.2013
chce troche szczęścia
dodał: roxi Odpowiedz
Witam mam 40 lat i nie mam szczęścia w życiu prywatnym nie potrafię sobie poradzić z zdradą ukochanego, miesiąc temu mnie tak bardzo kochał a na święta miał już nową i młodszą, wiem że nie jestem ładna i atrakcyjna,chciałabym jeszcze uwierzyć w siebie i zapomnieć o bólu jaki mi zostawił. Chciała bym pokazać wszystkim mężczyzną i spełnić swoje marzenie,że niema brzydkich kobiet i należy im się szacunek obojętnie jak wyglądają.
01:28 | 04.12.2012
on przyniesie plecy chłopaka
dodał: eunice Odpowiedz
on przyniesie plecy chłopaka jestem Eunice i chcę podziękować Dr.jadula za przyniesienie mojego byłego chłopaka, zerwaliśmy przez ponad 9 miesięcy, a on powiedział mi, że nigdy nie będzie chciał mnie widzieć w swoim życiu jeszcze raz. Kocham go tak bardzo, aby rozszerzyć, że nie mogę myśleć o deating żadnego człowieka ponownie, byłem zdezorientowany i wcisnąć z powodu miłości miałem na him.i zrobił wszystko, co zrobić, aby go do mnie wrócić, ale wszystko poszło w próżno. więc postanowiłem skontaktować się z rzucającego zaklęcie, i nie wierzy w zaklęcia rzucając po prostu chcę spróbować to może być, że to działa dla mnie. Skontaktowałem dr jadula o pomoc, a on powiedział mi, że trzeba rzucić czar miłosny na niego i powiedział mu, żeby to zrobić. po 3 dniach zadzwonił do mnie mój chłopak i zaczął przepraszać za zostawiając mnie i też powiedział mi, że wciąż mnie kochasz. Byłem bardzo szczęśliwy i dziękuję za pomoc drjadula wrócić mój ex z powrotem do moich rąk. Jego czar jest największa na całym świecie, to była miłość zaklęcie rzucił na mój ex, które sprawiają mu przyjść do mnie. wszystkie panie, które chcą z powrotem swoje ex back chcę Ci skontaktować Dr.jadula do zwrotu byłym chłopakiem i także twoja ex dziewczyna może też rzucić jakiekolwiek zaklęcie chcesz go oddać na Ciebie. jego e-mail kontakt jest jadulaspelltemple@gmail.com prostu spróbować go i ich będzie rozwiązanie sprawy.
00:58 | 04.12.2012
on przyniesie plecy chłopaka
dodał: EUNICE Odpowiedz
on przyniesie plecy chłopaka jestem Eunice i chcę podziękować Dr.jadula za przyniesienie mojego byłego chłopaka, zerwaliśmy przez ponad 9 miesięcy, a on powiedział mi, że nigdy nie będzie chciał mnie widzieć w swoim życiu jeszcze raz. Kocham go tak bardzo, aby rozszerzyć, że nie mogę myśleć o deating żadnego człowieka ponownie, byłem zdezorientowany i wcisnąć z powodu miłości miałem na him.i zrobił wszystko, co zrobić, aby go do mnie wrócić, ale wszystko poszło w próżno. więc postanowiłem skontaktować się z rzucającego zaklęcie, i nie wierzy w zaklęcia rzucając po prostu chcę spróbować to może być, że to działa dla mnie. Skontaktowałem dr jadula o pomoc, a on powiedział mi, że trzeba rzucić czar miłosny na niego i powiedział mu, żeby to zrobić. po 3 dniach zadzwonił do mnie mój chłopak i zaczął przepraszać za zostawiając mnie i też powiedział mi, że wciąż mnie kochasz. Byłem bardzo szczęśliwy i dziękuję za pomoc drjadula wrócić mój ex z powrotem do moich rąk. Jego czar jest największa na całym świecie, to była miłość zaklęcie rzucił na mój ex, które sprawiają mu przyjść do mnie. wszystkie panie, które chcą z powrotem swoje ex back chcę Ci skontaktować Dr.jadula do zwrotu byłym chłopakiem i także twoja ex dziewczyna może też rzucić jakiekolwiek zaklęcie chcesz go oddać na Ciebie. jego e-mail kontakt jest jadulaspelltemple@gmail.com prostu spróbować go i ich będzie rozwiązanie sprawy.
13:03 | 08.01.2013
Odp.: on przyniesie plecy chłopaka
dodał: Justyś
Jasne niema sprawy będę
00:46 | 04.12.2012
on przyniesie plecy chłopaka
dodał: mario jack Odpowiedz
on przyniesie plecy chłopaka jestem Eunice i chcę podziękować Dr.jadula za przyniesienie mojego byłego chłopaka, zerwaliśmy przez ponad 9 miesięcy, a on powiedział mi, że nigdy nie będzie chciał mnie widzieć w swoim życiu jeszcze raz. Kocham go tak bardzo, aby rozszerzyć, że nie mogę myśleć o deating żadnego człowieka ponownie, byłem zdezorientowany i wcisnąć z powodu miłości miałem na him.i zrobił wszystko, co zrobić, aby go do mnie wrócić, ale wszystko poszło w próżno. więc postanowiłem skontaktować się z rzucającego zaklęcie, i nie wierzy w zaklęcia rzucając po prostu chcę spróbować to może być, że to działa dla mnie. Skontaktowałem dr jadula o pomoc, a on powiedział mi, że trzeba rzucić czar miłosny na niego i powiedział mu, żeby to zrobić. po 3 dniach zadzwonił do mnie mój chłopak i zaczął przepraszać za zostawiając mnie i też powiedział mi, że wciąż mnie kochasz. Byłem bardzo szczęśliwy i dziękuję za pomoc drjadula wrócić mój ex z powrotem do moich rąk. Jego czar jest największa na całym świecie, to była miłość zaklęcie rzucił na mój ex, które sprawiają mu przyjść do mnie. wszystkie panie, które chcą z powrotem swoje ex back chcę Ci skontaktować Dr.jadula do zwrotu byłym chłopakiem i także twoja ex dziewczyna może też rzucić jakiekolwiek zaklęcie chcesz go oddać na Ciebie. jego e-mail kontakt jest jadulaspelltemple@gmail.com prostu spróbować go i ich będzie rozwiązanie sprawy.
12:47 | 30.11.2012
zapomnialam
dodał: ania Odpowiedz
Proszę o pomoc. Zapomniałam jak to jest być kobietą- prawdziwą kobietą, znającą swoje wartości....
21:52 | 21.11.2012
witam:)
dodał: frezja Odpowiedz
Witam Pani Justyno! Oglądam Pani program i bardzo mi się podoba, że te zagubione, smutne, niezbyt pewne siebie kobiety przychodzą do programu i wychodzą z niego z błyskiem w oku. Mi samej brakuje tego błysku. Jestem mężatką od 4 lat, ale mój mąż nie patrzy już na mnie tak jak kiedyś. Chciałabym, żeby to powróciło, żebym znowu stała się atrakcyjna dla niego. Marzę o tym by wziąć udział w Pani programie. Sesja zdjęciowa pomogłaby mi przywrócić wiarę w siebie.
12:43 | 20.11.2012
mama Trojaczków
dodał: Aneta Odpowiedz
Pani Justyno, już kiedyś do Pani pisałam, że jestem szczęśliwą mężatką ale nie mam dzieci. Po 4 latach modlitw, doczekaliśmy się dzieciątek, jesteśmy rodzicami Trojaczków. W ciąży bardzo dużo przeszła min. cholestazę (tak jak Pani), leżałam przez 2 miesiące w szpiatlu z zagrażającym przedwczesnym porodem. Urodziłam moje szczęścia w 29 tc, dzieci razem ważyły 2940, małe kruszynki. W grudniu Maluchy skończą 2 latka, są zdrowe i bardzo żywiołowe. Niestety moja kobiecość gdzieś się zagubiła, nie mam na nic czasu. Myslę, że spotkanie z Pania i Pani obiektywem pozwoliłyby bym znowu poczuła się Piękna....Pozdrawiam, Aneta (34l)
20:11 | 17.11.2012
TEŻ TAK BYM CHCIAŁA
dodał: agnieszka Odpowiedz
Pani Justyno też tak bym chciała ale nigdy nie miałam szczęścia wzięcia udziału w taki programie więc mogę tylko pozazdrościć innym paniom oglądając ich zdięcia i pani program ale pani to ma talent naprawdę ślicznie pozdrawiam
14:48 | 16.11.2012
w obiektywie Justyny Steczkowskiej
dodał: martuha Odpowiedz
Pani Justyno, mam na imię Marta. Jestem świeżo upieczoną mamą 4-miesięcznej córeczki. Siedząc w domu z dzidzią zaczęłam oglądać Pani program. Przyznam szczerze, że bardzo mi się spodobało jak "leczycie" dusze kobiet. Właśnie dlatego postanowiłam napisać do Was. Wstąpiłam właśnie w nowy etap życia, zresztą bardzo cudowny, nikt tego nie zrozumie kto nie przeżył macierzyństwa. Jest to nowe doświadczenie dla mnie. Zawsze chciałam mieć dzieci i bardzo się cieszę z pojawienia się na świecie mojej córeczki. Ona wywróciłam mój świat do góry nogami. Ja osoba bardzo żywiołowa i wszędobylska, jeżdżąca na motorze, zawsze pracująca stałam się panią domu. To znaczy musiałam zrezygnować z pracy, ponieważ dzidzia nie chce z nikim innym zostać w domku. Pisze do Was gdyż nie chce się całkiem zasiedzieć w domu, chce coś zrobić dla siebie dla naszej rodziny. Taka sesja zdjęciowa to pamiątka na całe życie. Oprócz tego od zawsze chciałam mieć taką profesjonalną sesje zdjęciowa. A poza tym myślę, że to może być fajna przygoda życia. Jestem ciekawa jak Pani widziałaby mnie oczami obiektywu Justyny Steczkowskiej. A druga strona to taka, iż jestem ciekawa poznania Pani oraz osób z którymi Pani pracuje. Makijaż , stylizacja, fryzjer... Pozdrawiam Marta
12:58 | 16.11.2012
w obiektywie
dodał: irena Odpowiedz
Pani Justyno , od zawsze jestem wielbicielką pani talentu.Moim marzeniem jest wziąć udział w Pani programie i przejść metamorfozę. Mam już 54 lata, jestem ponoć ładną , atrakcyjną kobietą, ale nie jestem fotogeniczna. Oglądając jednak Pani program zaczynam wierzyć w to, że Pani udało by się wydobyć ze mnie coś ładnego.Choć raz w życiu miałabym profesjonalne zdjęcia,moje dzieci i wnuki miałyby na pamiątkę piękne zdjęcia mamy i babci, a ja choć troszkę byłabym szczęsliwsza i być może nabrałabym pewności siebie.
19:03 | 09.11.2012
W obiektywie....
dodał: madziulka Odpowiedz
Moim wielkim marzeniem jest wziąć udział w Pani programie. Po wielu przeżyciach i problemach wreszcie wszystko się ułożyło. Jestem mamą...Sesja zdjęciowa z moją małą córeczką to marzenie,które- mam nadzieję-kiedyś się spełni.
12:58 | 09.11.2012
Na przekor losowi
dodał: Renia Odpowiedz
Hej Justys.Pisze,choc przemawia przeze mnie odrobina niepewnosci...Nie mam zycia uslanego rozami.Czoje sie niedoceniana przez meza.Przez to ukradł mi moja wartosc i pewnosc,ze nadal jestem piekna kobieta...Chcialabym,zebys pomogla mi udowodnic mu,ze poslubil "modelke" a nie "kopciuszka".Prosze...
21:27 | 28.10.2012
W obiektywie Justyny Steczkowskiej
dodał: Yvonne Odpowiedz
Witam! Od 3 lat przebywam w Norwegii,jak wiadomo kraje skandynawskie są bardzo mroźne i o dobre samopoczucie tutaj ciężko a zwłaszcza o wygląd cera wysuszona ,włosy pod czapeczka nie są zbyt zadbane .Od dawna nie wyglądałam lepiej od tego jak opisuje.Justynko twoje sesje są fantastyczne !!!
19:54 | 28.10.2012
marzenie
dodał: weronika Odpowiedz
Niedawno sączyłam szkołę o profilu fotograficznym .. ale nie mam pomysłu na swoją karierę w tym kierunku. Bardzo podziwiam panią Justynę za to co robi i za wyobraźnie dlatego moim marzeniem jest nie pozowanie do zdjęć ale możliwość towarzyszenia i nauczenia się czegoś poprzez obserwację
13:09 | 19.10.2012
sesja
dodał: embe Odpowiedz
od dawna marzę o profesjonalnej sesji zdjęciowej ale sama nic w tym kierunku nie zrobiłam...jednak gdy patrze na realizacje Pani Justyny i jej ekipy myslę, że tylko z nimi czułabym się swobodnie. efekt końcowy jest powalający, zdjęcia Pani Justyny sa bardzo ciepłe i klimatyczne, i zawsze zaskakujące, wydobywaja wewnetrzne piekno z fotografowanych osób. od 2 tygodni mam 35 lat, wewnetrznie czuję sie młodo ale rozpędzona codzienność nie pozwala mi się poczuc tak kobieco, jak na tych zdjęciach..marzę o spotkaniu z Wami przed obiektywem. Magda
09:58 | 15.10.2012
Jeden Raz
dodał: Patrycja Odpowiedz
Mam 19 lat i nie czuje sie atrakcyjna odkąd zostawił mnie bez słowa chłopak z którym byłm 3 lata,przez ten czs jaki z nim spędziłam,byłam poniżana i obrażana a mimo to byłam z nim bo go kochałam i chyba nadal tak jest..Chciałabym mieć taką sesje
20:11 | 14.10.2012
prosze o pomoc
dodał: KASIA Odpowiedz
Witam mam 23 lata a czuje jak bym miała 35 nie czuje się atrakcyjna a na swoje zdjęcia nie mogę patrzeć bo wyglądam koszmarnie Pani zdjęcia są cudne marze o tym żeby też mieć taka sesję żebym mogła poczuć się atrakcyjnie i kobieco proszę o kontakt
16:18 | 05.10.2012
u progu macierzyństwa
dodał: rozalka Odpowiedz
Właśnie zaczynam 9 miesiąc ciąży i marzy mi się profesjonalna sesja zdjęciowa ukazująca piękno tego niezwykłego czasu dla kobiety..... Udział w programie byłby niezapomnianą przygodą i pamiątką na całe życie, pozdrawiam
13:14 | 05.10.2012
piękną być na moment...
dodał: asiula Odpowiedz
Jestem nieśmiałą, zapracowaną, bojąca się zmian 28-latką. Chciałabym bardzo, aby w wirze codziennych obowiązków wobec dzieci i męża widzieć w sobie prawdziwą kobietę, o której już dawno zapomniałam...
13:19 | 28.09.2012
sesja z mężem
dodał: monia Odpowiedz
Czy jest szansa na sesję zdjęciową z całą moja rodziną tj. dwoje dzieci i męzem . Od zawsze marzyłam o takiej profesjonalnej sesji z najblizszymi Dziękuje
18:04 | 22.09.2012
SESJA ŚLUBNA
dodał: Kinga Odpowiedz
I ja mam zapytanie o sesję ślubną. Czy mamy szansę na takową? Ślub mamy 17 sierpnia 2013 w Gdyni, wesele w Kielnie. Sesja z udziałem Justyny byłaby dla nas niezapomnianym prezentem i pamiątką na całe życie.
23:21 | 21.09.2012
sesja ślubna
dodał: Olga Odpowiedz
Chciałabym zgłośić mojego syna i przyszłą synową do sesji wykonanej przez p.Justynę. Ślub odbędzie się 24 sierpnia 2013 r.w jednym z 5 najpiękniejszych miejsc w Polsce...www.cegielnia -rzucewo.pl, czy mamy szanse?Byłby to piękny prezent od rodziców Pana Młodego, pozdrawiam, mama I "teściowa"
22:16 | 05.08.2012
zgłoszenie do programu
dodał: monika Odpowiedz
Choć przez chwile poczuć się gwiazdą,to takie moje małe marzenie. Witam,mam nadzieję że rozpatrzą państwo moje krótkie aczkolwiek szczere uzasadnienie chęci uczestnictwa w programie.pozdrawiam Monika.
13:26 | 19.07.2012
dreams...
dodał: justyna Odpowiedz
Witam, oglądam czasami Pani program. Uważam, że robi Pani piorunujące zdjęcia. Zainspirowały mnie niektóre Pani pomysły do sesji ślubnej. Wraz z narzeczonym przygotowujemy się do tego ważnego dnia. Jednak jak to bywa wśród młodych ludzi, fundusze ograniczyły nam możliwość zorganizowania profesjonalnej sesji ślubnej... Uwielbiam być fotografowana i zawsze marzyłam, że mój wymarzony dzień owiany będzie nutką niesamowitości zawartą we wspomnieniach w postaci pięknych zdjęć... Jeśli istnieje taka możliwość to chciałabym zgłosić naszą kandydaturę do wzięcia udziału w programie.. Nasz ślub odbędzie się 11.08.2012r. Pozdrawiam serdecznie i życzę dalszego rozwijania się w tym kierunku :-) justyna z. z Elbląga ps. ślub będzie odbywał się na ecofarmie (piękne tereny, dużo zwierząt, świetne budynki w stylu wiejskim)
19:29 | 13.07.2012
w obiektywie Justyny - nie wiem, czy się zmieszczę
dodał: maska Odpowiedz
niby trwam uparcie wczepiona w przezroczysty bezmiar skończoności przewrotne wyroki losu przyjmuje bez zbędnych ceregieli ot tak było minęło a niech tam i jakby nigdy nic maluje usta na czerwono wkładam uśmiech do prawej kieszeni żeby w razie czego był pod ręką i zostawiam klucz w drzwiach na wypadek gdyby niby jestem w pełnej gotowości za kulisami czekam…
20:12 | 28.06.2012
cos dla mamy
dodał: asiullek Odpowiedz
Witam Cie Justynko! Pisze do Ciebie,poniewaz niby prostymi zdjeciami potrafisz sprawic iz zdrugi czlowiek popatrzy na siebie zupelnie z innej strony.Staralam sie ogladac wasz program i za kazdym razem bylam pod wrazeniem waszego jak i Twojego talentu.WAsz program pokazuje nie tylko twoje wspaniale zdjecia ale i potraficie rozmawiac z zupelnie obca wam osoba na rozne tematy i sprawiacie ze ta osoba staje sie usmiechnieta i na te chwile zapomina o swoich problemach i troskach. Ja obecnie mieszkam od 1.5 roku poza domem rodzinnym i strasznie tesknie za rodzina a najbardziej za bardzo wazna mi osoba ktora jest dla mnie moja mama. Wyjechalam z Polski ,niestety nie moge czesto sie z rodzina widywac i od wyjazdu w domu bylam tylko raz.Mama jest bardzo wazna osoba w moim zyciu i dlatego chcialabym a raczej to moje marzenie abys pomogla mi zrobic dla niej niespodzianke pod postacia twoich pieknych zdjec . Moja mama nigdy nie miala lekko w zyciu.Maz a moj ojciec nigdy jej nie szanowal. Bil.katowal.gdyby nie ona wraz z moim rodzenstwem trafilibysmy na ulice. nigdy nie byla na wakacjach ,jakikolwiek grosz odkladala aby kupic nam buty,jedzenie czy oplacic zalegle rachunki.bylo nas czterech dzieci i sama dawala sobie rade! nie prosila nikogo o pomoc bo nawet nie miala sie do kogo zwrocic. teraz gdy mam 22 lata probuje zrozumiec co musiala przezyc i iile musiala sie poswiecic dla nas abysmy mieli to co mamy. a przede wszystkim mamy siebie ! Justyno jesli jestes w stanie mi pomoc prosze odezwij sie !! Pozdrawiam was wszystkich goraco i czyncie to co robicie bo sprawiacie wiele radosci zwyklym ludziom.
13:46 | 26.06.2012
by uwiecznić przemijający czas
dodał: Madzia198585 Odpowiedz
Kto by nie chciał trafić w ręce specjalisty, który potrafiłby wydobyć ze zwykłej szarej myszki kobiece piękno. Mało którą kobietę-żonę-matkę, stać na to by mogła sobie poświęcić trochę wolnego czasu.Dlatego każej z nas potrzebna jest jakaś mała metamorfoza by mogła się dowartościować.
22:42 | 25.06.2012
zgłoszenie - coś dla mojej siostry
dodał: karina80 Odpowiedz
Witam, bardzo chętnie zgłosiłabym swoją siostrę, która ma dośc niską samoocenę, życie wywrócone do góry nogami, dwoje wspaniałych dzieci, które samodzielnei wychowuje od roku i od roku a może nawet od miesiaca zaczyna swoje życie od początku. Ma wiel wsparcia ode mnie, ale siostra to nie to samo, co ekipa, która zdziała cuda wizualne i Pani Justyna, która wykona kilka fantastycznych zdjęć. Wierzę, że udział w programi pomógłby mojej siostrze uwierzyć, że będzie dobrze. Mnie się udało! Siotrzyczko - wierzę w Ciebie!
22:49 | 27.05.2012
justyna
dodał: ania Odpowiedz
byłam na weselu z Justyną ona nie potrafi fotografować żenada pojęcia nie mama jak cannon mógł jej dać aparat i peugot samochód skoro ona nic nie wnosi ciekawego do fotografii
22:04 | 13.05.2012
uwierzyć w siebie
dodał: cebstan Odpowiedz
WITAM.:)Nie będę za dużo pisać,ale może mi Pani pomoże,mam bardzo niską samoocenę uważam się za brzydką, grubą i beznadziejną osobę
16:01 | 13.05.2012
zgłoszenie
dodał: aga.paziewska@wp.pl Odpowiedz
Witam.Mam na imię Agnieszka i zastanawiam się czy kobieta mająca 38 lat, mająca poukładane życie rodzinne właściwie szczęśliwa i spełniona może mieć jedno małe życzenie? Czy to aby nie nadmiar, czy chcę za dużo? Czytając wpisy doszłam do wniosku, że nie mam żadnych szans na udział w programie jestem w miarę zdrowa, szczęśliwa a moje problemy są zwyczajne jak u innych.Jednak pozdrawiam ekipę programu, czekam z niecierpliwością na następny odcinek programu.
17:51 | 08.05.2012
paluszek do góry,zgłaszam sie do odp.hehhe
dodał: JUSTYNA Odpowiedz
Witam serdecznie całą ekipę programu.Mam na imię Justyna mam 31 lat ale ciągle drzemie we mnie mała dziewczynka.Apropos dziewczynek to mam dwie córy,Pati 10 lat i Daria 3lata.Jestem kobieta niespełnioną w zasadzie to prawie pod każdym względem....studia licencjackie ukończyłam cały czas myślę o magisterce; miotam się w poszukiwaniu pracy, w końcu wylądowałam w sklepie spożywczym gdzie nabawiłam się kłopotów z kręgosłupem.Jakby tego było mało mam 10 rocznicę ślubu 31 sierpnia i ciężko dogadać nam się z mężem.Mimo to żyje wciąż marzeniami ze jeszcze będzie lepiej,potrzebuje jednak porządnego kopa ,żeby ktoś napędził mi WIARY we własne możliwości!!!!!!Wierze,że obiektyw Justyny to potrafi!!!!pozdrawiam!!!!proszę o odp...
11:48 | 08.05.2012
zgłoszenie
dodał: kaska Odpowiedz
witam serdecznie.mam na imie kasia i chciałabym zgłosic moją najlepszą przyjaciółke edyte do programu.jest osoba chora na raka piersi,jest po amputacji piersi własnie skończyła radioterapie .cykl chemi która miała po czterech seriach został przerwany gdyż nie przynosił poprawy . teraz bedzie dobrze bo ja nie przyjmuje innej wersji .jest ona osoba ktora nawet teraz jest silna chciałabym żeby ten program dodal troche słonca do jej trudnej sytuacji
02:24 | 08.05.2012
spełnić marzenie
dodał: sylwia333marysia Odpowiedz
Witam. Obejrzałam kilkanaście odcinków Pani programu,każdy z nich był powodem dużego wzruszenia. Mam nadzieję, że CHĘĆ BYCIA TAK PIĘKNĄ KOBIETĄ choć przez chwilę trwania programu to nie jest PRÓŻNOŚĆ, bo gdyby było inaczej to mam duży problem i nie tylko dlatego, że noszę rozmiar 52. Gratuluję pasji która uszczęśliwia innych. Pozdrawiam Sylwia
16:35 | 06.05.2012
Zgłoszenie do programu
dodał: Grzegorz Odpowiedz
Witam Serdecznie, Nie czytałem wszystkich wpisów ale wydaje mi się ,że jestem pierwszym facetem ,który tu zamieszcza komentarz.To ja chciałbym zgłosić moją kochaną żonę do programu w prezencie z okazji rocznicy ślubu .Tak się życie poukładało,że trochę się pogubiliśmy ,praca ,dom ,dzieci i wszystkie obowiązki z tym związane przyćmiło to co nas połączyło.Żona to najbardziej "gospodarna "osobą jaką znam w dość ciężkiej sytuacji jest w stanie sobie ze wszystkim poradzić jednocześnie nie załamać się i walczyć dalej.Patrzę na nią z podziwem ale też ze współczuciem bo wszystko i wszyscy liczą się poza nią .Jest kobietą piękną ale widzę ,że zapomniała o tym ,życie ją przygniotło.Z całego serca proszę o umożliwienie jej udziału w programie i pomoc w odkryciu jej kobiecości ,piękna na nowo żeby odzyskała radość życia i aby jej poczucie bycia kobietą powróciło Pozdrawiam Grzegorz
15:41 | 27.04.2012
Odcinek z Dominiką
dodał: Teresa Odpowiedz
Pani Justyno, obejrzałam dziś odcinek, w którym bohaterką była Dominika. Niesamowita osoba, niesamowita kobieta... Bardzo się wzruszyłam. Łzy lały mi się po twarzy. Zdjęcia są piękne,aż żal, kiedy kończy się program. Cieszę się, że wnosi Pani trochę słońca do życia wielu osób, gratuluję pomysłu na program i życzę wielu sukcesów . Pozdrowienia dla Pani i dla Dominiki! Wszystkiego dobrego!
08:09 | 26.04.2012
Kolejny krok...
dodał: Kamilla Odpowiedz
Droga Pani Justyno, budzę się do nowego życia jak Feniks z popiołow. Wytrwałam w niezdrowym związku dwanaście lat. Dwanaście długich lat totalnego zniewolenia. Dwanaście lat, które rozkorzeniły w mojej świadomości przekonanie, że jestem nikim... że do niczego się nie nadaję, nic nie potrafię... Uwierzyłam w swoją znikomość. Jedyną iskierką rozświetlającą mroki mentalnego lochu były moje dwie cudowne córeczki. One dodawały mi sił... Dwa lata temu postanowiłam to zmienić. Jeszcze nie wiedziałam jak. Byłam pewna jednak, że to nie może trwać całe życie. Rozpoczęłam wyzwalająca psychoterapię. Mozolne sesje, spotkania w grupie kobiet o podobnych problemach powoli zaczęły podnosić z gruzów moje poczucie własnej wartości. W tym roku rozwiodłam się i właśnie jestem w trakcie remontowania mieszkania dla moich córek i dla mnie. Nie mam pieniędzy na wynajem ekipy remontowej, toteż sama z pomoca bliskich próbuję doprowadzić mieszkanie do porządku. Powoli wzrasta moja pewność siebie. Obserwując Pani program, wzruszam się, słuchając historii, doświadczonych przez życie, kobiet. Chciałabym dostać szanse dotarcia, za pośrednictwem Pani obiektywu,do piękna i siły, które może gdzieś tam we mnie tkwią. Pozdrawiam wiosennie.
11:13 | 18.04.2012
marzenie mojej córki
dodał: edyta Odpowiedz
Mam 44lata i chcialabym spelnic marzenie moje córki zrobienie sesji zdjeciowej razem zemna,ona ma lat 14 jest jak na swój wiek bardzo dojrzala i wysoka ale piekna ma pieknie dlugie krecone wlosy.Jestem po rozwodzie ciezko to przezywam ale zyje dzieki mojej najkochanszej istotce,wiem ze nic z tego nie wyjdzie i do sesji nie dojdzie ale próbowalam pozdrawiam cala ekipe buziaki
22:50 | 13.04.2012
Zgloszenie do programu
dodał: Poprawna Odpowiedz
Witam Pani Justyno.. Ciezko jest pisac tak naprawde o sobie..ale moze moja historia Pania zaintersuje.. Mam 30 lat i jestem samotna mama 2 najpiekniejszyych istotek na swiecie..moja starsza coreczka ma 10 lat natomiast mlodsza 6 miesiecy..od 1,5roku jestem sama,gdyz ojciec mlodszej corki zostawil nas gdy bylam w ciazy.. Mimo sytuacji nie poddalam sie nawet na chwile..caly czas rozwijam sie zawodowo,prowadze firme i co dziwne nadal wierze w milosc..Bardzo chcialabym uczestniczyc w takiej sesji wraz z moimi dziewczynkami:) Pozdrawiam
15:23 | 06.04.2012
Zgłoszenie do programu
dodał: Dorota Odpowiedz
Witam serdecznie Pani Justyno. Od dłuższego czasu oglądam Pani program i wiara w to, że mogłabym poczuć się jak kobiety występujące w nim podkusiła mnie aby się zgłosić. Nigdy nie miałam łatwego życia. Za mną trudne małżeństwo, kolejny partner zostawił mnie samą z jeszcze nienarodzoną córką. Nie było łatwo, zawsze brakowało nam pieniędzy, bo utrzymywałam nas sama. Obecnie jestem po awansie jednak podbudowało to mnie na bardzo krótko. Córka zaczęła chorować... ma podejrzenie raka jelita grubego, rozstałam się z partnerem, który nadużywał alkoholu i straciłyśmy z córką dach nad głową... niestety nie stać mnie na wynajęcie mieszkania.. proszę abyś choć na chwilę pomogła mi poczuć się wartościową i piękną kobietą. Pozdrawiam serdecznie. Dorota :)
11:03 | 28.03.2012
Mazury 30 czerwiec 2012
dodał: pauuulina13 Odpowiedz
Witam wszystkich bardzo serdecznie:)) Chciałam dołączyć do grona zebranych tutaj ludzi, którzy z całego serca pragną gościć na swoich ślubach p.Justynkę wraz z ekipą;)) Mój ślub już za trzy miesiące, naturalnie bardzo się cieszę ale z drugiej strony jestem ogromnie przerażona, przydałoby mi się tak profesjonalne wsparcie, liczę szczególnie na trzymanie mnie za rękę:)Jednocześnie byłby to cudowny prezent i niesamowita niespodzianka dla mojego przyszłego męża, który nie ma pojęcia, że się tutaj zgłaszam. Nie ma pojęcia o tym także moja pani dyrektor, która właśnie kręci się między biurkami, więc już uciekam. A i jeszcze jedna bardzo ważna, powiedziałabym, kluczowa sprawa - ślub tuż, tuż a ja nie mam wizażystki!!! Przyjedźcie do mojej ślicznej, mazurskiej wioseczki! Czekam z utęsknieniem i nadzieją. Paulina;)
21:23 | 26.03.2012
sesja ślubna dla mojej córki
dodał: bibrusia Odpowiedz
Pani Justyno chciałabym zaprosić Panią do Przemyśla na ślub mojej córki w dniu 31.08.2013r.Dzień ten będzie wyjątkowy dla nas, ponieważ w dniu tym przypadają też 25 urodziny córki, byłby to świetny prezent dla niej.Wesele odbędzie się w Zamku w Krasiczynie. Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję,że marzenia się spełniają?
19:34 | 26.03.2012
sesja fotograficzna
dodał: dotka1969 Odpowiedz
Witam,mam 42 lata , w zeszłym roku dowiedziałam się,że jestem chora na raka.Od października do lutego 2012 przeszłam chemioterapię.Mimo wszystko jestem dobrej myśli i mam nadzieję,że dobry Bóg pozwoli mi jeszcze żyć i patrzeć jak układają sobie życie moi dwaj synowie .... Chciałabym wystąpić w sesji pani Justyny ,gdyż chciałabym na nowo uwierzyć w życie,w siebie i znów (jak do tej pory) cieszyć się nim. pozdrawiam,
19:10 | 26.03.2012
slub
dodał: edzia 2 Odpowiedz
Witam W sierpniu a dokładnie 5,08,2012 roku jest nasz Wielki dzien :) Slub i wesele to wspaniałe bo po osmiu latach bycia razem zdecudowlismy sie pobrac mamy juz wszystko pieknie przygotowane jeszcze pare drobiazgów i mozemy zaczac odliczanie.... Bardzo by nam było miło goscic Pania na naszym slubie było by wspaniale zobaczyc znana nam wszystkim znana tylko z telewizji osobe Pania Pani Justynko...:) wiec jesli tylko jest wolne miejsce czas to czekamy..... Edyta i Tomasz.....
19:42 | 20.03.2012
Marzenie...
dodał: niefotogeniczna Odpowiedz
Witam Pani Justyno, co mogę powiedzieć do pięknych, a tym bardziej fotogenicznych nie należę, marzę, jak wiele kobiet o sesji wykonywanej przez Panią, ot takie małe kobiece marzenie na wiosnę, chociaż brzydak ze mnie, to z zazdrością patrzę, jak Pani wydobywa z kobiet piękno, aż ciekawa jestem czy by się dało u mnie znaleźć, coś co nie byłoby wstyd pokazać innym i patrzeć, pomyśleć oto ja, uwieczniona na zdjęciu, nowa kobieta z fotografii. Niedoskonała, ale szczęśliwa...
17:37 | 13.03.2012
Ratunek dla mojej siostry....
dodał: Gosia Odpowiedz
Witam Serdecznie Pani Justyno. Zwracam się z ogromną prośbą o wykonanie sesji zdjęciowej dla mojej siostry.Myślę że to jedyny ratunek aby znowu uwierzyła w siebie. Moja siostra ma 34 lata jest super kobietką, zgrabną ale wszystkie nieszczęścia,które ją spotykały od ponad roku sprawiły że całkiem się zatraciła, przestała wierzyć w siebie, w to że jest wartościowym człowiekiem.Iwonka ma ma dwie śliczne dziewczynki, myślę że gdyby nie one to już dawno by się załamała. Od roku jest w separacji o którą wystąpiła aby ratować małżeństwo, jednak okazało się że mąż ją zdradzał prawie od samego istnienia małżeństwa, gdyby nie dziecko, które przyszło mu na świat w styczniu dalej wciskał by jej bajki o miłości, w które moja siostra wierzyła. Obecnie nie może sobie wybaczyć że tak dała się oszukiwać i że wierzyła w każde jego "przepraszam". Mimo wszystko ją podziwiam i nie wiem jak ona to robi, że jeszcze potrafi się uśmiechać, ale wiem że w głębi duszy jest jej ciężko. Chciałbym żeby w końcu uwierzyła, że jest super babką i ma dla kogo żyć. Wiem, że Pani takich historii przeczytała już mnóstwo, ale byłoby mi miło jeśli dało by się coś zrobić w tej sprawie.
11:33 | 17.04.2012
Odp.: Ratunek dla mojej siostry....
dodał: Marlena
Witaj Justynko po każdym obejrzeniu odcinka jestem bardziej zafascynowana tym co robisz naprawde z brzydkiego kaczatka potrafisz stworzyc pieknego łabedzia.Mam na imię Marlena jestem z reguły osoba spokojna i taka zwykła bardzo chiałabym zmienic cos w moim zyciu i choc na chwile byc kims innym.Mieszkam aktualnie w angli juz od 5 lat ale nie mam ochoty tutaj zostac na stałe to nie dla mnie jeszcze rok i planujemy wrocić z narzeczonym do Polski, i sprobować otworzyć coś swojego . Czesto bywam w polsce bo to tu jest moja rodzina za ktora tesknie.A teraz o tym co mnie dreczy. Mam problem ze zdjeciami a mianowicie ze swoja osoba na zdjeciach gdy tylko widze swoja postac na zdjeciu to mam ochote to podrzec i wyrzucic.Jakoś nie potrafie wydobyć z tego zdjecia niczego co mi sie u siebie spodoba.Mój chłopak też nie może tego zrozumiec dlaczego tak robie jestem z nim 3 lata a mamy ze soba moze 4 wspolne zdjecia ale to tez sa one zrobione tak z przypadku nigdy nie pozowane.Jestem przy kośći a na zdjeciach wydaje mi sie ze wygladam jak paczek taka okragła.widziałam w twoich programach rozne kobiety i szczupłe i grube ale ty tak potrfisz wydobyć to coś z człowieka ze wygladaja poprostu olśniewająco.Chciałabym mieć choć jedno takie zdjecie swojej osoby o ktorym bym powiedziała " lubię cię dziewczyno".Możę wtedy zmienie podejscie do siebie samej i moja samoocena bedzie lepsza.Sama sie dziwie ze odważyłam sie do Ciebie napisac.Przepraszam ze pisze ci o swoich problemach ale w tobie jedyna nadzieja.Bo zdjecia to pamiatka ktora zostaje na zawsze i chiałabym wkoncu pokonac to co mnie trapi od zawsze.DZIEKUJE MARLENA:)
10:09 | 12.03.2012
zacząć żyć od nowa...
dodał: Zosia Odpowiedz
Droga Pani Justyno bardzo lubię Pani fotografie pięknych kobiet,odmienionych,szczęśliwych...!teraz ja odważyłabym się na taki krok...samotna mama 3-ki wspaniałych dzieci,po leczeniu onkologicznym,w której budzą się nowe pomysły na życie,nowa energia,którą warto uwiecznić na zdjęciach to ja...pozdrawiam...życzę samych miłych chwil !
13:22 | 11.03.2012
Zapraszamy :)
dodał: Ataaa Odpowiedz
Witam Seredcznie. Mam nadzieje,ze w ogole ktoś to przeczyta. :) Oby :) otóż zapraszamy Panią i całą ekipę magików na nasz wyjątkowy śłub,który odbędzie się 9 czerwca 2012 roku w Nysie. Odeglym miasteczku na opolszyźnie,niedaleko czeskiej granicy,zapomnianym przez spoleczenstwo.:) Mam 21 lat,15 miesieczna córcię Olę i męża od dwoch lat. Gdy brałam ślub cywilny mialam 19 lat,każdy wytykał mnie palcem,ze w ciazy dlatego wychodzi za mąż,ale to nie prawda,przypadkowe spotkanie mojego Marcina nad jeziorem zmienilo moje zycie. W tym roku tyle się będzie działo .... w maju moja matura ..w czerwcu ślub..i zostala przeprowadzak do naszego wymarzonego domku..Gdyby Pani zaszczycila swoja obecnościa na naszym slubie bylibyśmy bardzo wdzięczni a zarazem zaskoczeni :) Pozdrawiamy serdecznie :) i czekam na odpowiedz :)
15:41 | 09.03.2012
CHCE ZMIENIC SWOJE ZYCIE....
dodał: mala Odpowiedz
witam Pani Jusynko. Ogladajac telewizje wpadlam na program wlasnie o Pani zdjeciach jestem mloda osoba zaledwie 23 lata.Zawsze marzyłam o takiej sesji zdjeciowej.Uwazam ze takie przezycie,doznanie takiej przygody duzo w zyciu zmienia...Duzo by pisac o sobie bo moglabym ksiazke napisac;-] wiec mam gleboka nadzieje ze kiedys mi wchodzac na swoja poczte dostane odp. w tej sprawie.
22:17 | 22.02.2012
wielka odmiana
dodał: nadzieja Odpowiedz
Kiedy moi znajomi korzystali z życia nie martwiąc się o jutrzejszy dzień, ja w wieku 18 lat zostałam młodą mamą. Pierwsza pociecha przyszła na świat 5 lat temu córeczka Maja. Jednak los chciał, że ojciec dziecka nie podołał sytuacji i nas opuścił. W ciąży przytyłam ponad 20 kilo, całą winę zrzuciłam na siebie i na mój wygląd. Długo nie mogłam się uporać z tym problemem jednak dzięki wsparciu najbliższych, po jakimś czasie znowu uwierzyłam w siebie i zaczęłam wychodzić do ludzi. Trzy lata temu poznałam mężczyznę dzięki któremu poczułam się kochana i atrakcyjna. Wyszłam za mąż i zaszłam w ciąże. Teraz mam również synka który niedługo skończy 2 latka. Jednak pojawił się kolejny problem mąż przestał na mnie patrzeć tak jak kiedyś czyli z zachwytem, dumą czułam się przy nim piękna teraz urok prysnął i znowu czuję się jak kopciuszek. W lustro patrzę z obrzydzeniem, nasza sfera intymna zanikła. Nie mam nawet siły i motywacji by zebrać się w sobie i zacząć normalnie funkcjonować. Większość czasu poświęcam dzieciom i tylko to mi sprawia radość. Ukrywam moje przygnębienie przed dziećmi jednak córeczka jest na tyle mądra i widzi że coś jest nie tak. Chciałabym dać dzieciom poczucie bezpieczeństwa, ciepłą i kochającą się rodzinę jednak wiem że na początek ja muszę poczuć się dobrze ze sobą by dać szczęście mojej rodzinie. Mój mąż w maju kończy 30 lat myślę, że byłaby to najlepsza okazja do spełnienia moich marzeń. Wiem że mogę osiągnąć to czego chce przecież jak nie teraz to kiedy… może moje ciało już nie wróci do stanu z przed ciąży ale waga tak, chcę znowu poczuć się atrakcyjną mamą, żoną i kochanką. Uwieńczeniem mojich wysiłków byłaby wspaniała sesja.
20:29 | 20.02.2012
Zaproszenie
dodał: Katarzyna Odpowiedz
Pani Justyno uwielbiam Panią .Nie wiem czy zechciałaby przyjąć Pani zaproszenie do Krakowa Ślub mojego syna Piotra odbędzie się 11.08 2012 r w Krakowie w Kościele Mariackim Bylibyśmy szczęśliwy goszcząc Panią w Krakowie Gościna w hotelu Hilton To byłby najszczęśliwszy dzień w jego życiu Pozdrawiam Katarzyna
20:06 | 20.02.2012
zdjęcie Slubne
dodał: Ivonni Odpowiedz
Przypomina się fragment Krola Leara kiedy córki maja powiedzieć jak bardzo kochają Ojca i wtedy dostaną sowitą cześć spadku...i już wtedy najbliższa sercu była mi Kordelia która słowami nie potrafiła wyrazić jak bardzo kocha... Na swojego przyszłego Męża czekałam 30 lat,bez presji, bez pośpiechu... wierzyłam ,że przyjedzie na to czas i będę najszczęśliwszą kobieta na świecie ;-) 23.06.2012 w 39 rocznicę ślubu moich rodziców połączymy nasza miłość na zawsze ;-) w najpiękniejszym kościele w Żyradowie;-) Pani Justyno będzie Nam niezmiernio miło gościć Panią w tak specjalnym dla Nas Dniu;-) Serdecznie zapraszamy;-)Ivona &Łukasz
08:36 | 18.02.2012
zdjęcia_córka 17 lat
dodał: GOGA Odpowiedz
Wszyscy o zdjęciach ślubnych, a ja szukam informacji czy Pani Justyna zrobiłaby zdjęcia nastoletniej córce np. z okazji urodzin. Od tygodnia szukam w internecie... :-( Mama Gosi
16:44 | 15.02.2012
Zgłoszenie
dodał: tysia Odpowiedz
Witam! Zgłosiłam się do Redakcji z prośbą o pomoc w utracie zbędnych kilogramów. To właśnie mój ślub, był bodźcem do podjęcia tego kroku. Czekam tylko na pozytywną odpowiedź. Jeśli ją uzyskam , być może chciałaby Pani uwiecznić pracę moją i polsatcafe na fotografii?
13:37 | 13.02.2012
ZGŁOSZENIE
dodał: WIOLETTA Odpowiedz
"Już mi niosą suknię z welonem, Już cyganie czekają z muzyką. Koń do taktu zamiata ogonem, Mendelsonem stukają kopyta." I tak dalej i tak dalej... ALE! Przecież tak uwielbiana i często grana na weselach piosenka, wcale nie mówi o szczęśliwej Pannie Młodej! Może czas to zmienić i napisać nową, piękną piosenkę, którą będą śpiewały miliony? I na pewno powinna ona mówić o miłości i szczęściu Nowożeńców! I mam już nawet pomysł droga Pani Justyno jak to zrealizować! Będąc na naszym ślubie, który zaplanowany jest na 18 sierpnia, ujrzy Pani parę zakochanych w sobie osób, która natchnie Panią do zrobienia przepięknych zdjęć, a nasza miłość do napisania, być może nowego hymnu miłości:) A będzie dużo łez szczęścia bo, dzień naszego ślubu to 6 rocznica naszego związku, choć mamy - ja 23, a Kamil 25 lat:) Może skusi się Pani na taką propozycję? Pozdrawiamy! Wioletta i Kamil
11:46 | 11.02.2012
Zaproszenie
dodał: agapapryka Odpowiedz
Witam! Pani Justyno, Pani muzykę cenię sobie od zawsze a od niedawna także śledzę i podziwiam rozwój nowej pasji jaką jest fotografia. Mam 26 lat i 30 czerwca po raz wtóry wychodzę za mąż. Byłby to dla mnie ogromny zaszczyt, gdyby zechciała Pani uwiecznić na zdjęciach ten cudowny dla mnie dzień. Zależy mi na Pani obecności również ze względu na mojego synka Adasia, którego mój pierwszy mąż wyparł się i nas porzucił, ponieważ synek urodził się chory ( z rozszczepem wargi i podniebienia ). Chciałabym mu poprzez Pani obecność pokazać, że wszystko w życiu jest możliwe i trzeba zawsze mieć nadzieję i nie tracić pogody ducha a każde marzenie może się spełnić :) Pozdrawiam, Agnieszka.
20:58 | 09.02.2012
Zaproszenie
dodał: Elżbieta Odpowiedz
Pani Justyno, moje zaproszenie jest nietypowe ponieważ, ja jestem ciocią Pany Młodej Joasi a ona jest moją ulubiona siostrzenicą. Wychodzi za mąż 11.08.2012, w 22 rocznicę mojego ślubu, w Gołdapi. Na pewno byłaby szczęśliwa goszcząc Panią na swoim weselu (studiuje na Akademii Muzycznej w Olsztynie, miała nawet swoją kapelę. Słysząc Pani ogłoszenie w TV pomyślałam, że obecność Pani byłaby niezapomnianym wrażeniem w tak ważnym dniu. Pozdrawiam Elżbieta Szewczyk
17:53 | 06.02.2012
zaproszenie
dodał: Patrycja Odpowiedz
Pełna szczerych chęci i ochoty Patrycja Brzezińska oraz Bogu ducha winien Paweł Kubiak ogarnięci nieodparcie wzniosłymi ideałami życia małżeńskiego oraz woli skrócenia niebezpiecznie przedłużającego się narzeczeństwa postanowili zawrzeć związek małżeński dnia 28 kwietnia 2012 roku i zaprosić Sz. P. Justynę Steczkowską wraz z ekipą Po uroczystości zapraszamy na przyjęcie weselne, które odbędzie się w Villi Aurora w Gołaszynie.
21:30 | 05.02.2012
Zgłoszenie
dodał: ANIA2608 Odpowiedz
Witam.Szczerze mówiąc trudno mi uwierzyć,że ktoś to przeczyta.Ale warto spróbować;) 16 czerwca 2012 roku biorę ślub.Z moim mężem:) Nasz pierwszy ślub cywilny odbył się 15 grudnia 2007 roku.Miałam wtedy 19 lat i gdybym mogła cofnąć czas zrobiłabym to samo.Moje życie byłoby takie jakie jest.Mimo młodego wieku nie żałowałam ani przez chwilę.Był to nasz wybór i świadoma decyzja.Kiedy spotyka się miłość swojego życia po prostu się to wie.Czuje.I nie trzeba czekać.Choć to nie znaczy,że zawsze było kolorowo. Teraz bierzemy ślub kościelny.Marzenia mojego męża o ślubie w zimie zostało spełnione,teraz spełni się moje o ślubie latem:) Nie będziemy mieć wesela,a jedynie skromne przyjęcie dla najbliższych.Nie będziemy mieć więc pamiątki w postaci filmu... Marzę o profesjonalnych zdjęciach na tę okazję. Będzie to dla nas dzień wyjątkowo szczególny ponieważ będzie również dniem chrztu naszej półtora rocznej córeczki:) Może nasz synek odważy się przynieś nam obrączki do ołtarza.W końcu to już 3 letni mały mężczyzna:) Kolejny mężczyzna mojego życia:) Zapowiada się dzień szczególny dla całej naszej rodziny.Pięknie byłoby uwiecznić go na wspaniałych zdjęciach... Chciałabym by ktoś uchwycił na zdjęciach to,co dla nas najważniejsze.To,że naprawdę się kochamy. Będę bardzo wdzięczna i szczęśliwa jeśli tylko przeczyta Pani ten wpis i choć w myślach życzy nam powodzenia:) Póki co muszę postarać się o to by wyglądać pięknie tego dnia... Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. Ania
16:58 | 05.02.2012
Marzenia
dodał: Ja - Marta Odpowiedz
Witam wszystkich ... Ja chciałabym odzyskać uśmiech i wiarę w siebie ...
12:11 | 05.02.2012
Zdjęcia ślubne
dodał: barbarawalczak82 Odpowiedz
Witam,29.09.2012r wychodze za mąż. Chciała bym zrobić mojemu narzeczonemu nie spodzianke , jaką były by zdjęcia w pani wykonaniu. Obecnie nasze plany ślubne uległy zmianie ponieważ kupiliśmy dom i zrezygnowaliśmy z pomiątki jaką są zdjęcia ślubne czy film. pozdrawia Barbara
11:56 | 05.02.2012
Udział w sesji zdjeciowej
dodał: blazejka Odpowiedz
Podziwam Pani zdjęcia wykonane na sesjach zdjęciowych z udziałem różnych kobiet . Zdjęcia są piękne choc uroda uczestniczek często odbiega od kanonów piękna. Moim marzeniem byłoby miec portet wykonany przez Panią. Mam 56 lat więc już i uroda nie ta i mdłe ciało. Fotografowanie osoby dojrzałej byłoby ,więc pewnym wyzwaniem dla Pani i dla zespołu . Nie uczestniczyłam nigdy w żadnej sesji zdjęciowej. Posiadam jedynie zdjęcia amatorskie lub te wykonane do dokumentów. Od dwu lat myślałam o wzięciu udziału w sesji fotograficznej ale oferty , które widziałam w internecie bardziej przyomnają udział w biesiadzie czy komunii niż fotografię portretową czy artystyczną. Mam nadzieję , że udział w takiej sesji pomógłby mi w odbudowie wiary w siebie zwłaszcza po moim ostatnim rozstaniu z osobą mi bliską i osłodził samotnośc...Bardzo proszę o odpowiedż.
17:40 | 04.02.2012
Ślubnie, ale nie paskudnie!
dodał: Goooo Odpowiedz
Pani Justyno, 30.06.2012r. biorę ślub. Nie mam do opowiedzenia żadnej interesującej ani przejmującej historii..ot tak po 7 latach "męczarni":)w końcu staniemy na ślubnym kobiercu,a że nie było zawsze kolorowo(ah! te rozstania i powroty:)) tym bardziej jestem ciekawa jak to wszystko się ułoży! Liczę na Pani (oraz wszystkich osób związanych z powstawaniem programu - nota bene bardzo dobrego) obecność. Co ja będę pisała... miejsca gdzie odbędzie się ślub oraz wesele są piękne ( powiem więcej..są bardzo fotogeniczne;))! Suknia wymarzona no i z Panną i Panem Młodym na pewno też da się "coś" zrobić!:) Pozdrawiam! p.s. Mam nadzieję, że 30.06.2012 wypijemy za Nasze szczęście:)!
17:02 | 03.02.2012
taka sesja zdjęciowa byłaby idealnym uzupełnieniem, tak pięknego dnia
dodał: PaulinaP Odpowiedz
Witam, mam na imię Paulina i mam 23 lata. Biorę ślub 18 sierpnia 2012r. Mam nadzieję, że tak piękny miesiąc jakim jest sierpnien, dopisze cudowna pogoda i mozliwoscia zrobienia przepieknych zdjec.
11:19 | 03.02.2012
Namiastka Szczescia
dodał: KasZtan3k Odpowiedz
Witam.Mam 25 lat zostalam wdowa w wieku 21.Piaty miesiac ciazy a tu wszystko sie zawalioooo.To bylo straszne-nie do opisania.Po trzech latach poznalam wyjatkowego Faceta ktory pokochal Mnie I Mojego Synka.Moje zycie zaczelo nabierac Barw....wyjechalismy doo Uk..aby rozpoczac nowy rozdzial,tutaj jestesmy sami...On pracuje Syn chodzi do przedszkola a ja zajmuje sie domem.Wszystko wydaje sie Ok...ulozylam sobie zycie i powinnam byc zadowolona.Jestem ale czuje sie nie dowartosciowanaa...zaniedbana.Wydaje mi sie ze nie jestem atrakcyjna,ze ludzie sa z litosci.Chcialabym czuc sie Piekna Mloda..a nie jak kobieta po 40.Jezeli jestescie w stanie nam pomoc sprawic ze poznamy swoja wartosc.To prosze dajcie nam szanse...na usmiech na twarzy.Pozdrawiam
20:58 | 02.02.2012
Nasz ślub
dodał: nalka89 Odpowiedz
Witam Justynko :) Bardzo się cieszymy że będziesz razem z nami w tak ważnym dniu jak ślub i będziesz chciała to uwiecznić. Jest to dla nas i naszych bliskich niesamowita niespodzianka że 27.04.2012 będziesz razem z nami i spełnisz nasze marzenie o pięknych zdjęciach ślubnych. jest to dla nasz bardzo ważne :) Pozdrawiamy Zakochani Natalia i Adrian z Bydgoszczy :)
20:59 | 01.02.2012
zdjęcia ślubne
dodał: kwiaciarenka Odpowiedz
Witam Cię Justynko:) jestem bardzo szczęśliwa że mogę chociaż przez chwile wyobrazić sobie ciebie na moim ślubie 28,04.2012,ja kocham kwiaty i wiem jaka to radość robienia czegoś pięknego dla innych, bo wiele już młodych pań mogłam uszczęśliwiać je w ich wyjątkowym dniu spełniając ich marzenia o wymarzonym bukiecie ślubnym.A teraz moje marzenia o wyjątkowych zdjęciach ślubnych mogą się spełnić :) Pozdrawiam szczęśliwa ,zakochana po uszy Marta:)
20:12 | 02.02.2012
Odp.: zdjęcia ślubne
dodał: nalka89
my również się cieszymy z wami bo też nie możemy się doczekać kiedy spotkamy się z Justyną jest to niesamowita niespodzianka Pozdrawiamy
10:33 | 30.01.2012
NIESPODZIANKA DLA KOGOŚ....
dodał: MALWINA Z KRAŚNIKA Odpowiedz
Witam Cię Justyno. Piszę dziś do Ciebie,ponieważ chciałabym zrobić komuś bardzo mi bliskiemu niespodziankę.Mianowicie jest to osoba bardzo wrażliwa,która nieco inaczej postrzega świat niż my wszyscy.Jako mała dziewczynka straciła wzrok,jednak dzięki skomplikowanym operacjom udało jej się go odzyskać.W okropności tej sytuacji nauczyła się wiele. Dziś bardziej docenia wizualne zalety świata,jego piękno,potrafi inaczej patrzeć.Uwielbia fotografię i Ciebie Justyno.Często ogląda Twój program i marzy że kiedyś może uda jej się w nim wystąpić. Chciałabym aby jej marzenie o niezapomnianym ślubie i pamiątkach z niego się spełniło.(23.06) pozdrawiam gorąco
23:31 | 28.01.2012
na moim ślubie Justyna??? to możliwe?
dodał: ewelina Odpowiedz
witam. powiem krotko i na temat;) 26 maja 2012 to wyjatkowy dzien w moim zyciu. dzien Matki, moje imieniny i najwazniejsze...... biore ,ślub z ukochanym mezczyzna!! bylo by mi bardzo milo rowniez spotkac sie z Pania Justyna!!!! pozdrawiam
19:21 | 26.01.2012
ślub za granca
dodał: Pikulina82 Odpowiedz
Witam kochani, ja nie mogę narzekać, jestem szczęśliwym człowiekie, mam przy sobie osobe którą kocham i która jest dla mnie wszystkim...mamy zdrowie...jedynym problemem jest problem z zajściem w ciąże ale wirze, że i na to przyjdzie czas. W tym roku bierzemy ślub na Dominikanie i fajnie byłoby gdybyście nam towarzyszyli :)
13:16 | 26.01.2012
BYĆ ZUWARZONYM!!!
dodał: ewagm Odpowiedz
Pani Justyno mam 50 lat, życie parę razy ,doświadczyło mnie dość skutecznie. .Jestem czynna zawodowo, to co robię sprawia mi satysfakcję. Uchodzę za osobę która jest zawsze wesoła ,nie podaje się. Ale to są tylko pozory. Nigdy ni lubiłam się poddawać, i starałam życia czerpać tylko pozytywne strony. Zawsze uważałam, że z każdej sytuacji jest wyjście. Ale teraz coś pękło . Zostałam skrzywdzona i nie widzę wyjścia?
12:51 | 23.01.2012
Zgłoszenie
dodał: Sylwia Odpowiedz
Witam mam na imię Sylwia mieszkam w Toruniu w tym roku biorę ślub z moim wymarzonym facetem , chciałabym czuć się przy nim dobrze, ale nie mogę, bo mam kompleksy ... a szczególnie dla tego, że jestem po operacji kręgosłupa i ta blizna mnie przeraża chociaż minęło sporo czasu od zabiegu. Proszę pomóżcie mi uwierzyć w siebie.
09:26 | 22.01.2012
kryzys wieku średniego
dodał: pusia965 Odpowiedz
Mam 46 lat, męża i dwoje dzieci. Pracuję zawodowo ale moja praca mnie juz nie satysfakcjonuje, moze to wypalenie zawodowe. Oprócz tego, że mam fajną rodzinkę nigdy jeszcze nic nie wygrałam, nie zakwalifikowałam się do jakiegokolwiek konkursu - czyli jak sama na coś nie zapracuję to nic mnie mile nie zaskoczy.Nigdy nie lubiłam zdjęć, gdyż jestem w moim odczuciu bardzo niefotogeniczna. Nie lubię gdy ktoś robi mi zdjęcia ale czasami trzeba wyrobić dokumenty wtedy muszę to znieszć.Nie wiem dlsczego tak jest ale w lustrze wyglądam zupełnie inaczej(moim zdaniem lepiej), a na zdjęciach fatalnie. Widać wszystkie moje niedoskonałości. Nie mogę ciągle uciekać przed obiektywem bo czasami nie wypada. Ostatnio dostaliśmy nagranie z wesela nie oglądam tej kasety bo sama myśl o moim wyglądzie mnie stresuje. Nie mam jak wczesniej pisałam szczęscia ale pomimo tego chciałabym się zakwalifikować do Pani programu. Pozdrawiam
13:17 | 21.01.2012
Zgloszenie
dodał: Sara Kotlowska Odpowiedz
Mam na imie Sara. Mam 19 lat I mieszkam w uk. Z gory przepraszam za moj Polski bo mi latwiej po angielsku. Biore slub 13.10.12 chcialam sie dowiedzic jak sie zglosic do program.
10:48 | 19.01.2012
zgloszenie
dodał: Ane1986 Odpowiedz
witam jestem 25 letnia mama dwojki dzieci i stracilam wiare w siebie budze sie codziennie rano bez perspektyw i pomyslu na dalsze zycie,patrze na moje dzieciaczki i mysle ze ich mama jest nikim...
15:42 | 16.01.2012
zdążyć przed... udział w programie
dodał: Agnieszka Odpowiedz
Witam. Mam 38 lat, od kilku miesięcy walczę z rakiem piersi. Jestem po chemiach, przed mastektomią i radioterapią, mam kiepskie rokowania. Straciłam piękne, długie włosy, prawie wszystkie brwi i rzęsy, wkrótce stracę pierś. Mam nadzieję, że życie mi zostanie. Jednak z dnia na dzień jest mi trudniej...ze wszystkim, z wiarą w siebie też. Żal mi, że w naszych kolekcjach zdjęć brak takich prawdziwie rodzinnych, że moje dzieci nie będą miały tego typu pamiątek... Może Pani nam pomóc? Pozdrawiam serdecznie cała ekipę programu.
14:31 | 11.01.2012
Udział w programie
dodał: klaudia Odpowiedz
Dzień dobry Pani Justyno. Mam na imię Klaudia mam 22 lata i uczę się na Wyższej szkole jako położna. Napisałam do Pani ponieważ pragnę wsiąść udział w programie i wydobyć z siebie jak najlepsze cechy, o których już dawno zapomniałam. Oglądam Pani program z podziwem jak dzięki spotkania z Panią kobiety ze swoimi problemami chociaż na chwile mogą o nich zapomnieć , przypomnieć sobie ze są piękne i zasługują na to co najlepsze. Ja teraz o tym zapomniałam, zaniedbałam się bardzo. Dawniej dla swojego chłopaka chciałam być piękna, teraz gdy ciągle go nie ma nie dbam o siebie bo nie mam dla kogo. Sporo przytyłam, ciągła nauka, siedzenie w czterech ścianach..Już nie mam na nic ochoty nawet by być piękną. Za 2 tygodnie mój chłopak (obecnie już narzeczony) wraca do Polski i dla niego chciałabym być piękna odnaleźć w sobie ta radość jak kiedyś.
19:55 | 08.01.2012
Chcę wziąć udział w programie
dodał: kermit77 Odpowiedz
Witam Panią serdecznie, w dniu dzisiejszym słuchałam Pani w DDTVN, to spotkanie natchnęło mnie by napisać i zgłosić się do Pani programu, jest Pani bardzo ciepłą osobą, ja szukam bodźca, by zmienić swoje życie. Pochodzę z małego miasteczka w północno-wschodniej Polsce, mam 35 lat,pracuję,mam rodzinę, męża i dwie córeczki, jedną niespełna 9 letnią, drugą 2,5 letnią.Czuję się nieszczęśliwa.Jestem zaniedbana, gruba,zgorzkniała, bez uśmiechu i planu na przyszłość.Nie mam w sobie siły by wprowadzić zmiany w swoim dotychczasowym życiu.Stres związany z relacjami z mężem, mamą,pracą - zajadam słodyczami, przez co coraz trudniej patrzeć mi w lustro.Pojawiły się kłopoty zdrowotne.Szukam pomocy.Muszę wywrócić moje życie do góry nogami, inaczej zwiariuję. Pani program jest wspaniały. Ocieram łzy podczas oglądania każdego odcinka.Pozdrawiam
20:36 | 06.01.2012
kolejna szansa...
dodał: pianistka15021990 Odpowiedz
Witam, jestem młodą kobietą bo zaniedługo kończę 22 lata. Pomimo tego wieku ktoś nade mną -ktoś z góry wysłał kilka sygnałów które stały sie dla mnie ostrzeżeniem. W ciągu 3 lat 3 razy byłam bliska śmierci, 3 wypadki dały mi sporo do myślenia i czas na refleksje. Do tego wypadek mojej siostry , która cudem uszła z życiem. Zdałąm sobie zprawę że życie jest wielką zagadką, ciągłą niewiadomą -i nikt- nawet najlepszy jasnowidz nie jest w stanie przepowiedzieć przyszłości. Dzis jestem-a jutro może mnie juz nie byc. Dzis zyjemy-jutro juz nie. Nikt nie wie co go czeka, dlatego korzystajmy z zycia poki mozemy, dbajmy o siebie i o bliskich, o pozytywne relacje miedzyludzkie. Chiałabym uwiecznić pod fotografii szkłem choć odrobinę siebie w obiektywie Justyny Steczkowskiej, bo nie wiem co mnie jeszcze czeka...
22:04 | 03.01.2012
zgłoszenie
dodał: aleksia5 Odpowiedz
Witam Pani Justyno!! witajcie dziewczyny i Panie!Każda z nas chciałaby zmienić cos w swoim życiu , każda z nas ma jakąś historie, kazda z nas coś w zyciu przeszła. Mam 31 lat jestem mama 2 wspaniałych dzieci, narzeczoną fantastycznego człowieka. Nie zależy mi na tym by opowiadać Wam własną historię, chce po prostu odnależć siebie dalszy sens życia, wiarę. Człowiek docenia dopiero zycie, jak staje na takiej drodze gdzie albo nie ma wyjsścia albo musi coś wybrać. Postawiłam na rodzinę! Niestety choroba najblizszej mi osoby pokrzyzowałą mi wszelakie plany zyciowe! Stałam się silniejszą osoba, bardziej doceniłam życie. Rak jest wszechobecny, zaskakuje zmienia sens zycia. Nie zycze nikomu takowej choroby, nie zycze nikomu patrzenia na osobe ktora sie kocha i jej zmagania, jej psychiczne potkniecia.Kazdemu w jakims momencie zycia wali sie swiat, ale trzeba byc dobrej mysli, miec nadzieje, miec wiare. Dlaczego chce wystąpic w Waszym programie? Mysle ,że pora pokazać kobietą, ludziom walczacym z choroba bliskich ze warto wierzyć i warto miec nadzieje i warto cieszyc sie kazdym dniem.Siła jest w nas- wystarczy tylko w to uwierzyć:D Pozdrawiam cała ekipe, pozdrawiam szczególnie Panią Pani Justyno bo byłam Pani w takiej sytuacji w jakiej ja teraz jestem i wie Pani ile siły musimy mieć by wygrać:D
02:19 | 03.01.2012
moze warto marzyc
dodał: aagusia28 Odpowiedz
Witam: Mam 28lat dwoje wspaniałych dzieci i zycie przewrócone do gory nogami... od trzech lat jestem rozwódka odeszlam od meza krory bil i wyzywal od pol roku z tym wszystkim musze radzic sobie sama bez pracy zyjac z alimentow i zasilku. zyje tylko dla dzieci bo wszystko inne straciło sens. boje sie ze juz zawsze bede z tym sama dwa porody sprawily ze stracilam pewnosc siebie i wstydze sie swojego ciała. chciała bym znowu poczuc sie piekna i wyjatkowa wrocic do pracy i wyjsc miedzy ludzi. usmiechac sie... bardzo chciala bym wziac udzial w programi moze to pomoglo by mi nabrac odwagi i dystansu do niektorych problemow pozwolilo by mi spojzec na zycie troszeczke inaczej...
10:17 | 13.01.2012
Odp.: moze warto marzyc
dodał: julka
WITAM JUSTYNKO POADRAWIAM CIE SERDECZNIE PIEKNE ZDJECIA TO DOSKONAŁY SPRZET, TECHNIKA, JA WIECZNIE UWAZAŁAM ZE APARAT MNIE NIE LUBI A W LUSTRZE WIDAC INNA TWARZ ANIZELI NA KLISZY.SZTUKAA JEST UCHWYCIC TO COS CO WE MNIE SIEDZI, TAKIE ZDJECIE I FOTOGRAFA BEDE SZANOWAC I SLUCHAC.MOJE 52 LATKA TEZ MAJA PIEKNO I UROK ,SZTUKĄ TYLKO JEST TO POKAZAC. POZDRAWIAM SERDECZNIE JULKA
22:05 | 02.01.2012
zgłoszenie
dodał: luca209 Odpowiedz
Bardzo chciałbym wziąć udział w programie. Mam dopiero 21 lat, a wciąż brakuje mi pewności siebie. Jestem bardzo skryta i nieśmiała. Unikam kontaktów z ludźmi. Nie wiem sama dlaczego. Mam nadzieje, ze udział w programie pomoże mi zwalczyć ta barierę. Pomoże mi się otworzyć na świat... i na ludzi. Człowiek przecież jest istota stadną, wiec potrzebuje kontaktu z drugim człowiekiem. Obcowanie z innymi jest potrzebne jak powietrze, a ja czuje, ze się dusze. Chciałabym poczuć swoją wartość, mam nadzieje,ze program będzie dla mnie dużym zastrzykiem pewności i odwagi.
21:25 | 30.12.2011
zgłoszenie
dodał: oliwia11 Odpowiedz
Witam,mam na imię Oliwia,mam 14 lat,bardzo chciałabym wziąć udział w tym programie.Profesjonalna sesja zdjęciowa jest moim marzeniem.Proszę o odpowiedz.Bardzo mi na tym zależy.
15:45 | 28.12.2011
czy marzenia się spełniają
dodał: judzia17 Odpowiedz
witam mam na imię Beata ... piszę tu ponieważ chciałam moją mamę zgłosić do programu.... ma 37 lat po ciąży ze mną strasznie przytyła... wstydzi się siebie i własnego ciała strasznie się zmieniła nie pójdzie nawet na basen.... kocham ją ale to boli ... jej marzeniem było żeby stać się znów piękną osobą ... ale jest jeszcze jedna przeszkoda mama ma łuszczyce.... jest kochana ale nie jest szczęśliwa troszczy się o dom ale nie potrafi o siebie ... przestała wierzyć w siebie proszę zmieńcie to ... z góry dziękuje Beata
00:16 | 24.12.2011
Zgłoszenie do programu
dodał: Estera Odpowiedz
Witam, chciałabym zrobić niespodziankę swojej ukochanej mamie(43 lat), która niestety nie potrafi wydobyć swojego piękna. Całe życie starała się wychować nas na porządne, mądre kobiety i właśnie za to chcałabym(17 lat)wraz z siostrami(14 lat,24 lat) podziękować.Przez jej poświęcenie straciła zdrowie, albowiem ma HCM(kardiomiopatię przerostową), ciężkie POHP, ma torbiele na trzustce i jajnikach, wrzodziejące zapalenie jelit i uszkodzoną tarczycę.Miała kilka nieudanych ablacji na sercu. Teraz czeka ją poważna operacja serca, gdzie przez 3 h jej serce będzie podłączone do maszyny. Bardzo to przeżywa. Przez te wszystkie choroby moja mama przestała wierzyć w siebie. Do tego doszedł rozwód z mężem po 23 latach wspólnego życia. Kiedyś mi wspominała, że jej marzeniem jest wspólna kawa z Justyną Steczkowską i występowanie w jej programie. Chciałaby mieć cudowną pamiątkę, którą mogłaby nam przekazać w postaci zdjęć. Wierzę, że jeśli doszłoby do współpracy z moją mamą, to zmieniłoby się jej całe życie. Bardzo proszę o wyrozumiałość, albowiem jest to jedyna szansa na przywrócenie chęci do życia mojej mamy. Pozdrawiam, Estera ;)
14:46 | 14.12.2011
zgłoszenie do programu
dodał: promyczek Odpowiedz
Witam, mam 37 lat i cóż świat mi się zawalił,mam dwójkę cudownych dzieci i zostałam sama już po raz drugi,nie umiem patrzyć w przyszłośc,widzę niestety pustkę,przez przypadek natrafiłam na pani stronę i coś mnie tknęło,może ktoś mógłby mi pomóc w odnalezieniu dawnej pełnej życia kobiety.Póki co sensu brak,i co najgorsze sama doszukuje się win w sobie,dwa nieudane związki,czy coś mnie czeka jeszcze w życiu chodzi mi tu i siebie jako kobietę.Proszę o pomoc.ola
11:17 | 14.12.2011
miłość macierzyńska
dodał: ola 6944 Odpowiedz
witam,oglądałam pani program,zrobił na mnie wrażenie...historie tych kobiet.widziałam sesję matki z córką.Kiedyś chciałabym mieć taką sesję z moją córką.kiedy byłam mała dziewczynką moja mama zmarła.właściwie nawet nie zdążyłam się dowiedzieć co to znaczy miłóść macierzyńska.sama nie wiem czy jestem dobrą matką bo nie miałam żadnego wzoru ani tego dobrego ani tego złego....tak,piszę ani tego złego bo chyba jestem tak bardzo spragniona miłości od matki,że nawet złą bym zaakceptowała,żeby choć raz powiedzieć mamo.na szczęście moja córeczka mnie uczy wszystkiego,ale w zaszłym roku NARESZCIE poczułam miłośc macierzyńską to było jak rażenie piorunem...klaudia miała bal przebierańców w przedszkolu,nie mam zbyt dużo pieniędzy,a chciałąm żeby wyglądała pięknie jak księżniczka.to były tygodnie chodzenia po sklepach z tanią odzieżą aby znaleźć piękną suknię.w ońcu się udało,dzień przed balem zwężałam,prałam,prasowałam, a moja córka spała...i wtedy to poczułam...ona spała spokojnie bo wierzyła że jej mama zrobi tak żeby było dobrze to było cudowne.wiara dziecka w matkę,że ta wszystko może.nie wiem czy ktoś to przeczyta,ale jak dla mnie to był najwspanialszy jak narazie moment macierzyństwa,a jestem matkądopiero od 4 lat
01:57 | 13.12.2011
12.12.2011 godz 1.30
dodał: agulka1985 Odpowiedz
ogladam wlasnie wasz program i jesli bycie innym jes znaczeniem slowa "szczesilwy" to za wszelka cene chce byc INNAAAA!!!!!!!!! miłośc dla nie jest oczywistym pojęciem jeśli jest między dwoma osobami to jest CUDOWNA !!!!!!!!!!
08:12 | 24.11.2011
zgłoszenie
dodał: dominiczqaa Odpowiedz
Witam !!! Mam na imię Dominika, mam 20 lat. Jestem osobą która ma wiele marzeń ale przez swoją nieśmiałość nie potrafię ich zrealizować. Bardzo jest mi z tym źle!!! Jednym z moich marzeń jest profesjonalna sesja zdjęciowa. Od dawna podobało mi się jak dziewczyny pozują do zdjęć ale zawsze się bałam coś spróbować.Wydaje mi się że boję się krytyki od innych, nie potrafię się śmiać sama z siebie. Myślę że dzięki Pani programowi mogła bym się otworzyć na świat. Zmienić coś w swoim życiu. Chciała bym inaczej żyć i nie przejmować się wszystkim.Gorąco pozdrawiam.
22:48 | 19.11.2011
oh życie:(:(:(
dodał: ailime85 Odpowiedz
Witam. Mam 26 lat i jestem wdową:( Rzadko się zdarza że życie jak z bajki pęka jak bańka mydlana - nagle i bez odwrotu. U mnie tak niestety było... Mój ukochany mąż, moja nadzieja opoka, moje szczęście i największa miłość, mój Skarb został zabrany na zawsze przez okrutny LOS... DLACZEGO??? Tak bardzo cierpię tak tęsknię za mężem, który w kwietniu br. zginął w wypadku. Mój Kotuś niestety nie zdążył poznać naszego Syneczka, który urodził się w czerwcu br. Walczyliśmy o jego życie o każdy jego dzień i miesiąc. Tak żałuję, że mój Kochany nie jest teraz z nami, nie cieszy się z jego uśmiechu i rozwoju. Nasz Synuś to cząstka mojego Męża - teraz tylko On mi został... On jest teraz sensem mojego życia, ale jak dalej żyć bez mojego Skarba? Jak ułożyć „puzzle życia” które rozsypały się i żaden klocek do siebie nie pasuje ???
11:19 | 16.11.2011
W obiektywie Justyny Steczkowskiej
dodał: Katarzyna Odpowiedz
Witam, mam na imię Katarzyna, mam 29 lat, jestem spełnioną żoną i mamą 10 m-cznego synusia.Gdy zaśnie mam szansę obejrzeć Pani program. Nigdy nie odwazyłam się wystąpić w tv a najpiękniejsze zdjęcia robi mi mąż. Teraz chcialabym aby Pani wydobyła ze mnie cos o czym nie wiem... Bardzo chciałabym mieć taką szansę uczestniczenia w sesji zdjęciowej sama lub z moim synem. Serdecznie pozdrawiam i mam nadzieje, że do zobaczenia.
13:46 | 14.11.2011
Prosze o pomoc
dodał: Magdalena Odpowiedz
Witam pani Justyno i cala ekipo.Mam 21 lat i pochodze z Mazur.Bardzo chcialabym wystapic w pani programie.Mialam kilka propozycji na sesje zdjeciowa,ale nigdy nie moglam uwierzyc w siebie.Jestem skryta w sobie.znajomi twierdza,ze nadaje sie na fotomodelke.chcialabym przelamac ten strach i sprobowac czegos,czego od dwana chce..lecz moja osoba jest skryta.Bardzo chcialabym miec jakies zdjecia na ktorych sie otworze,wyraze siebie..Pozdrawiam serdecznie i licze na pozytywna odpowiedz..
17:50 | 12.11.2011
Zgłoszenie
dodał: Kinga Odpowiedz
W jaki sposób można się zgłosić do programu?
09:06 | 06.11.2011
Kocham Duszę Żony
dodał: Dariusz Odpowiedz
Witam. "Wielką sztuką jest czekać na Marzenia bo tak naprawdę to one na nas czekają". Nasza historia jest pena nieoczekiwanych zwrotów i prostych wzruszeń. Jesteśmy malżeństwem od kilku lat, żyjemy jak każdy dzieląc się szczęściem z innymi. Wiem że naszym szczęściem jest to że mamy Siebie. Odkąd pamiętam zawsze dodawalem skrzydel Żonie która jest piękna ale nie bardzo dostrzega swoją urodę, moim marzeniem jest uświadomienie Jej tego. Chcę by czula się PIĘKNĄ KOBIETĄ Wierzę że sesja zdjęciowa pomogla by jej uwierzyć w Siebie i w to że potęgą życia jest wiara w Siebie. Myślę że Żona ale i Świat zyskal by wiele. Pozdrawia ufny i Zatroskany Mąż.
19:16 | 05.11.2011
Dziekuje calej ekipie
dodał: Krysia Odpowiedz
Dzien dobry, Mieszkam od 10 lat w USA, jestem w 7 miesiacu ciazy, w wolnej chwili ogladam wasz program gdyz uwielbiam zarowno makijaze i zdjecia. Przyznam sie szczerze, ze sama maluje kobiety i wiem co czuje Ewa gdy robi metamorfoze na twarzy pani, cos pieknego widziec zadowolona klientke, usmiechnieta i wierzaca ze wlasnie tak wygladamy. Ale po ogladnieciu odcinka 50 z Monika Pado chcialam WAM wszystkim i Tobie Justynko serdecznie podziekowac za to jaka radosc zobaczylam w oczach tej kobiety, jaki kawal dobrej roboty zrobiliscie, poplakalam sie zreszta (nie przy jednym odcinku), ale taka prosta kobitka bez usmiechu na twarzy, marzaca tylko o prostym zyciu mogla wystapic w Waszym programie. Jestescie profesjonalistami w kazdym calu. Uwielbiam Jarka za jego poczucie humoru, za madre przemyslenia, ktore mowi przed kamera, fryzjera Piotra ktory sprawia ze wlosy wygladaja jak milion dollarow oraz Ewie za fantastyczne makijaze, jest "the best" w tym co robi zazdroszcze jej ze maluje gwiazdy to tez moje marzenie, ale przede wszystkim dziekuje Tobie Justyno za ten program za Twoj talent i ze dajesz cos od siebie dla ludzi poprzez fotografie. Potrafisz uwiecznic najskrytsze emocje w kadrze. Zdjecia sa cudne, efekt scina mnie znog za kazdym razem. Szkoda ze nie moge przyleciec do Polski i podziekowac Wam osobiscie, chociaz bylo by to trudne do Was dotrzec ale Ameryka mnie nauczyla jednego dazenie do celu wlasnymi rekama i napewno bym cos wymyslila. Pozdrawiam Krysia z Chicago
21:24 | 02.11.2011
Chce sie jeszcze smiac..........
dodał: edzia303 Odpowiedz
Mam 35lat i zawailil mi sie swiat na własne życzenie...czar poukladanego zycia,dobrego ale nie obecnego meza i.....peklo.Pozostalo jedno to naj moj synek ktory daje mi moc...Chce poczuc ze to nie koniec mojej kobiecosci....
19:26 | 02.11.2011
straciłam siebie
dodał: oliver73 Odpowiedz
WITAM,ŻYJĘ BO ŻYJĘ,CHWILAMI MAM WRAŻENIE ŻE JEDYNYM POWODEM JEST TO IŻ POSIADAM DWÓJKĘ WSPANIAŁYCH DZIECI ,BARDZO CHCĘ WYCHOWAĆ ICH NA PEŁNOWARTOŚCIOWYCH LUDZI.OD PIĘCIU MIESIĘCY JESTEM Z NIMI SAMA,MĄŻ ZNALAZŁ SOBIE MŁODSZĄ KOBIETĘ.CHCIAŁAM TAK DOBRZE DAWAŁAM WIĘCEJ NIŻ DOSTAWAŁAM.JESTEM 20 LAT PO ŚLUBIE A MOJA MIŁOŚĆ BYŁA TAK WIELKA ŻE AŻ ŚLEPA.POTRZEBUJĘ SIŁY,DOWARTOŚCIOWANIA ABY UWIERZYĆ W SIEBIE.JEŻELI MOGĘ PROSIĆ TO PROSZĘ ROZWAŻYĆ MOJE ZGŁOSZENIE .
16:03 | 01.11.2011
Zgłoszenie
dodał: Sylwia Odpowiedz
Witam...mam 35 lat ,trzech super synków i męża który również wyjechał za chlebem do Norwegii...Przeszliśmy sporo złego i nadal nie jest w naszym życiu kolorowo.Ja juz dawno zakomniałam co to bycie Damą,ale staram sie dla męża ,chłopcow i siebie...buduje mały raj,małe 5 minut dla mnie i dla męza jesli to tylko mozliwe..mam konturówke,tusz i marzenia...musimy sobie poradzić..płacz nad soba mi nic nie pomógł.Poprostu sami dajemy sobie siłe,mimo ze mamy ''pod górę''Pozdrawiam Was..i uwierzcie że warto biednie ale razem z tymi ,ktorych kochamy..
16:47 | 30.10.2011
Zgłoszenie
dodał: Monika Odpowiedz
Witam... mam 40lat, cudowną dwuletnią córeczkę, wspaniałych, już prawie dorosłych synów (osiemnasto i dwudziestojedno-latków)... W ostatniej ciąży przytyłam 35 kilo!! i już nie czuję się atrakcyjną kobietą... tylko klockiem.Ważę ok.75kg i mam wrażenie,że noszę 20 kg sadła ze sobą!! Brakuje mi bodźca do jakiegokolwiek działania i wiary w siebie. Moja rodzina się sypie, a to kobieta powinna tworzyć ciepło domu,a ja patrzę obojętnie na swój Dom. Nie chcę być takim przykładem dla swoich dzieci.Ratunku...
22:14 | 27.10.2011
Zgłoszenie?
dodał: Caroline Odpowiedz
Witam bardzo serdecznie! Mam 17 lat i chciałabym... Chciałabym zrobić coś pięknego dla mojej mamy. W ciągu ostatnich pięciu lat przeżyła bardzo wiele. Pracowała za granicą by utrzymać rodzinę, bo wszyscy wiemy że w kraju jest na prawdę ciężko dla takich zwykłych ludzi. Kiedy postanowiła wrócić na stałe do domu okazało się że mój ojciec a jej ukochany mąż ma kochankę. Niby sytuacja jakich wiele. Ale nie z mojego punktu widzenia. Zarówno życie moje, mojego brata jak i mamy przez ostatni czas były ciągłą walką o coś co nie wróci i prawdziwą próbą dla naszej bliskości. Rodziną jesteśmy mimo tego iż taty już z nami nie ma. Mimo tego że teraz żyje z inną rodziną i udaje zainteresowanie nami. Jesteśmy razem i się wspieramy ale wbrew pozorom takie ciepło jakie mogę zagwarantować mamie ja, nie uleczy jej złamanego serca. Dlatego chciałabym by mogła poczuć się piękna i wyjątkowa. Chciałabym by uwierzyła w siebie i w to że może żyć szczęśliwie nawet pomimo braku męża.
15:20 | 27.10.2011
Zgłoszenie
dodał: KAMILA Odpowiedz
Witam serdecznie Przyznam szczerze, że oglądałam ten program zaledwie kilka razy. Mam 21letnią przyjaciółkę chorą na nowotwór złośliwy, może to Was nie wzruszyć, bo każdy ma jakieś problemy itd. itp. Ostatnio kiedy byłam u Niej mówiła mi, że chciałaby aby ktoś się Nią zajął, żeby wyglądała pięknie. Dlatego jeśli chcielibyście uczynić Jej kolejny dzień życia piękniejszym, pomóc choć na chwilę zapomnieć o chorobie proszę o kontakt. Jeśli byłaby możliwość mogłaby wystąpić w programie razem z mamą, która też jest wyczerpana życiem. Prócz Judyty (mojej przyjaciółki) ma jeszcze 4 synów. Obie Panie są wspaniałe. Pozdrawiam i proszę o kontakt
14:17 | 27.10.2011
zgłoszenie do programu
dodał: Ania Odpowiedz
Mam 35 lat,jestem szczęśliwą mężatką i mamą dwójki dzieci. Lubię ładnie wygladać i zmieniać się. Chciałabym mieć zrobione piekne zdjęcia w Pani obiektywie i dac w prezencie mojemu mężowi. Jęsli dostanę się do programu to spełni się jedno z moich marzeń. Serdecznie pozdrawiam!
23:16 | 24.10.2011
zgloszenie do programu
dodał: Gochana Odpowiedz
Z ogromna pasja ogladam Pani program, uwielbiam te metamorfozy i radosc jaka towazyszy tym pieknym kobietom.Podziwiam Pania rowniez za talent wokalny. W koncu odwazylam sie by napisac do Pani. Jestem mama 5cio letniego Wiktora.Mam 25 lat prowadzimy z mezem przedszkola i żlobki a moje hobby to muzyka - spiewam i gram na instr. perkusyjnych. Kiedys z kolezankami wpadlysmy na pomysl dogodzic sobie i zrobilysmy sobie amatroska sesje zdjeciowa. To bylo fantastyczne! Moim mazeniem jest uczestnictwo z romantyczniej sesji zdjeciowej moze z aktami. Schudlam niedawno 13 kilo i chcialabym sie poczuc znow atrakcyjna dla meza. Zycie ostatnio nam mocno daje w kosc. Marze by w koncu zaczelo swiecic slonce i czuc sie seksy.
14:53 | 18.10.2011
Z drugiej strony obiektywu...
dodał: Mila Odpowiedz
Mi ten program dał coś jeszcze... Nie tylko pokazał, jak piękni są ludzie wewnątrz, ale dał mi wiarę i siłę w realizacji moich marzeń. Kocham fotografię, a tyle lat przesiedziałam za biurkiem. Nie potrafiłam się zdobyć, żeby rozwijać swoją pasję, żeby móc uszczęśliwiać ludzi, pokazywać jak są wartościowi i piękni przez zdjęcia. Dziś robię wszystko, żeby tak było, żebym była spełniona po drugiej stronie obiektywu. I choć baaardzo daleko mi do takich zdjęć jak Pani Justyny, to się nie poddam, bo realizacja marzeń czyni mnie pewniejszą siebie, radośniejszą i spełnioną kobietą.Pani Justynko i cała ekipo dziękuję za to co robicie :)
13:00 | 16.10.2011
co z oczu to i z serca...
dodał: marzena Odpowiedz
witam Dzień za dniem mija i nim zdążymy się zorientować za sobą mamy połowę swojego życia. Nie warto użalać się wiecznie nad sobą trzeba przeć do przodu jeszcze bardziej aby dzień miał 48 godz a nie 24.Nie marnujmy żadnej chwili na kochanie, wybaczanie i trochę uśmiechu dla innych bo tylko to zapamiętają najbardziej. By te wspólne chwile trwały,by nie umykały, w oczach zamknąć całą miłość, w sercu siłę dla Nich.Dla mojego kochanego męża, synka i jeszcze jednego szczęścia. pozdrawiam serdecznie marzena
20:37 | 10.10.2011
JAK POMÓC PRZYJACIÓŁCE
dodał: buenox@o2.pl Odpowiedz
MAM PRZYJACIÓŁKĘ ELE , ZNALAZŁA SIĘ NA ZAKRĘCIE SWOJEGO ŻYCIA , CHCIAŁA BYM JEJ POMÓC , PROSZĘ POWIEDZIEC JAKIE SA SZANSE NA ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU ?
19:37 | 10.10.2011
sesja z Tobą to marzenie:
dodał: Kasia Odpowiedz
Cześć! Mam na imię Kasia i mam 13 lat. Chciała bym mieć sesję z panią:)
14:13 | 10.10.2011
Zgłoszenie
dodał: Łodzianka Odpowiedz
Mam 35 lat. Życie doświadczało i doświadcza ale jako kobieta silna, wciąż daję radę podnosić się. Podnosząc się łapię całą energię potrzebną do życia. Ostatnio życie znów dało w kość. Wierzę, że będzie dobrze. Jednak tracę wiarę w siebie.Ile można w kółko podnosić się? I choć mam nikłą nadzieję na to, że zostanę zauważona, chciałabym napisać, że taka sesja pozwoliłaby mi odzyskać siły, kolory, nadzieje i wiarę nie tylko w siebie ale w ludzi, w których tak mocno wierzyłam. By znów móc wyciągać do nich dłoń, kiedy jest im to tak potrzebne.
21:45 | 09.10.2011
Zgłoszenie
dodał: rybka455 Odpowiedz
Jestem 39 letnią Kobietą ...tak jestem Kobietą wciąż sobie to powtarzam, ale już coraz ciszej... Zatraciłam swoją pewność siebie z chwilą gdy wyjechałam z Polski do Norwegii i zdana tylko na męża i otoczona obcymi ludźmi o zimnej mentalności musiałam zmagać się z tęsknotą... Kobieta, którą widzę każdego dnia w lustrze ma takie smutne spojrzenie... Chciałabym odzyskać tamte zwariowane ogniki w moich oczach, tą radość i energię, która mnie rozpierała, a nade wszystko tą kobiecą pewność siebie...aby kiedyś gdy spojrzę znów w lustro mogła z całą pewnością powiedzieć tak to jestem właśnie ja..
18:45 | 09.10.2011
Odzyskać kobiecą pewność siebie
dodał: rybka455 Odpowiedz
Jestem 39 letnią Kobietą...tak jestem Kobietą wciąż sobie to powtarzam, ale już coraz ciszej... Zatraciłam swoją pewność siebie z chwilą gdy wyjechałam z Polski do Norwegii i zdana tylko na męża i otoczona obcymi ludźmi o zimnej mentalności musiałam zmagać się z tęsknotą... Kobieta, którą widzę każdego dnia w lustrze ma takie smutne spojrzenie... Chciałabym odzyskać tamte zwariowane ogniki w moich oczach, tą radość i energię, która mnie rozpierała, a nade wszystko tą kobiecą pewność siebie...aby kiedyś gdy spojrzę znów w lustro mogła z całą pewnością powiedzieć tak to jestem właśnie ja..
19:34 | 26.10.2011
Odp.: Odzyskać kobiecą pewność siebie
dodał: dodifive
Witaj rybka trochę się przestraszyłam mój mąż miesiąc temu wyjechał do Norwegii i ja z córeczkami chcemy do niego pojechac nie na krótko lecz na długo czy tam jest tak strasznie?pozdrawiam i życzę szczęścia
17:56 | 29.09.2011
Zgłoszenie
dodał: kasia Odpowiedz
Mam 38 lat i jestem wierną fanką waszego programu. To niewiarygodne, jak pod okiem zespołu specjalistów fotografowane kobiety przechodzą metamorfozę. Zmieniają swój stosunek do siebie i nabierają dystansu do okrótnego świata.Pani Justyno zdjęcia są wspaniałe, emanują nadzieją i wewnetrznym pięknem. W moim życiu z mojego powodu zbierają się burze. Czuję się stara, niedoceniana i odsunięta na dalszy plan mojego partnera. Proszę przygarnijcie mnie pod Swoje skrzydła. Mocno pozdrawiam!!!
11:19 | 28.09.2011
Otwieram oczy...
dodał: alila Odpowiedz
Dzień zaczął się jak zawsze. Otwieram oczy, które chwilę temu zamknęłam po karmieniu 4 miesięcznego synka a nad głową uśmiech pięknej, kędzierzawej blondynki, która niedawno zaczęła chodzić i krzyczy: mamo PLEPOOO (mlekooo)... "Świeża i uśmiechnięta" wstaję i robię śniadanie. Mąż,który za chwilę spóźni się do pracy, przeprasza ale nie zje do końca, bo omlet trochę jak podeszwa... Zgadzam się z nim. Nie zawsze wychodzi jakbym chciała a poza tym wolałabym zmieniać koło w aucie albo robić prawo jazdy na motor, niż wspinać się po szczeblach kulinarnych:) Przepraszam na moment mały woła mamę...:) Jestem... Niby pięknie, bo mam wszystko, o czym marzy większość kobiet. Mąż, który kocha, szanuje i pracuje:), zdrowe, śliczne dzieciaki, które wielbią mamę, dach nad głową, samochód, teściową, bez syndromu "uwielbienia syna", przyjaciół na których mogę liczyć...i co? I w tym wszystkim siebie gdzieś zgubiłam. Nikt mnie nie uprzedził, bym mogła skoczyć na jakiś bootcamp, który by mnie na to wszystko przygotował. Potrzebuję czegoś, by móc na nowo zacząć marzyć, potrzebuję jakiegoś bodźca, który pchnie mnie w stronę kreowania siebie, swojej przyszłości, czegoś, co pokaże mi kim jestem i w czym jestem dobra... Może to właśnie Was potrzebuję...?
13:31 | 21.09.2011
zgłoszenie
dodał: angi Odpowiedz
witam!oglądając program Justyny, a właściwie widząc szczęście, wzruszenie i wiarę w jutro, której nabierali uczestnicy programu, pomyślałam, że nigdy w życiu jeszcze tak się nie czułam jak oni.mam 36lat i dwójkę wspaniałych dzieci. jestem prawie 17lat po ślubie.od roku przy pomocy wielu ludzi(ale nie męża) walczę o siebie aby być(idzie ciężko).chcę zacząć żyć, nie chce już egzystować w niewoli i kłamstwie.po 17 latach małżeństwa i 12-tu latach wspólnej pracy z mężem w iluzji walki o wspólne cele i dobro , okazuje się że to było oszustwo.to były realizacje jego celów, a ja byłam tylko niezbędnym narzędziem do ich osiągania. niech mój los będzie przestrogą i ostrzeżeniem dla innych.pomóżcie mi poczuć, że jeszcze coś znaczę i jeszcze coś mogę, że warto i jest o co walczyć....pozdrawiam
21:16 | 15.09.2011
problem z włosami
dodał: rozpaczona Odpowiedz
Od zawsze miałam piękne długie gęste włosy. Do fryzjera chodziłam żeby skrócić trochę końcówki i z objętości aby trochę lżej na tej głowie było jednak długość zawsze pozostawiała prawie bez zmian. Tydzień temu coś mnie podkusiło żeby pójść do fryzjera i trochę obciąć końcówki jak zawsze. Jednak fryzjerka do której zawsze chodziłam teraz skróciła moje włosy za bardzo. Włosy miałam mniej wiecej długości do połowy pleców a teraz hmmm nie moge patrzeć na siebie w lusterku bo płakać mi się chce. Teraz nawet nie mogę zebrać wszystkich wlosów żeby związać je w kitkę;/ A co najgorsze muszę iść zrobić teraz zdjecie do dowodu bo nie długo kończę 18 lat i nie wyobażam sobie tego a co jeszcze gorsze mam swoją 18-nastkę i zupełnie nie wiem co ja mam zrobić z moimi włosami. Na przedłużenie włosów nie mam kasy a włosy rosną w dość powolny sposób. Czy macie może jakiś sposób aby choć w mały sposób wyciągnąć mnie z tego doła??
18:01 | 13.09.2011
zgloszenie
dodał: misia Odpowiedz
witam,mam 32lata i utracilam swoja kobiecosc dwa miesiace temu:(Dowiedzialam sie tydzien przed slubem,ze choruje na endometrioze.Jest to choroba ktora prowadzi do bezplodnosci a to dziala bardzo na psychike kobiety zwlaszcza ze nie mam dzieci.Jest to choroba ktora dotyka wylacznie kobiet a tak malo o niej wiadomo.Maz jest przy mnie jest kochany wspiera mnie ale nie zdaje sobie chyba do konca sprawy co sie dzieje w mojej glowie.A ja utracilam sens zycia,zgubilam usmiech i wiare w siebie.Dlatego prosze Cie Justynko o pomoc,odnajdz moj usmiech w swoim obiektywie.Pozdrawiam serdecznie.Monika
14:52 | 10.09.2011
JA i mój Crohn...
dodał: Cinimini Odpowiedz
Mam 27 lat...właściwie nie powinnam narzekać - mam wspaniałego męża, wspaniałych rodziców, dobrą pracę, wykształcenie, urodę. Jest, jednak coś co podkopuje moją wiarę w siebie... To Crohn, Lesniowski-Crohn. Choroba która jest przewlekłym stanem zapalnym jelit, jest to schorzenie bardzo uciążliwe, bolesne i krępujące. Trzy miesiące temu groziła mi poważna operacja resekcji jelita i stomia-dożywotnia. Nie potrafiłam sobie wyobrazić życia z "dziura w brzuchu". Był to dla mnie koniec świata. Jednak dzięki wsparciu wielu ludzi, ich sile i wierze stało się coś czego bym nigdy nie przypuszczała... Na 2 godziny przed operacją została ona odwołana i wypisano mnie do domu. Mój stan uległ znaczniej poprawie, a profesor który mnie miał operować stwierdził, że póki co zabieg jest niepotrzebny. Płakałam ze szczęścia jak dziecko, mój stan zdrowotny trwa do dziś-czuję się wspaniale. Niestety jak wspomniałam wcześniej, moja wstydliwa, nietypowa choroba spowodowała, że zamknęłam się w sobie, odizolowałam z życia towarzyskiego i zupełnie przestałam wierzyć w siebie. Chciałabym zrobić coś co podbuduje moją samoocenę. Wiem, że to 'tylko' fizyczność i nie na tym powinnam budować swoją "siłę", ale może to sposób na pierwszy krok... Pozdrawiam serdecznie. Monika
15:00 | 07.09.2011
jedna z was
dodał: lacrima Odpowiedz
Jutro idę do sądu z papierami rozwodowymi..nie przeraża mnie to już..małzeństwo trwało ponad 6 lat, ale tylko formalnie..nie ubolewam już..coś sie konczy..coś zaczyna..o sobie..osobowość melancholijna..muzycznie zatopiona w gothicu..marzycielka..wojowniczka..naiwna.. obecnie od 2 lat w związku, z meżczyzną z bagażem rodzinnym..5 razy opuszczana przez niego..powroty do żony i dzieci..powinnam rozumiec..nie umiem..sama nie mam dzieci..cierpię na RLS, co skomplikowało mi zycie w tej dziedzinie maxymalnie..wiek: 31..instynkt macieżyński powoli bliski wybuchu..a choroba nieuleczalna i lekcewazona..jedno załamanie nerwowe..psychiatra, psycholog,lek przeciwlękowy,antydepresanty..obecnie czysta..myślę-silniejsza..ale pewności nie mam..rękę podał mi Tato..jestem córeczka tatusia:)..potrzebuję: odzyskac twarz kobiety we własnych oczach.. Pozdrawiam tych, którzy tu piszą..
13:53 | 07.09.2011
Program!
dodał: Siostry Odpowiedz
Jaki piękny świat gdy się ma 20 lat.. Dwie siostry a dokładniej bliźniaczki, wszyscy mówią identyczne - nierozłączne. Chcę aby ten piękny czas młodości został utrwalony na tak imponujących zdj przez Ciebie. By młodość i niewiność została utrwalna na długo.. Chciałabym, żeby ta sesja była również prezentem dla siostry, która w te wakacje się zaręczyła. :) na nowy etap życia, który powoli się zaczyna...
08:57 | 07.09.2011
trzydziestka
dodał: trzydziestka Odpowiedz
Witam! W tym roku stuknęła mi 30 i pomyślałam że to jest może czas aby zrobić coś tylko dla siebie. Do tej pory jako priorytety stawiałam sobie najpierw szkoła, budowa domu praca i tak mijają najlepsze lata mojego życia. Takie szybkie tempo życia powoduje wypalenie wewnętrzne i czasami pojawiają się "doły". Mimo to jestem szczęśliwą mężatką i niebawem będziemy obchodzili z mężem 10 rocznicę ślubu. Niestety po ślubie nie mięliśmy profesjonalnej sesji zdjęciowej. Dlatego myślę ze to jest odpowiedni czas aby zrobić cos tylko dla nas, aby się dowartościować , lepiej się poczuć, a jednocześnie mieć wspaniała przygodę i pamiątkę. Pozdrawiam.
17:15 | 06.09.2011
dla Justyny od Justyny
dodał: dzastina25 Odpowiedz
witam cie Justynko:)pisze jak kazda kobieta,ktora marzy odciac sie od swiata chociazby na jeden dzien i poczuc sie jak ksiezniczka.Jestem w 26tyg ciazy,nigdy nie mialam problemow z samoakceptacja(mimo ze mam mnostwo kompleksow)ale teraz kiedy jestem w tak cudownym okresie zycia jak ciaza chcialabym to uwiecznic na zdjeciach oczywiscie z moim mezem bez ktorego nie wyobrazam sobie zycia ani nawet zdjec,poniewaz to on mi dodaje otuchy jak placze ze jestem gruba i ze po ciazy juz nie uda mi sie powrocic do formy. Mam takie male marzenie ktore moglabys mi pomoc spelnic-ja moj maz i nasze dziecko w brzuszku abym mogla jej kiedys pokazac swoja matke w takim stanie:)pozdr
21:39 | 02.09.2011
Optymistka
dodał: Lucy Odpowiedz
Właśnie słucham pozytywnie nastrajającej mnie muzyki JS. Dzięki Kochana, że jesteś i dajesz mi znowu SIŁĘ!!! Nie wiem czemu ale po prosty Cię uwielbiam:) Lubię patrzeć w lustro, lubię siebie. Kocham swoją najwspanialszą córcię, kocham siebie, kocham swoje życie. Wierzę, że szczęście jest w nas samych i trzeba tylko umieć je w sobie znaleźć. Ja je znalazłam i to dzięki Tobie. Dzięki Ci za to Justynko. Zgodnie z twoimi słowami piszę i zgłaszam się na ochotnika do pozowania!!! Ja i moja córcia się zgłaszamy czyli Lucy & Maja!!! Nie wiem czy w 2012 się załapiemy, ale kto wie??? Jak nie 2012 to może 2013 będzie dla nas szczęśliwszy. To do zobaczenia na sesji. Ps. Jeszcze raz dzięki za tę siłę i nadzieję jaką mi dajesz. Jesteś taka wspaniała i kochana. Buziole i uściski!!!
21:49 | 30.08.2011
Z MAMA.
dodał: LOURDES Odpowiedz
Witam,mam na imie Edyta,38 lat i syna prawie 18 letniego.Jestem w wieku -jeszcze nie stara a już nie młódka.Niestety nie potrafię ułożyć sobie życia.Może mam jakąs wadę wyniesioną z domu?Moim rodzicom też sie nie ułozyło.Czy brak przykładu w domu to powód ,ze popełniam takie same błedy wychowując swojego syna?Nie miałam dobrego kontaktu z matka od kiedy zaczełam dojrzewac.I tak jest do dzisiaj niestety.Nie potrafimy sie porozumieć w głebszych relacjach.Zawsze byłam krytykowana -albo przytyłam ,albo zle sie ubrałam ,albo schudłam,lub mam niefajnego chłopaka itd. Moja mama była zawsze bardzo atrakcyjna kobietą i nadal jest.Podobno mam urode po niej.Od 4 lat pracuje w Niemczech,wiec teraz nasze relacje są jeszcze rzadsze.Tata nie zyje juz 3 lata.Czuje sie od zawsze samotna.Moze dlatego szukam wciąż drugiej połówki,bo sama nie umiem być tylko ze sobą?Czytanie książek,filmy nie wystarczaja na wieczór.Oglądając program Pani Justyny pomyślałam sobie,że świetnie by było miec taką sesje z mama.Myśle,że ona jest w wieku w którym potrzebuje zmiany ,wyglądu i ubierania,żeby nie wyglądała śmiesznie jak na swój wiek ,a była piekna stosownie do swojego wieku.Nosi tą samą fryzure (BARDZO JASNY BLOND)od kiedy pamietam i panicznie nie chce nic zmienic.Uważa ,że tak wygląda najlepiej.Nie wiem ,czy mi to też nie jest potrzebne?:)Szukałam chociaż jednego zdjecia z nią razem,ale ostatnie mam z wieku 10 lat!Myśle ,że taka przygoda mogłaby nas zbliżyc do siebie i lepiej poznać nawzajem.1 września przyjezdza do Polski na miesiąc urlopu.Nie wiem czy taka niespodzianka by jej sie spodobała:)ale chciałabym spróbować i mieć jakieś wspólne wspomnienia jakich mi brak od lat.Pozdrawiam Edyta
15:55 | 30.08.2011
Grubas? Otyła? Puszysta?
dodał: Edunia Odpowiedz
Witam,mam 37 lat, mam 165cm wzrostu i ważę 93kg. Jedni mówią mi,że jestem apetyczna (pewnie z uprzejmości) a inni,że za gruba. Ja sama nie mam już tej siły do walki z nadwagą co kiedyś. W klasie maturalnej schudłam z 75 do 57kg. Dziś jest tylko gorzej. Ale pogodziłam się z tym,że mężczyźni się nie oglądają za mną, nie mogę patrzeć w lustro i oszukuję samą siebie,że to nie wygląd ma znaczenie tylko osobowość. Tak więc staram się być pogodna, uśmiechnięta i życzliwa, ale ani nie znajdę męża, ani już nie urodzę dzieci, a w oczach mężczyzn uchodzę za naiwną, gdy wydaje mi się,że komuś się podobam... Tylko raz, 13 lat temu udało mi się zrobić zdjęcie, które do dziś mnie sama zachwyca. Chciałabym powtórzyć i przypomnieć sobie jak to jest być atrakcyjną kobietą, która idzie ulicą z podniesioną głową, piersią wypiętą w dekolcie (a nie wiecznie zgarbiona ukrywając swój duży biust), falująca biodrami i ociekająca seksapilem. Może gdzieś tam na dnie, tli się jeszcze we mnie kobiecość...
17:43 | 27.08.2011
życie raz lepiej - raz gorzej
dodał: atena Odpowiedz
jestem kobietą po trzydziestce, właśnie zakończyłam swój 15 letni związek z mężczyzną, który był strasznym egoistą ale mimo wszytsko bardzo go kochałam. To ja zakończyłam nasz związek bo jak długo można kłaśc się wieczorem spać i płakać. Od naszego rozstania mineło już 6 miesięcy a ja nadal nie potafie ułozyć sobie życia bez niego jest mi strasznie ciężko. I tak sobie pomyślałam, że napisze może taka metamorfoza zewnetrzna pomogłaby mi i poczułabym się że jednak jestem coś warta.
17:48 | 26.08.2011
zgłoszeni-szukam szukam i nic
dodał: aguska Odpowiedz
Witam Mam 27 lat i jestem mama 2 letniego Adasia.Od roku mieszkam w Niemczech z moim mezem(jestesmy rok po slubie),synem tesciowa i tesciem.Moje zycie przed wyjazdem bylo jednym wielkim pasmem lez,nieprzespanych nocy...wiele w zyciu przeszlam jezeli chodzi o dom rodzinny(co to z niego powinno sie wynosic mile wspomnienia)Moj tata mial, nadal ma problem z alkoholem awantury ,wyzwiska,oczywiscie wszystko bezpodstawne ale niestety nie da mu sie juz nic przemowic sprawily ze stalam sie zakompleksiona dziewczyna zamknieta w sobie.Zawsze stalam na boku nie wychodzilam nigdzie, nie spotykalam sie z ludzmi.Po jakims czasie poznalam swojego obecnego meza wszystko bylo dla mnie nowe nieznane-po 5 latach wprowadzilam sie do niego.I kiedy myslalam ze moj problem sie skonczyl to tak naprwde przebudzil sie on ze snu.W glowce nadal powracaja wspomnienia z dziecinstwa,ktorych niestety nie da sie wymazac, a ja zaczelam byc znowu zakomlepsiona juz nie dziewczyna ale mama jak i zona.Nie wiem dlaczego moj maz przestal (choc nie robil tego czesto, nie otrzymywalam kwiatow na urodziny,dzien kobiet czy inne okolicznosci) mowic mi ladnie wygladasz,kocham Cie...brak komplementow i docenienia jako kobiety wprowadzaja w glebszy psychiczny smutek a przeciez staram sie robic wszystko zeby wiedzial jak bardzo mi zalezy na nim i na synu ale czasami trace wiare w siebie i zamykam sie w sobie.Mimo wszystko chcialabym udowodnic wszystkim( rodzinie) ze jestem kims wartosciowym kims kto ma wielekie kochajece serce, ktoremu brakuje pewnosci siebie...
09:09 | 26.08.2011
kilka słów...
dodał: Ania Odpowiedz
Czytam te niezwykłe komentarze i zastanawiam się że każda z nas jest silna. Każda chce podzielić się tym co niezwykłe.Ja mam 25 lat i niesamowite przejścia...może kiedyś także będę mogła podzielić się z wami moją historia.Miłość odebrała mi godność kobiety...Justyna Steczkowska uświadamia nam jak piękne są kobiety bez względu na wiek, daje nam wiarę w siebie.Była bym zaszczycona gdybym mogła z nią po prostu porozmawiać.A.J
10:47 | 24.08.2011
rodzicielstwo
dodał: gosia Odpowiedz
Mam 29 i jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci. Wszyscy mówią że to najwspanialszy okres w życiu ja tego powiedzieć nie mogę . Ze starszym synkiem leżałam 3 miesiące w łóżku bo ciążą była zagrożona a rok temu przeżyłam najgorsze dni w moim życiu mimo pobytu w szpitalu moja córeczka Hania urodziła się w 24 tygodniu ciąży z wagą 560 g. Kilka tygodni walczyła o życie a ja razem z nią, myślałam że już nigdy nie wrócimy do normalności ale modliłam się żeby moja maleńka była z nami i prowadziła normalne życie. W lipcu Hania skończyła rok jest zdrowym pięknym wesołym pogodnym skarbem. Chciałabym uwiecznić nasze szczęście w obiektywie Justyny Steczkowskiej.
10:44 | 24.08.2011
jak odnalesc siebie z przed kilku lat????
dodał: zagubiona Odpowiedz
29 letnia kobieta, Zona, Matka totalnie zagubiona w terazniejszym swiecie. Brak pewnosci siebie ciagnie mnie ku ziemi!!! Prosze pomozcie mi sie podniesc!!! Pozdrawiam
22:57 | 23.08.2011
przygoda
dodał: monia Odpowiedz
Mam 35 lat i czuję że życie przecieka mi przez palce. Wiele przeszłam złego w życiu wiele przeprowadzek,kłopotów najlepsze lata życia przemknęły. Jedyne co mnie pociesza i daje radość to dzieci. Ale gdzie marzenia? Pasje? Nadzieje? Chciałabym wiele zmienić ocknąć się zadziałać ale brakuje mi jednego ruchu czegoś co ruszy ta lawinę zmian na lepsze. Zawsze byłam osobą przebojową dążącą do celu optymistycznie dążącą do celu ... niestety życiowe utarczki zmieniły mnie z lwicy w szarą myszkę która nie umie pokazać prawdziwej siebie. Dlatego proszę o tą szansę.Chcę pokazać wszystkim że potrafię zmienić coś w swoim życiu a w obiektywie Justyny chcę zacząć nowe Ja!
18:36 | 23.08.2011
tTyle mam lat na ile sie czuje.
dodał: Maryla Odpowiedz
Ile mam lat?Bo ja wiem?Wiem ze vwczoraj bylam mlodsza o jeden dzien.Jaka jestem?Jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna.Nie jestem zadumana w sobie jestem normalna.Kiedys slyszalam piekna wypowiedz."Ze ludzie nie dlatego przestaja sie bawic ze sie starzeja,lecz sie starzeja ,ze przestaja sie bawic."Czy to nie prawda?Mieszkam we Wloszech i widze jak tu zycie sie toczy pieknie,bo Wlosi umia sie bawic.Ja ogladam Polsat Cafe a szczegolnie programy Pani Justyny.Pani Justyno jest Paniwspaniala nie tylko jako piosenkarka ale tez jako portrecistka z pelnym wyczuciem i smakiem.Moje gratulacje.A moze ja moglabym pozowac?Bylo to kiedys moim ogromnym marzeniem miec swoj portret.Chcialabym zatrzymac chwile mojego zycia obiektywem Justyny Steczkowskiej.Pozdrawiam .Maryla
18:20 | 23.08.2011
Proszę o jeden dzien bez smutku
dodał: Natalia Odpowiedz
Witam. Mam na imię Natalia , mam dopiero 16 lat a już czuję się przygnębiona życiem. Urodziłam się z atopowym zapaleniem skóry co strasznie utrudnia mi życie.Trudno jest mi zawierać nowe znajomości po tym jak wyglada moja skóra.Niby mam 16 lat i powinnam wygladać młodo , ale moje ręce jaki reszta ciała wskazuje na to jakbym miała ze 40 lat. Gdy tylko patrzę w lustro lub na swoje dłonie nie potrafię powstrzymać łez.Może to , że mam taką skórę nie jest jeszcze końcem świata, najgorsze są pytania ludzi...`dlaczego masz takie ręce?` zazwyczaj mówię ,że jestem chora i odchodze, ale tego co czuje nie da sie opisać.
21:11 | 22.08.2011
Zatracona pewnosc siebie:(
dodał: Marzenie:( Odpowiedz
Witam mam 20 lat i rocznego synka jego tata udaje super tatusia a tak naprawdę nie interesuje go Filipek. A ja zdałam sobie z tego sprawę za puźno i to właśnie on doprowadził mnie do stanu depresji i obrzydzenia do samej siebie, jego wieczne zdrady doprowadziły do mojej niepewności i poczucia winy cokolwiek by złego się nie stało. Może mój problem jest banalny ale moim marzeniem jest wziaśc udział w sesji Justyny Steczkowskiej ze by pokazac ze bez niego tez jestem coś warta.
20:22 | 22.08.2011
zgłoszenie do programu
dodał: catrin2011 Odpowiedz
Proszę o podpowiedz gdzie można złożyć zgłoszenie do programu w obiektywie Justyny Steczkowskiej
17:21 | 22.08.2011
jak zglosic swoja kandydature
dodał: paulinapol Odpowiedz
Witam, jak zgłosić swoją kandydaturę do programu?
18:49 | 21.08.2011
Nadzieja
dodał: malutka Odpowiedz
Witam bardzo podoba mi się Pani program oglądam go z wielkim zaciekawieniem mam 24 lata jestem bardzo niskiego wzrostu 148 wszyscy widzą we mnie dziewczynkę a nie kobietę przez to brakuje mi pewności siebie i walki o lepsze jutro kiedy słyszę "o jaka fajna dziewczynka"nie wiem co czuć. Nikt nie traktuje mnie na poważnie oprócz mojego narzeczonego.Jest mi jednak przykro i smutno kiedy on musi słuchać tych uwag na mój temat i słów "a co Ty z dzieciakiem się zadajesz chociaż pełnoletnia jest?. Chciałabym chodź raz pokazać mu swoją kobiecość i poczuć się kobietą
08:33 | 21.08.2011
Zgłoszenie
dodał: Bursztyn Odpowiedz
Nie wiem czy to dobra droga aby poprosić o udział w programie Justyny Steczkowskiej. Oglądam ten program z ogromną przyjemnością.Mam 49lat i od trzech lat mieszkam sama. Wybudowała swój mały domek, gram amatorsko w teatrze, często się uśmiecham. W moim środowisku jestem przykładem że rozwód w tym wieku to nie koniec świata a tylko czas do rozwinięcia siebie. Może dzięki programowi pani Justyny więcej kobiet zobaczy, że 50 lat to wciąż aktywność i kobiecość. Pani Justyna potrafi ja tak nadzwyczajnie podkreślić.Pozdrawiam wszystkich. Irena
00:03 | 17.08.2011
... sama nie wiem,,,
dodał: Ivon Odpowiedz
jedna z wielu ... przeciętna piękna inaczej i co z tego skoro ,,,!!!! łzy
17:10 | 16.08.2011
Zgłoszenie do programu
dodał: Marzena Odpowiedz
Nie jestem już młoda, mam ponad 48 lat. W dzieciństwie zachorowałam na polio, co bardzo zmieniło mój tryb życia. Jako dziecko musiałam już zacząć chodzić w obuwiu ortopedycznym. Mimo to byłam jeszcze dość sprawna. Byłam raczej szczupła do 25 roku życia, przy wzroście 168 ważyłam pomiędzy 48 a 55 kg. Pewien lekarz powiedział mi wtedy „nigdy nie wolno ci utyć” . Niestety stopniowo zaczęłam stopniowo przybywać, w ciągu 10 lat przybyło mi ponad 20 kg. Pogorszyło to bardzo mój stan zdrowia, stawy zaczęły bardzo boleć, 3 lata temu musiałam zacząć podpierać się na kuli. Mam partnera od 11 lat, wcześniej nie miałam nikogo. Tak naprawdę nigdy nie czułam się kobieco, ładnie, elegancko. W zeszłym roku udało mi się schudnąć 18 kg. Przez ostatnie 4 lata wiele przeszłam. Mój partner miał poważną operacje na otwartym sercu w 2007 roku, w 2008 moja mama zmarła po półrocznej chorobie, potem pochowaliśmy 2 braci ojca, a w 2010 roku dowiedzieliśmy się, że mój ojciec ma raka. Zmarł miesiąc temu. Życie mnie nie oszczędzało, niektórzy nie wierzą mi nawet, że tyle przeszłam i myślą, że fantazjuję. Tak bardzo potrzebuje czegoś, co podniosłoby mnie na duchu, co pokazałoby, że jestem kobietą…
11:55 | 12.08.2011
DROGA DO SERCA
dodał: KAKA37 Odpowiedz
JAK DESPERATKA SZUKAM DROGI DO SERCA MOJEGO MĘŻA, KTÓRY PRZESTAŁ WIDZIEĆ WE MNIE KOBIETĘ... CZY PROFESJONALNY MAKIJAŻ, DOBRE ŚWIATŁO A PRZEDE WSZYSTKIM OKO I RĘKA FACHOWCA SĄ W STANIE ZROBIĆ ZE MNIE KOGOŚ INNEGO? KOGOŚ KIM ZACHWYCI SIĘ MĘŻCZYZNA...
20:01 | 11.08.2011
zgłoszenie
dodał: wiola Odpowiedz
Witam Pani Justyno,wiem że pewnie się nie dostanę się do Pani programu, ale chciałam Pani powiedzieć że robi Pani świetną robotę.Kobiety są bardzo szczęśliwe po sesji u Pani.Chciałabym zmienić dużo w swoim życiu,uwierzyć w siebie.Ostatnio w moim życiu wydażyła sie tragedia, obiecałam synowi że coś zrobię z sobą, chodzi o to że nie jestm szczupłą osobą a tym samym atrakcyjną,pragnę aby mój mąż ponownie się we mnie zakochał....[pzdrawiam
13:33 | 11.08.2011
marzenia
dodał: magdat1 Odpowiedz
Witam!Bardzo ciężko jest przedstawić swoje marzenia bliskim, a co dopiero obcej osobie.dlatego nie wiem od czego mam zacząć. Mam 33 lata , mężatka, dwoje wspaniałych dzieci. Za mąż wyszłam bardzo wcześnie bo w wieku 20 lat. Nie żałuję tego bo mam kochającego męża i wspaniałe dzieci ale żal mi trochę tych młodzieńczych lat.Musiałam bardzo szybko dorosnąć i tak naprawdę nigdy nie mogłam poczuć tej młodości jak trzeba.Mam wiele marzeń jak każdy człowiek i wierzę, że chociaz w części się one spełniają.Bardzo chciałabym Panią poznac i zobaczyć choć przez moment.Marzę jak mała dziewczynka poczuć się księżniczką,kimś wyjątkowym, kimś pięknym.Wiem że piękno idzie z naszej duszy ale chyba kazda kobieta choć przez moment chciałaby poczuć się kimś wyjątkowym.Chciałabym kiedyś pokazać swoim wnukom,że warto wierzyć w swoje marzenia i dlatego chciałabym wystąpic w Pani programie.serdecznie pozdrawiam.Magdalena
11:45 | 10.08.2011
raz zobaczyłam
dodał: ewKa Odpowiedz
Witam, Pani program zobaczyłam tylko raz i od razu wiedziałam, że udział w nim to wspaniała przygoda. Piszę bynajmniej nie dlatego, że jestem ze Stalowej Woli - podobnie jak część ekipy - a dlatego, że ciągle szukam wewnętrznej pewności siebie - bo choć pozornie wydaje się, że taką mam - wewnątrz wciąż wszystkiego się boję, wszystko analizuję - gdybym mogła zobaczyć siebie okiem innych...(na co dzień jestem dziennikarką lokalnej TV, mamą czterolatka i żoną wspaniałego mężczyzny, który robi świetne zdjęcia i aparatem kręci filmy HD ale niestety obiektem jego zainteresowania są tylko samochody:) )
11:07 | 10.08.2011
w obiektywie Justyny Steczkowskiej
dodał: biedronka Odpowiedz
Witam i pozdrawiam wszystkich serdecznie. Mam 24 lata i od dłuższego czasu borykam się z problemem dotyczącym włosów. Od kilku lat walczę o każdy jeden. Zaczęło się to wszystko w liceum jak pewnego dnia po umyciu głowy zobaczyłam na swoich rękach pełno włosów. I od tego momentu zaczął się horror. Dla mniejszego wypadania musiałam obciąć je krótko, razem ze spadającymi u fryzjera włosami spadła tez moja pewność i akceptacja siebie. Teraz już cały czas nosze krótkie włosy choć wypadanie się zmniejszyło bo boje się ze gdy zapuszczę wszystko powróci. Nie umie popatrzeć na siebie i pomyśleć że jestem ładna. Jednak jest obok mnie jedna osoba której tego typu sesja pomogła by bardziej. To moja mama która ma problemy z utrzymaniem wagi. Cały czas walczy by nie przytyć i od 24 lat po urodzeniu mnie boryka się ze wszystkimi swoimi problemami zdrowotnymi. Bardzo bym chciała by dostała szanse i możliwość zobaczenia siebie z innej perspektywy zasługuje na to bo jest taka dzielna w tyloletniej już walce. TO MOJA MAMUSIA I WIEM ZE ZASŁUGUJE NA WIELE WIĘCEJ.
23:41 | 09.08.2011
koniec pewnego etapu w zyciu
dodał: ania Odpowiedz
Witam!!Nie dawno przeczytała ,że "zawsze trzeba wiedzieć kiedy konczy sie etap w życiu. Jesli uparcie chcemy w Nim trwać dłuzej niz to konieczne tracimy radość i sens tego co przed Nami."!!Mam 25lat nie chce opisywać tego co przezyłam bo każdy z Nas ma problemy tylko nie wszyscy daja sobie z nimi rade...Ja należe do osób ,które nie okazuja tego co czuja udawanie,że jest wszystko dobrze stało się dla Mnie wygodne ,chociaż bardzo cierpie... sądze ,że nie należy Mi sie nic od życia przegrałam je!! Życze wszystkim spokojngo życia, wiary w siebie i odwagi!!!pozdrawiam wszystkich
21:32 | 09.08.2011
w obiektywie...
dodał: izuu Odpowiedz
Dzień dobry Pani Justyno.Oglądam każdy odcinek pani programu jestem pod wielkim wrażeniem wszystkich wspaniałych zdjęć.Nie tylko zdjęcia są znakomite ale równie uczestniczki programu które opowiadają czasem bardzo wzruszające historie. Moim wielkim marzeniem jest wzięcie udziału w programie.Mam 17 lat i źle się czuje w swoim ciele.Mam wiele kompleksów jestem bardzo zamknięta w sobie myślę,zdjęcia przywróciły by wiarę w moje piękno i pomogły otworzyć się na świat.Może przez chwilę poczuła bym się jak prawdziwa nastolatka i nie miała bym takich problemów z akceptacją swojego ciała.Jestem bardzo szczupłą osobą i wiele razy słyszałam od innych przykre słowa.Dlatego chciała bym wszystkim udowodnić,że też mogę być piękna.Pozdrawiam ekipę programu " W OBIEKTYWIE JUSTYNY STECZKOWSKIEJ"
08:55 | 09.08.2011
fotografia - asysta
dodał: aro272 Odpowiedz
Witam p.Justyno, jestem fotografem amatorem z małym dorobkiem artystycznym ale nie o tym chcę pisać, będę bardzo szczęśliwy jesli wezmę udział w sesji zdjeciowej jako obserwator ,,pomocnik,,. Podziwiam panią jako wokalistkę i jako kobietę o pięknej urodzie a tu jeszcze wyśmiemita fotograf. Pani Justyno TORBY BĘDĘ ZA PANIA NOŚIŁ aby czegoś od pani się nauczyć. Czy jest to możliwe ? - pełny nadzieii Arkadiusz Rogowski
02:16 | 09.08.2011
To co w życiu ważne, czuje każdy z nas...
dodał: dorzib Odpowiedz
Dla każdego z nas ważne są jego sprawy. Naczytałam się tutaj tyle miłych i nie miłych rzeczy,ale też przyjemnych i przykrych dla Pani Justyny komentarzy,że aż "włosy dęba stają" jak pomyśle,kto tutaj pisze. Ja wiem jedno,mam 48 lat i od 25 - ciu jestem szczęśliwą żoną, od 24 szczęśliwą podwójną mamą, a od niespełna pięciu lat najszczęśliwszą babcią pod słońcem. Czy chciałabym wziąć udział w sesji zdjęciowej , której głównym wykonawcą jest Pani Justyna ? TAK,TAK,TAK,a dlaczego nie. Tylko pytanie - kto chciałby sfotografować taką szaloną babcię jaką ja jestem no i najważniejsze z ponoć "rubensowskimi kształtami" ? Będę cierpliwie czekać...może kiedyś przyjdzie ta chwila...Wiara czyni cuda moi kochani. Pozdrawiam całą ekipę programu " W OBIEKTYWIE JUSTYNY STECZKOWSKIEJ" -Rodowita Kaliszanka
20:45 | 08.08.2011
marzenie
dodał: ania Odpowiedz
Błagam spełnijcie moje marzenie....
17:38 | 08.08.2011
Nowe i lepsze życie
dodał: martanowo Odpowiedz
Szanowna Pani Justyno, mam 36 lat i dwie córki cztero - i ośmioletnią letnią. Po 11 latach małżeństwa zmieniam stan cywilny.Wiele przeszłam i zapewne jeszcze wiele przede mną. Pół roku temu w jednej chwili podjęłam decyzję o ucieczce wraz z córkami od męza i ich ojca. W tamtym domu zostało wszystko - pamiątki, przedmioty osobiste, zabawki. Nie żałuję tej decyzji i czuję, ze to będzie dobry czas. Zal mi tylko fotografii moich córek, które zbierałam i porządkowałam od ich poczęcia, od pierwszego badania usg, przez opaski z ich rączek po ich próby siadania, chodzenia i występy w przedszkolu. Wszystko zaczynamy od początku ale pozostawione fotografie są niemożliwe do odzyskania. Marzy nam się wspólna sesja zdjęciowa - tak na dobry początek nowego, lepszego życia. Pozdrawiam. Marta
22:56 | 31.07.2011
Mam inne marzenia ...niż udział w tym programie, ale
dodał: anabell Odpowiedz
Przerażające ilu ludzi jest nieszczęśliwych i ilu myśli , że TV, makijażyści , fryzjerzy mogą to zmienić...Jednym słowem wszystko na sprzedaż...bo ludzie to kupią. Pani Justynko - piękne są Pani portrety. Pozdrawiam też serdecznie p. Szado, lubię Jego reflesyjne przemyślenia.
16:51 | 30.07.2011
zgłoszenie
dodał: aniol1986 Odpowiedz
Witam mam 25 lat moja mama 46 oglądając Pani program chciałybyśmy wziąć w nim udział. Chciałabym spełnić marzenie mojej mamy i wziąć udział w profesjonalnej sesji mamy i córki. Nigdy jakoś specjalnie ładnie nie wycodziłyśmy na zdjęciach i chociaż raz chciałybyśmy być zadowolone ze swoich zdjęć. Pozdrawiam Anita
13:29 | 30.07.2011
W obiektywie
dodał: motylek Odpowiedz
Dzien dobry Pani Justyno.Mam 41lat mieszkam w małej miejscowosci a raczej na wsi niedaleko Bydgoszczy . Zycie poplątało mi się troszkę ,jestem po rozwodzie z dwójką dzieci bez pracy i czuje ze się chyba wypaliłam. nic mnie już nie cieszy i wyjść z domu to duże wyzwanie. lęk przed ludżmi i nowym . chciałabym coś zmienić w swoim życiu ale samej mi to ciężko przychodzi. pozdrawiam serdecznie Beata
09:52 | 28.07.2011
chec powrotu o zdrowia
dodał: Nijaka Odpowiedz
Dzień dobry Pani Justyno...powoli zaczynam pokonywac zdradliwa "przyjaciolke",ktora mnie z calych sil chciala poznac...To anoreksja. Jestem pod okiem pani psycholog i na ostatniej rozmowie powiedziala mi bym zrobila cos dla siebie,cos co bedzie tylko moje i co pozwoli mi zobaczyc siebie,swoja urode... Pani Justyno,pomyslalam o pani programie.Czy bylaby mozliwosc bym mogla sie z Pania spotkac i odbyc taka sesje,ktore sa prezentowane w programie "W obiektywie Justyny Steczkowskiej"?prosze o odpowiedz...Pozdrawiam
18:24 | 27.07.2011
W obiektywie?
dodał: Evik Odpowiedz
Witam, Chciałabym się znaleźć w obiektywie Justyny, jakie są warunki uczestnictwa w programie? Pozdrawiam, Evik
14:02 | 27.07.2011
w obiektywie...
dodał: karotka Odpowiedz
Witam serdecznie. Uff... sama nie wiem od czego mam zacząć. Nazywam się Karolina. Mam 24 lata. Mieszkam w małej, lecz uroczej miejscowości. Mogę w podobny sposób ułożyć jeszcze mnóstwo zdań, choć nic z nich nie wyniknie. W obecnej chwili czuje się dziewczyną, która „pląta” się po tej Ziemi. Mimo swojego młodego wieku moje dni wyglądają identycznie. Niczym „kopiuj i wklej”. Jeśli widzę znajomą osobę, która pyta się „Co u mnie słychać?” (wręcz obawiam się tego pytania) nie wiem co mam odpowiedzieć. Po prostu mowie wszystko OK., bo o niczym wielkim nie mogę powiedzieć. W jaki sposób mam myśleć o sobie? Sama nie wiem. Zasypiając marze, aby moje życie się zmieniło, a na drugi dzień nic z tym życiem nie robię. A to brakuje odwagi, przebojowości, pieniędzy, przypominają mnie się moje życiowe porażki w każdej płaszczyźnie życia itd. Czuje, że tkwię w błędnym kole, z którego nie mogę się wydostać i tak życie przelatuje mi przez palce. Jestem ogromnie wdzięczna o przytrzymywanie mnie na duchu moim siostrom. Mam je aż trzy Wiola 36 l., Aga 34 l., Agata 22 l. Każda doświadczona przez los w inny sposób, jak to bywa w życiu. Lecz pomimo życiowych zawirowań trzymamy się razem jak nierozerwalne drzewo. Marzy mi się, abyśmy wszystkie cztery, w jednoczesnym czasie były radosne, uśmiechnięte i zadowolone z życia. Justynko pozdrawiam Cię ogromnie. A czego mogę Ci życzyć? To zdrowia, bo jak jest zdrowie to reszta się ułoży…
17:45 | 26.07.2011
mama na pelen etat
dodał: kahunka Odpowiedz
chcialabum zglosic d programu moja mame, ktora pomimo upływu czasu jest nadal piekna, ale nie potrafi tego zauwazyc. marze o tym zeby pani jej to pkazala. pozwolila poczuc sie jej jak krolowej. robi dla nas wszystko aby zylo nam sie lepij, co rok jezdzi do niemiec na szparagi. jej dostamie sie do programu byloby spelnieniem mojego marzenia. chcialabym zobaczyc jej mine gdyby dostala sie. z gory dziekuje za przeczytanie mojej prosby
17:08 | 26.07.2011
Zgloszenie do programu
dodał: Teresa Odpowiedz
Witam, wlasnie skonczylam 50 lat, i probuje sie pogodzic z uplywajacym czasem, od 23 lat mieszkam z mezem i dwoma synami w Hiszpanii,i tak wlasciwie przez caly czas ogladamy telewizje polska . Ale i tak czasem mysle zatracilam troche swoja osobowosc poprzez ta emigracje i to w cale nie latwa.ogladajac Wasz program mysle ze znow mozna byc soba Pozdrawiam.
20:59 | 25.07.2011
Zgłoszenie do obiektywu
dodał: iza28 Odpowiedz
Witam:) Wasz program świetnie relaksuje i poprawia nastrój.Jesteście pozytywnie zakręconą ekipą. Miło popatrzeć na ludzi z pasją robiących dobre uczynki. Chciałabym (choć nie jestem zbyt odważna:) Was poznać, zobaczyć jak pracujecie i czegoś się od Was nauczyć. Przyjmujecie zgłoszenia na korepetycje?:)Pozdrawiam. Iza
13:14 | 24.07.2011
zgłoszenie
dodał: ANIA35 Odpowiedz
Witam Na wstępie chciałabym napisać iż bardzo ciekay pomysł z tą metamorfozą Nigdy nie myślałam że można zrobić tak niepowtarzalne zdjęcia. GRATULUJE PANI JUSTYNO!!!!! Pewnie co druga kobieta marzy o takiej sesji ja też,ale zdaje sobie sprawe że pierszeństwo mają szczpłe zgrabne dziewczyny!!!! Ale cóż w końcu do odważnych świat należy Mam za sobą 35 lat życia nie mam figury zawodowej modelki ani długich do pasa włosów ale też nie jestem jakąś maszkarą!!!1 Każda kobieta ma kompleksy i ja też myśle że taka sesja to taka forma terapi odnalezienia czegoś co głęboko skrywamy !!!! Może czas pokazać że większy rozmiar niż 44 też może być ciekawy,może marzenia sę spełniają!!!!! pozdrawiam życząc nowych odkryć... ANIA .Z.
16:03 | 22.07.2011
zgłoszenie do programu
dodał: monika Odpowiedz
Witam serdecznie:)nigdy nie zgłaszałam się do takiego programu więc sama nie wiem co mam napisać.Mieszkam w małej miejscowości i ciężko jest mi się z tąd wyrwać,choć to jedyne czego w tej chwili chcę.Mam 27 lat i bardzo chciałabym coś zmienić w swoim życiu, mam nadzieję że choć trochę pomożecie mi Państwo w tym.Taka metamorfoza,(zmiana)była by dla mojej osoby ogromną rewolucją i choć trochę ubarwiła by moje życie.Pozdrawiam serdecznie.mam nadzieję że do miłego zobaczenia:) Monika
23:45 | 21.07.2011
zgłoszenie do programu:)
dodał: Gosia Odpowiedz
Witam serdecznie:) tak naprawdę nie wiem od czego zacząć:)Mam 32 lata i jestem mamą dwójki kochających szkrabów Kubusia i Dominika:)jestem pod wielkim wrażeniem tego co Pani wnosi swoją osobą do programu,nie ukrywam ,że troszkę zazdroszczę tego optymizmu na życie i ludzi oraz tego ,że potrafi Pani znależć w każdej kobiecie to coś:))))zastanawiam się czy kiedyś ja się tak poczuję - piękną choć ten jeden dzień:))Serdecznie Pozdrawiam Panią która czyta nasze listy :))))Pania Justynę i jej przyjaciół z planu:))))Małgośka
21:32 | 19.07.2011
wzięcie udziału w programie
dodał: alunia Odpowiedz
proszą bardzo proszą umożliwić mi wzięcie udzialu w programie-w obiektywie Justyny Steczkowskiej.jak bardzo od trzech lat marzę o tym .Nie mam właściwie marzeń prócz właśnie tego
18:55 | 17.07.2011
zgłoszenie
dodał: kasik-74 Odpowiedz
Witam serdecznie.Mam 37 lat i strasznego doła.W marcu dowiedzialam się że mam raka jajnika. Jutro jadę odebrac wyniki i mam nadzieję że ominie mnie chemia. Nigdy dobrze nie wychodziłam na zdjęciach ale oglądajac program wiem że wszystko jest możliwe. Bardzo chciałabym wziąśc w nim udział i podarować zdjęcia mojemu partnerowi. Jest on młodszy o 8 lat i nie przeraził się moją chorobą i tym że nie urodzę mu dzieciątka. Bardzo mnie wspiera i dodaje otuchy, co bardzo mi pomaga. Chciałabym poczuć się znowu piękna i może choc na chwilę zapomnieć o chorobie. Serdecznie pozdrawiam!
23:09 | 16.07.2011
zgloszenie
dodał: yolanda Odpowiedz
Witam pisze ,ale wiem ze na pisaniu sie skonczy, jestem 47 rozwódką po 25 latch .zostałam 2 krotnie zdradzona ,ciągle słyszałam ,ze jestem gruba ,brzydka kilka miesiecy po rozwodzie poznałam męzczyzne ,który ,i ,.owił ,ze jestem piekna i chce abym została dla niego zoną itp.po pół roku okazało sie ,ze znowu zostałam zdradzona ,bo w momencie kiedy jechal do swiojego miejsca zamieszkania był z druga panią .od której usyszałam ,ze jestem :stara,mam wielkie konczyny i nie jestem w guscie mojego wymarzonego drugiego męzczyzny,Boli mnie to ,zw jestem oceniana za wielkosc moich konczyn .a przeciez nie mam na to wpływu,słyszałam .ze jestem naj ,aoW obiektywie Justyny Steczkowskiejj usłyszałam ,ze jestem ,ale tutaj juz nie nie moge przekazać tych wulgaryzmów ,a moze niech juz zostane taka straconą lkobieta ,która była dla zabawy?Z takich kobet jest mnostwo,swiat sie pokrecil i nie yzje nam sie lekko,pozdrawiam pozdrawiam
11:04 | 15.07.2011
zgłoszenie
dodał: małgorzata Odpowiedz
Jestem pod ogromnym wrażeniem zdjęć Pani Justyny!Są cudne! Kobiety na zdjęciach Pani Justyny są PIĘKNE, bardzo kobiece,eteryczne, mega seksualne...marzę o takiej sesji. Jestem dobiegającą 40-tki kobietą z małego miasta w wielkopolsce. Niewiara w siebie, mnóstwo kompleksów (mimo zapewnień męża, że zupełnie bezpodstawnych) to cała ja!
07:06 | 15.07.2011
zgłoszenie
dodał: balbina Odpowiedz
Witam ma 36 lat i od 4,5 mięsięcy jestem mamą POLI . Długo na moją kruszynę czekałam. Dlatego bardzo bym chciała uwiecznić ten moment w przepięknej sesji zdjęciowej jakie Pani Justyna robi.
17:55 | 14.07.2011
zgloszenie
dodał: milutka Odpowiedz
Mam 19 lat i w przyszlym roku wychodze za maz (jestesmy swoja pierwsza milosciow od gimnazjum i bylo to naszym marzeniem od dawna). Mimo mojego mlodego wieku jestem ustatkowana osoba- pracuje, gotuje, sprrzatam. Oprocz wspanialego narzeczonego ktory mnie kocha i tej zyciowej rutyny, chcialbym poczuc sie piekna poniewaz nigdy tak sie nie czulam (mam maly biust i jestem szczupla). Brak kobiecych ksztaltow czasem wpedza mnie w kompleksy, ze moj mezczyzna nie ma przy sobie prawdziwej kobiety... Prosze dav mi poczuc moje piekno bym juz swiadoma mojej urody mogla stac sie zona.
17:32 | 14.07.2011
Zgłoszenie
dodał: Agnieszka Odpowiedz
Witam. Nieukrywam ze moim marzeniem jest profesjonalna sesja zdjeciowa,bylby to mój najwspanialszyna a zarazem najbardziej wymarzony prezent na 30 urodziny które za kilka dni bede obchodzic.Moje zycie to jedno pasmo nieszczęśc,jedynym cudownym etapem w tych latach były narodziny mojej cudownej córki.Jestem osobą której ciężko uwierzyć w siebie nieszczescia jakie mnie dotkneły smierc bliskich osób spowodowały ze zamknełam sie w sobie chce sie otworzyć a pierwszym krokiem byłaby taka sesja.Pozdrawiam
10:13 | 13.07.2011
Zgłoszenie
dodał: zmianka Odpowiedz
Mam 21 lat. Chce zmian w swoim życiu. Jestem w związku z dużo starszym mężczyzną. Przeszliśmy razem bardzo dużo,niestety wszystkie te sytuacje sprawiły że straciłam całą pewność siebie. A to tylko niszczy nasz związek o który tak walczyliśmy. Czuje się gorsza od każdej kobiety które spotykam w ciągu dnia. A spotykam ich dużo, ponieważ mam własny salon kosmetyczny. Brak pewności źle wpływa na moją pracę, związek i całe moje życie. Pragnę zmian - jestem na diecie, chce ściąć włosy, zmienić styl ubierania... chce być szczęśliwa bo przecież jestem jeszcze taka młoda, ale sama nie potrafię sobie z tym poradzić.
17:05 | 12.07.2011
Zgłoszenie
dodał: Ania Odpowiedz
Witam Pani Justyno. Mam 21 lat i moim marzeniem od najmłodszych lat była profesjonalna sesja zdjęciowa, częściej to ja jestem po drugiej stronie obiektywu. Przykro mi kiedy słyszę, że nie jestem fotogeniczna bądź wręcz dosadnie, że brzydko wychodzę na zdjęciach. Mam dość niską samoocenę, myślę, że taka sesja mogła by mi ją trochę podnieść. Serdecznie pozdrawiam.
21:16 | 06.07.2011
zgłoszenie
dodał: aniajolka Odpowiedz
Droga Pani Justyno. Mam 42 lata. Od 18 lat samotnie wychowuję 2 synów. Młodszy syn jest chory i to walka z jego chorobą tak mnie wyniszczyła. Pobyty w szpitalach, ciągły stres i ciągła samotna walka o wszystko. Od dawna nie zachowuje się jak kobieta, nie ubieram sie i nie maluje jak kobieta. Nie było czasu...wszystko w pośpiechu, zawsze wszystko wazniejsze...a ja na końcu. Widac to na każdej fotce...tak więc nie jest dobrze i unikam fotek jak mogę. Moim marzeniem jest profesjonalna sesja zdjęciowa....byłaby nagrodą za to co ostatnio przeżyłam. Pozdrawiam
15:01 | 06.07.2011
Tylko cicho bo się żona dowie :-)
dodał: Grzesiek Odpowiedz
Witam ! Chciałbym abyś Justyna zrobiła nam rodzinną sesję i nie tylko hehe :-) Życie płata nam nieustanne figle i niewiadomo z której strony dowali kolejny raz, ale udaje nam się wstać i biec dalej. Pokonaliśmy razem mojego raka, choć prawie nikt nie dawał mi szans, oczywiście boję się tego, że wróci ale musimy żyć dalej i spełniać nasze marzenia. Dwa miesiące temu spełniło się kolejne, urodziła się nasza druga córeczka Jaśmina. Pochwalę się jeszcze moimi dziewczynami, mam je trzy: Aneta - super żonka i mama, Laura – wesoła córeczka 5 lat i Jaśminka – najmłodszy skarb. Sesja była by prezentem dla mojej wyjątkowej żony. Razem dajemy radę i co dzień dziękujemy Bogu, za to co mamy. Może pomożecie spełnić nam kolejne marzenie ? Pozdrawiam Grzesiek
10:49 | 06.07.2011
sesja
dodał: niunia Odpowiedz
Witam wszystkich,a zwłaszcza P.Justyne.Mam 39 lat dwoje dzieci,pracuje zawodowo. Bardzo bym chciała wystąpić w Pani programie.A powód jest jeden.Mianowicie byłam kiedyś na sesji .Zrobiłam ją z myślą o moim mężu ,taki prezencik na Walentynki,ale zdjęcia były fatalne.Stwierdziłam ,że zapewne nie nadaję się na modelkę,ale patrząc na to jak Pani robi z "brzydkich kaczątek" łabędzie to mam cichą nadzieję ,że ja również mam jeszcze jedną szansę ,żeby przekonać się o tym ,że również jestem piękną kobietą, choć tylko na fotografii wykonanej przez Panią Justynę.Pozdrawiam ;))
00:39 | 06.07.2011
bezsensowna niemoc
dodał: gabrysiak Odpowiedz
Witam i serdecznie pozdrawiam z małej miejscowości,gdzie wszystko jest takie same,wszyscy są tacy sami i wszyscy wiedzą lepiej o kimś.... Skończyłam 31 lat mam dwóch synów niezbyt udane małżeństwo i nie wiem co dalej robić w życiu...chciałabym znależć dobrą pracę ale także iść na wymarzone studia. tylko jak???? pozdrawiam
17:23 | 05.07.2011
Niski wzrost
dodał: lambcia1 Odpowiedz
Witam... Mam 22 lata. Od dziecka byłam niezauważalna ze względu na mój bardzo niski wzrost (155cm) i bardzo jasną cerę wręcz bladość. Każdy ze mnie się śmiał. Do dzisiaj mam wiele kompleksów na tym punkcie. Wiem że ciało mam zadbane kształtne ale wzrost mnie przeraża przez to wiele rzeczy mi nie wychodzi. Nie potrafię uwierzyć w siebie w swoje możliwości. Wiele razy miałam załamania nerwowe. Wiele razy miałam ochotę zapaść się pod ziemie. Do tego nie czuję się kobieco z powodu na chorobę która przeszkadza mi w zajściu w ciąże. Czuje że nic mi nie wyjdzie,że jestem do niczego. Marzy mi się makijaż,fryzura.Dodam że na co dzień się nie maluję bo nie potrafię. Zawsze mam włosy naturalne długie nie wiem jak mam uwierzyć w siebie jak mam stać się kobietą...Mimo mojego młodego wieku boję się korzystać z życia. Boję się wyjść z domu. Moim życiowym marzeniem było zawsze mieć profesjonalną sesję zdjęciową otworzyć się... Bardzo bym była szczęśliwa gdybym się dostała do programu. Chciałabym moje życie wykorzystać dopóki mam czas. Serdecznie Pozdrawiam
09:42 | 04.07.2011
20 lat razem
dodał: barbara72 Odpowiedz
Droga Justyno,moim marzeniem jest mieć zdjęcia tak śliczne i wyjątkowe.Najbardziej chodzi mi mojego męża,jest bardzo skromnym i nieśmiałym facetem.Minęło nam już prawie dwadzieścia jeden lat małżeństwa,zdjęcia w twoim wykonaniu to naszej miłości.MĄŻ mam ogromne kompleksy na punkcie swojej łysinki,że za gruby i mnóstwo drobnych,ciągłych uwag negatywnych co do swojej osoby,twoje zdjęcia dodały by mu wiary w siebie,,z GORĄCYMI POZDROWIENIAMI BARBARA
16:03 | 03.07.2011
nie wieze ze cos z tego wyjdzie ale.......
dodał: edyta08@wp.pl Odpowiedz
Mam 42 lata od 3 lat po rozwodzie ,zgubilam swoja kobiecosc urok wiare w siebie .Na dodatek poznalam kogos kto mnie rozkochal i potraktowal jak miasto ktore sie odwiedza i bezkarnie opuszcza zdolowalo mnie to bardzo i sobie z tym zupelnie nie radze .Mysle ze taka sesja dala by mi wiare w siebie i w to ze wartosc jest w nas i nikomu jej nie wolno podwazac,Jezeli uzna pani mnie za warta wystapienia przed obiektywem bede szczesliwa bo narazie jestem schowana i nie potrafie sie uzewnetrznic a piekno jest we mnie ja to czuje brakuje mi tylko odwagi je wyeksponowas .Z wyrazami uznania i szacunku a moze sie uda.....
18:18 | 30.06.2011
moze sie uda
dodał: kika79 Odpowiedz
A ja oddam wszystko za jedna chwile szczescia dla mojej kochanej mama, ktora 01.09 konczy 60 lat i gdyby dostala sie do programu Justyny bylby to piekny poczatek nowego etapu jej zycia.
14:56 | 30.06.2011
może zgłoszenie ?
dodał: arayek Odpowiedz
pewnie każdy pisze ,że chce się zmienić ,sprawdzić itd.No i ja równiez.Tyle ,że zmian w życiu dokonałam - chociaż może dokonały się same.Niektóre wbrew mnie ,niektóre ,bo musiały zaistnieć.W tym wszystkim straciłam kobiecość ,straciłam pewność siebie. Zachorowałam na stwardnienie rozsiane ,ktoś kto uważał ,że mnie wspiera zaczął wspierać kogoś 10 lat mlodszego i zdrowego.Ja zostałam z synem ,SM i zupelnie nieporadna.Powoli się podnoszę ,ale ciągle dostaję kopa ...mój organizm się poddaje.Zanim siądę na wózek chciałabym jeszcze poczuć się kobietą ,mieć po tym pamiątkę ...
20:45 | 18.06.2011
Chyba zgłoszenie do programu
dodał: Oderwana Odpowiedz
Każdy z nas przechodzi albo przebiega. Nie napiszę o problemach bo z pewnością ludzie mają większe a ja niesamowice doceniam to co mam. I chciałabym z nadzieją spojrzeć w przyszłość Napiszę o teatrze życia w którym za często schodzę ze sceny. I w zbyt młodym wieku czuję, że zatracamy siebie bo przeciętny świat zamyka nas w rdzewnej klatce. Gdyby poczucie przemiany i satysfakcji z nowego wyzwania mogło zaowocować bez opisywania życiorysu wzlotów i upadków lecz docenienia chwilowej przygody narodzonym pomysłem...
15:29 | 22.06.2011
Odp.: Chyba zgłoszenie do programu
dodał: zdess
witaj
20:21 | 14.06.2011
Chce by ktoś zobaczył mnie z tej dobrej strony.
dodał: mircia2010 Odpowiedz
Nie Wiem co będzie z tego że tutaj napiszę odkryłam to dzięki moim koleżankom. Powiedziały bym spróbowała. Należę do osób która uwielbia robić zdjęcia, robię je wszystkim moim koleżankom. Raz poszłam by mi zrobili zdjęcie i nic z tego nie było...bałam się otworzyć a wiem że stać mnie na więcej. szukam kogoś kto by mi z tym pomógł. Za 1.5miesiąca będę miała 18lat, jestem osobą o pełnych kształtach chodzę do liceum, jestem osobą towarzyską a boje się kontaktów z ludzmi, moja samo ocena jest bardzo mała.... Nie spotykam sie z chłopakami, bo oni wola dziewczyny takie jak modelki. a wiem ze brzydka nie jestem... duzo mi mowi ze żałuje tego co się stało.... co było między nami. chce pokazać że taka dziewczyna jak Ja moze być piękna (nawet na zdj.) Chcę pokazać mojej mamie że nadal jestem jej malutką ładną córeczką chcę dać jej moje zdjęcie by się cieszyła. widziałam Pani dzieła i jestem pod wrażeniem. Czekam na odpowiedz. M.M
04:55 | 14.06.2011
chcem sie poczuc piekna
dodał: piekielna Odpowiedz
mam 21 lat cale zycie mi nic nie wychodzi matura prawo jazdy zawsze zostawalam gdzies pominieta juz mam dosyc chcem raz poczuc sie dobre ta osoba ktora jestem tak na prawde moze to glupie chciala bym w sobie ujrzec piekno ktorego ja nie widze nie chcem byc w telewizji tylko miec pare zdjec ktorych nie bede sie wstydzic i wygladac tak zeby nikt sie ze mnie nie smial to tyle
21:36 | 12.06.2011
coś optymistycznego
dodał: KarolinaJ Odpowiedz
Droga Justynko, Moim marzeniem jest dożyć 80 lat i powiedzieć głośno, że nie żałuję tego kim się stałam i co zrobiłam przez te wszystkie lata. Dlatego w życiu staram się kierować dwiema regułami: "zawsze jest wybór" i "nie czyń drugiemu to co tobie jest nie miłe". Może to naiwne? Ale to jedyny sposób jaki znam na trudy życia. Każda historia opowiedziana na tej stronie jet pętlą łączącą dobro ze złem. Drogie Panie to od Was zależy tym kim jesteście.
12:51 | 10.06.2011
Monika
dodał: mamalidusi Odpowiedz
Słowa:"to nie ja" mówię zawsze gdy spojrzę w lustro.Po urodzeniu córeczki widzę swoje odbicie inaczej.Nie chodzi tu o zbędne kilogramy,bo niestety mam ich mniej niż przed ciążą,ale swoje spojrzenie,twarz...Zniknął gdzieś blask w moich ochach,radość z życia...Stało się tak może dlatego,że swój poród wspominam jako najgorszy koszmar swojego życia.Upokarzający,pełen krzyku położnych,brutalności lekarzy...Zakończony cesarką,a w następstwie krwotokiem i ratowaniem mnie na stole operacyjnym.Chyba to on spowodował,że widzę siebie jako kobietę suchą,chudą,brzydką,bezwartościową i nie potrafiącą odnaleźć tej atrakcyjnej dziewczyny z przeszłości.Nawet mój mąż w którego jestem zapatrzona już mnie nie dostrzega,nie adoruje.Widzi we mnie tylko matkę swojego dziecka.Chciałabym znów poczuć się sobą...Kłamią lustra czy mój umysł? Pomóżcie.Mama najwspanialszej córeczki na świecie;) Monika
08:08 | 09.06.2011
zgłoszenie do programu
dodał: corka wspanialej mamy Odpowiedz
Witam Panią! Piszę w imieniu mojej mamy , która bardzo chciałaby zmienic cos w swoim zyciu a nie potrafi. Moja mama zachorowała , okazało się , że ma guza , przez to została wyrzucona z pracy , miała ponad 4 operacje i nadal musi kontrolować sie jezeli chodzi o jej zdrowie. Bardzo chciałabyym , zeby wystąpiła w Pani programie i zobaczyła , ze jest piękną kobietą. MOja mama ma duzo kompleksów , chciałabym zeby było ich mniej i chyba jedynym rozwiazaniem jest ten program. Bardzo chciałabym , zeby przyjęła Pani to zgłoszenie , to dla mnie bardzo wazne i dla mojej mamy również. Jest po przejściach i chciałabym zeby zobaczyla w sobie piękną kobietę..
15:59 | 08.06.2011
każda kobieta jest piękna.......
dodał: Renata Odpowiedz
Pani Justyno, nie znamy się osobiście, ale znam kilka miejsc, które powinny być dla Pani bliskie - np. Frysztak :) Znam kilka prawdziwych i nieprawdziwych historii opowiedzianych przez ludzi o Pani. Piszę w ten sposób, ponieważ nie znając Pani mam już na Pani temat opinię wyrobioną językami innych.... Zaczynam w przewrotny sposób, ponieważ od wielu lat właśnie zmierzam się z opiniami innych na swój temat. Jest mi z tym ciężko, ponieważ urodziłam się emocjonalna :) Czasami zbyt łatwo ocenić, a trudno zrozumieć zachowanie drugiej osoby.... Mam prawie 40 lat i jak wiele innych kobiet, myślę że wiele mam za sobą, choć nadal silna i gotowa przeżyć wszystko co najlepsze. W wieku 19 lat byłam Miss swojego regionu, w tym samym roku dostałam się na studia oraz dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Postawiłam sobie samej pytanie - czego chce w życiu? Dziwne, ponieważ chciałam wszystkiego i myślałam, że dam radę. Urodziłam na pierwszym roku studiów, już myślałam, że wszystko co najtrudniejsze mam za sobą, jak za 6 miesięcy znowu zaszłam w ciążę. Ukończyłam dzienne studia, choć każdy dzień, to była walka o przetrwanie. Po tym czasie, stałam się silna jak skała. Postanowiłam dostać pracę i udowodnić, że mimo 2 dzieci, mogę osiągnąć wysoką pozycję zawodową. Miałam szczęście, spotkałam osobę, która zauważyła we mnie potencjał. Tak bardzo chciałam być profesjonalna, że rodzina i mąż zeszli na drugi plan. Zanim się zorientowałam, mój mąż miał kochankę. Dowiedziałam się o niej, od niej samej. Miała zaledwie 15 lat, znała wszystkie zakątki mojego domu i wszystkie moje tajemnice. Nikt wcześniej i później, tak bardzo mnie nie upokorzył. Następnego dnia złożyłam pozew rozwodowy. Przez ponad 2 lata udowadnialiśmy sobie z mężem - czyja to była wina? Ból, który mi wówczas towarzyszył potrafił tylko ranić kolejne osoby. Znienawidziłam ludzi, przyjaciół, współpracowników - konflikt był tak wielki, że zostałam sama. Po tym okresie uczyłam się na nowo ludzi, zaufania i życia.....Zyskałam pokorę.... Straciłam męża, pracę i najbliższą rodzinę. Mąż po rozwodzie wyszedł i ani ja, ani moje dwie córki od tamtej pory go nie widziałyśmy. To kolejna lekcja życia..Zanim wyszedł odebrał mi wiarę w siebie, moje marzenia i pasję. Długo się podnosiłam...ale sama z dwójką dzieci - musiałam. I gdy już myślałam, że świat się dla mnie skończył, spotkałam 5 lat młodszego mężczyznę, który pokochał mnie, moje córki i dał mi wiarę, że wszystko przede mną. Ktoś kiedyś powiedział, że ludzkie języki kaleczą najsilniej. Zależy mi, aby wziąć udział w Pani sesji i powiedzieć, nie oceniajmy nikogo, ponieważ to ŻYCIE pisze scenariusze i nigdy nie wiadomo, jak sami byśmy się w podobnych sytuacjach zachowali........a przez Pani zdjęcia udowodnić sobie, że każda kobieta jest piękna na swój indywidualny sposób :) Do zobaczenia - Renata
13:44 | 08.06.2011
zgloszenie do programu
dodał: Ania Odpowiedz
Witam! Mam 45 lat i prawie 9 lat mlodszego faceta.Jestem od 6 lat wdowa, nie jestem fotogeniczna, zrobienie mi naprawde dobrego zdjecia to nie lada sztuka :) Obiecalam mojemu przyjacielowi,ze poki jeszcze mam niezla figure zrobie mu pare seksownych zdjec,ale do tego musi sie zabrac profesjonalista. Spisalam pare moich cech, ktore sa wazne dla Stefana i chcialabym zdjecia na ich podstawie. Pani bedzie wiedziala o co chodzi,wiem to, bo widze, ze ma Pani olbrzymi talent. Pozdrawiam Ania
10:38 | 08.06.2011
A może się uda wziąć udział w programie?...
dodał: jola Odpowiedz
Pani Justyno. Mam 36 lat, trójkę wspaniałych dzieci (2,3,5 lat)i męża, który mnie zostawił. Obecnie ma nową miłość. Zdradził mnie. Ja Go nadal kocham - oddaję wszystko Panu Bogu.Trwam. Dzieci nic nie wiedzą, bo On jest codziennie dokąd nie zasną. Ale mi złudzeń nie pozostawia żadnych: Teraz ma tylko dzieci, a nie rodzinę. Marzy mi się sesja, bo może będę mogła spojrzeć na siebie nieco inaczej?... A może nie tylko ja?... Pozdrawiam serdecznie wszystkich Państwa współtworzących ten program. Jola
10:28 | 08.06.2011
zgłoszenie do programu
dodał: Wiktoria Odpowiedz
Witam Mam na imię Wiktoria rok temu urodziłam synka, mam takie same problemy jak każda mama po porodzie, ale mam jeszcze jeden poważniejszy. Zaczęło się jakieś dwa miesiące po urodzeniu Krzysia. Problemu z nogą, opuchlizna, problemy z chodzeniem. Szereg badań, godziny u lekarzy i w końcu diagnoza Reumatoidalne Zapalenie Stawów. Choroba nieuleczalna polegająca na wadzie genetycznej układu odpornościowego, który niszczy moje stawy. Mimo tego staram się być silna, jednak mam straszne problemy z poruszaniem się. Czasami nie mam siły wstać z łóżka. Leki są bardzo silne i wyniszczające. Chciałabym po prostu znowu poczuć się piękna, ale nie mam na to ani siły ani czasu. Proszę Was pomóżcie mi.
10:14 | 08.06.2011
chcę poczuć się znów piękna
dodał: mimese Odpowiedz
Zawsze marzyłam o metamorfozie, nigdy nie miałam jednak wystarczająco dużo odwagi. Kiedyś w młodości miałam ogromne poczucie własnej wartości, czułam się młoda i piękna, jednak z upływem czasu i ogromnych zmian w moim życiu z dnia na dzień coraz bardziej przygasałam, aż w pewnym momencie poczułam, że moje dawne "JA" nigdy juz nie wróci. Zawsze uwielbiałam być fotografowana, o czym świadczą liczne zdjęcia z profesjonalnych sesji z dawnych lat. Dziś unikam obiektywu i boję się spojrzeć w lustro. Po urodzeniu dziecka straciłąm wiarę w siebie, a tak bardzo chciałabym znów poczuć sie piękna. Mam 32 lata i wiem, że jeszcze całe życie przede mną, jednak nie potrafię w to uwierzyć. Bardzo bym chciała dostac drugą szansę od losu na odbudowanie poczucia własnej wartości.. Pozdrawiam Aneta
08:42 | 06.06.2011
Czemu Nie?;)
dodał: Sara Odpowiedz
Dzisiaj w dniu moich urodzin jako 31-letnia kobieta robię bilans swojego życia...Niestety nie jest on dodatni;( Chciałabym przeżyć przynajmniej przez chwilę coś nowego i poczuć się wyjatkowo;)Pozdrawiam
08:51 | 05.06.2011
Ja też chcę przejść metamorfozę
dodał: olimey Odpowiedz
Jestem mamą 5 dzieci i też bym chciała przejść taką metamorfozę:) pozdrawiam wszystkie piękne panie,
21:45 | 01.06.2011
...przeciez i ja moge sprobowac..
dodał: anturium Odpowiedz
...kazda z nas ma swoja historie, ktora sklania do poszukiwania swojego utraconego "ja"przynajmniej tego na ktory sklada sie pierwsze wrazenie i to nie tylko to odbierane przez innych ale i to widziane w odbiciu lustra...kiedy patrzy sie na siebie i widzi sie kogos innego,zmeczonego,zagubionego smutnego...i wydaje sie ze juz nic nie moze pomoc,okazuje sie ze mozna ta pomoc znalesc ..wystarczy dac sobie szanse i przynajmniej sprobowac...dlaczego nie? pozdrawiam :)
10:57 | 01.06.2011
Prośba o mozliwosc udziału w programie
dodał: burza Odpowiedz
Czasem ciężko mi przypomnieć sobie od czego to wszystko sie zaczęło. Mam 27 lat a czuję jakby wszystko co dobre było już dawno za mną. Zaczęło się chyba od smierci. Wbrew pozorom wszystko zawsze zaczyna się od śmierci. Miałam 14 lat gdy moje serce odmówiło posłuszeństwa. Zarzymało sie na kilka minut i wtedy mógł skończyć sie mój swiat. Do dziś są chwile gdy myslę, że tak byłoby lepiej...Miałam 16 lat gdy zoperowano mnie po raz pierwszy. Miałam 17 lat gdy zmarł ktoś kogo bardzo pokochałam całą swoja młodzieńczą miłością. Nie pozbierałam się do teraz. Miałam 21 lat gdy zoperowano mnie po raz drugi. Miałam 23 lata gdy zmarł mój jedyny brat. Mój swiat stał sie ruiną. Miałam 24 lata gdy zoperowano mnie po raz trzeci. Mam 27 lat. Za tydzień zoperuja mnie po raz czwarty. Młodosc mija mi gdzieś między palcami. Nie umiem z niej korzystać. Chciałabym przeżyć swoją młodość tak by nigdy nie żałować tego co za mną. Chciałabym poczuc się atrakcyjna, dla siebie, dla mojego chłopaka, który podtrzymuje we mnie resztki wiary w siebie, a także ku pamięci brata- który pewnie chciałby żebym znów się usmiechnęła.
10:06 | 31.05.2011
Udział w programie.
dodał: Dorota S Odpowiedz
Witam Pani Justyno zacznę od tego iż,chciałabym zrobić przyjemność nie tylko sobie ale i moim wspaniałym córkom Dominice i Juli wspólna sesja to przygoda życia.Czemu tego pragnę.... Mam 35 lat i nie mały bagaż chorobowy za sobą jestem po dwóch operacjach na kręgosłup i myślę,że na nich się nie skończy.W ostatnim czasie bardzo pogorszył się mój stan zdrowia,postanowiliśmy z mężem zrobić badania.Wyniki nas przeraziły lekarze wykryli u mnie w kręgosłupie zmiany wskazujące na nowotwór badanie PET wykluczyło zmiany złośliwe lecz nie zmienia faktu naczyniaków oraz przepuklin myślę,że są bardziej ciekawe osoby jak ja lecz warto spróbować ostatni czas oczekiwań na wyniki badań dał mi dużo do myślenia.Pozdrawiam Dorota.
20:53 | 27.05.2011
marze o tym, by zobaczyć się Pani oczami.
dodał: katarzyna_anna Odpowiedz
Witam Pani Justyno, Przeczytałam większość komentarzy tu zamieszczonych. I szczerze jest to smutne, jak bardzo kobiety czują się źle same ze sobą, same określają się jako zaniedbałe i nieatrakcyjne. A przecież połowa sukcesu to nasze samopoczucie. Sposób w jaki my odbieramy same siebie. Jeżeli same będziemy akceptowały nasze ciałka i własne ja to i inni to zaakceptują. Mam zaledwie 22 lata, jestem studentką. Kobiecość i seksapil myślę że są mi jeszcze obce. Za mało wiary w siebie, za dużo we mnie nieśmiałości. Choć wydaję się że jestem osobą towarzyską w towarzystwie męskim znikam w tłumnie. Rok temu straciłam swojego partnera, byliśmy parą 3 lata. Od tego czasu nie potrafię przełamać się w kontaktach damsko - męskich. Może to dlatego iż sercu wciąż marzę o tym aby nasze drogi jeszcze kiedyś się zeszły. Spotkamy się gdzieś przypadkiem, i będzie jak dawniej. Może zobaczy mnie w Pani programie i się znów odezwie? Po roku milczenia. Zabrzmi to absurdalnie, ale wciąż gdy rano obudzi mnie dzwonek nadchodzącego połączenia mam nadzieje że gdy obudzę się to usłyszę jak dawniej "Kachna ! Śpisz? Wstawaj śpiochu, znowu zaspałaś" Wtedy mogłabym krzyczeć wniebogłosy Trwaj chwilo jesteś piękna. Myślę że udział w Pani programie pomógłby mi przywrócić dawną ogromną radość życia, obudził by uśpioną i zgubioną gdzieś w zgiełku codziennych obowiązków kobiecość, i piękno. I w końcu zrobiłabym coś dla siebie. Pozdrawiam serdecznie !
08:55 | 26.05.2011
Ja chce:)
dodał: Karola Odpowiedz
Mam 23 lata pochodze ze Szczecina lecz wyszłam za mąż i mieszkam nie daleko Torunia> mam 5 letniego syna wspaniala rodzine:) Pisze bo chcialabym zrobic niespodzianke nie sobie ale Mamie:) Byla ze mna zawsze kiedy trzeba kiedy dzielo sie co sie dzialo kieyd ciaza nie przebiegala prawidlowo wspierala mnie i byla.Nie jest typowa mama jest przyjecielem ,przewodnikiem po zyciu mimo odleglosci chcialabym zeby wkoncu pomyslala o sobie i zrobila cos dla siebie wyzwolila swoje piekno i swiadomosc kobiecosci a widzialam program talent Justyny i wiem ze to idealny sposob na lepsze samopoczucie dodam gdyz mama jst jej wielka fanka i sesja to byl by bonus w poznaniu Jej :P Pewnie takich ogloszen macie setki,tysiace ale chcem napisac a nóż widelec sie uda i mama zrobi cos dla siebie)Najważniejsze ze postanowilam napisac i podzielic sie ze wsyztskimi jaka ja mama kobiete ,jaka mamae ,najlepsza na swiecie!!!
22:43 | 25.05.2011
Zgłoszenie
dodał: Kasia 23 Odpowiedz
Witam, Mam na imię Kasia i mam 23 lata. Jestem młodą mężatką ( we wrześniu 2011 minie nam pierwszy rok). Jestem dumna z tego co osiągam w życiu, zadowolona ze swojego małżeństwa, pracy (jestem nauczycielką w przedszkolu:) ). Chciałabym wziąć udział w programie, nie dlatego, że coś mi się w życiu nie ułożyło... wręcz przeciwnie!!! chciałabym uwiecznić czas radości, miłości, szczęścia- tak mało tego w dzisiejszych czasach... a także zrobić mężowi prezent na 1 rocznicę ślubu. Zdjęcia te chciałabym w przyszłości pokazać naszym dzieciom (których jeszcze nie ma:)) i przez całe życie móc wspominać ten wspaniały czas. Pozdrawiam
08:20 | 08.05.2011
zgłoszenie do programu
dodał: Adziorek Odpowiedz
Witam, Przyznam szczerze, że wysyłanie zgłoszenie do programu to dla mnie bardzo spontaniczne działanie, powodowane ... Właśnie co jest powodem? Mam 34 lata, jestem spełnioną kobietą, tak sądzę. Ale chyba brakuje mi potwierdzenia w obiektywie. Peszy mnie odrobinę. Większość moich zdjęć, na których mnie widać to zdjęcia z wypraw nurkowych, gdzie nie widać kobiecości. Choć przyznam, że nawet w takich sytuacjach staram się podkreślić tę kobiecość,np maska nurkowa w różowej oprawie. Przynajmniej pod wodą moi znajomi mogą mnie rozpoznać :) Z pewnością udział w programie przez jeden moment zburzyłby moje poukładane życie. Ale o to przecież chodzi w życiu .... Staram się być otwarta na świat, bo przecież życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz na co trafisz ... Pozdrawiam ekipę programu Ada
19:52 | 03.05.2011
odcinek z Pnią Ewą .
dodał: Midi31 Odpowiedz
Oglądałam odcienek z Pnią Ewą Kuklińską i muszę przyznać ,że sesja fotograficzna wypadła świetnie, Pani Ewa to kobieta bardzo fotogeniczna, piękna i miła.Program z jej udziałem był naprawdę bardzo ciekawy.Muszę jednak zwrócic uwagę na jedną rzecz, która mi się nie spodobała to zachowanie ,sposób zwracania się Pni Justyny do Pana Szado - odniosłam wrażenie , że Pani Justyna nie szanuje i nie lubi osoby Pana Szado .To naprawdę nie miło się ogląda będąc po drugiej stronie ekranu...Pan Szado to sympatyczny człowiek i uważam, że należy zawsze dbać o poprawne relacje z osobami z którymi się współpracuje.Pozdrawiam całą ekipę programu!
13:40 | 03.05.2011
CO JEST Z IPLĄ?!
dodał: Marcin Odpowiedz
Ile można czekać na nowe odcinki? To jest absurd po prostu! Z nowej serii jest bodajże 1 odcinek i 4... więc nawet kolejność jest olana. Po co wam ta ipla jak ją macie w poszanowaniu?
22:53 | 02.05.2011
zgloszenie do programu
dodał: monika Odpowiedz
witam mam na imie monika mam 29 lat i dwoje dzieci zawsze bylam szczupla a po ciazach moje cialo troche sie zmienilo a najgorsze jest to ze brak mi poczucia wlasnej wartosci a z biegiem czasu to sie poglebia po 6 latach malzenstwa moj maz widzi we mie matke swoich dzieci a nie kobiete ja to tak widze on mowi ze mnie kocha ja siebie nie prosze o pomoc
13:14 | 02.05.2011
złoszenie do programu
dodał: martafk13 Odpowiedz
Mam 35 lat i jestem samotną matką dwójki dzieci. Przed rokiem zmarła moja mama, która mnie zawsze we wszystkim wspierała i mi pomagała. To spowodowało, że jeszcze bardziej zamknęłam się w sobie, nie ufam nikomu i trzymam się od innych z daleka. Wpadłam też w depresję, co doprowadziło do tego, że ponownie przytyłam ( choć juz przed tym miałam nadwage spowodowaną źle pracującą tarczycą). Z mężem rozstałam się pół roku po urodzeniu drugiej córki czyli przed prawie 7 laty. Od prawie 8 lat nie czuję cię kobietą, uważam że jestem mało atrakcyjna i do tego jeszcze nieprzystępna. Przez te kilka lat nie umawiałam się z nikim, mój mąż skutecznie wbił mnie w kompleksy ubliżając mi od "grubasów" i "zimnych kobiet". Wiem, że dla moich dzieci jestem kochaną mamusią, ale chciałabym się również poczuć ponownie atrakcyjną kobietą. Niestety wiem, że jest to już niemożliwe. Czasami mam takie dni, że tylko dziewczynki utrzymują mnie "na chodzie" i powodują, że wstaję z łóżka. Pomimo wsparcia rodziny i przyjaciół nie moge wciąż uwierzyć w siebie widząc dookoła, że wszystko kręci się wokół osób atrkacyjnych, a ja stoję sama i spoglądam na to z boku.
14:13 | 01.05.2011
zgłoszenie do Twojego programu
dodał: Justyno Pomocy! Odpowiedz
Mam 32 lata. Po porodzie przeszłam wstrząs, w wyniku czego nastąpiło niedotlenienie przysadki mózgowej. Przyjmuję hormonalną terepię zastępczą. Przytyłam 20 kg. Włosy mi się przerzedziły i ogólnie wyglądam żle. Czuję się bardzo źle. Przytyłam rónież na buzi, co okropnie mi się nie podoba. Diety nc niepomogły. Ostatnio miałam wypadek samochodowy co pogłębiło moją depresję. Proszę o pomoc. Raaaatunku
11:10 | 29.04.2011
Zgłoszenie do programu
dodał: CarmeN Odpowiedz
Noszę z dumą moje 56 lat ,bo raczej zdobią mnie niż szpecą . W ferworze życiowych potyczek ...może inaczej - w zderzeniach moich wyobrażeń z rzeczywistością i młodzieńczą naiwnością hartowałam się jak ta "stal" :) Zyskałam sobie miano silnej ,twardej kobiety .Nawet ktoś kiedyś powiedział o mnie "kobieta z jajami" - może nie jest to subtelne określenie ,ale sporo mówiące. Musiałam taka być by przetrwać ... teraz gdy mam więcej czasu by pomyśleć o sobie ,swoich potrzebach dotarło do mnie ,że moja kobiecość pozostała w fazie " pąka " ... i jakoś mi z tym odkryciem smutno .Tym bardziej ,że czas pogania ...:) Z wyrazami szacunku Jolanta .
10:32 | 27.04.2011
zgłoszenie do programu
dodał: krzyś Odpowiedz
Witam Panią bardzo serdecznie. Mam na imię Ania 33 lata. Jestem matką Emilki i Krzysia. Po porodach moje ciało uległo radykalnej zmianie, trudno jest mi się z tym pogodzić. Przeszłam też operację usunięcia prawych przydatków co też źle wpływa na moją figurę i psychikę. Chciałabym przeżyć coś co pomogłoby mi uwierzyć w siebie. Na każde zdjęcia swoje patrzę z pogardą ... uważam, że jestem brzydka.Totalnie pogubiłam się, czuję się jakbym miała 50 lat. Pomóż mi uwierzyć w siebie. Uwielbiam twój program zdarza się,że nawet płacze.
08:42 | 17.04.2011
chciałabym zatrzymać czas
dodał: Sylwia Odpowiedz
Witam Pani Justyno, często oglądam program w obiektywie, uważam, że pomaga Pani kobietom, zmienia ich życie, pozwala im zauważyć siebie. Mam 32 lata, męża i 7 letniego synka, przez udział w programie chciałabym zatrzymać czas, który dla mnie jest teraz bardzo ważny, chciałabym utrwalić nasze szczęście, aby za lat xxx można było powiedzieć, ale wtedy było super :)
23:18 | 14.04.2011
Chcę zobaczyc w sobie kobietę.
dodał: EWAA Odpowiedz
Mam 32 lata, wspaniałego 2 letniego synka...i zero wiary w siebie. Odkąd urodziłam dziecko mam wrażenie, że świat się zatrzymał...Synek jest dla mnie największym skarbem, cudem...i nagle zobaczyłam, że zapomniałam o sobie. Nie chodzę do fryzjera, nie lubię zakupów..liczy się tylko synek...Wszystko pięknie, cudownie, mama zakochana w synku..tylko co dalej...synek dorasta a mama cofa się w tył...Nie chcę, żeby za parę lat zobaczył zmęczoną, zaniedbaną mamę, Chciałabym mu pokazać, że mogę być mamą zadbaną, piękną, żeby mógł zobaczyć swoją mamę uśmiechniętą i wierzącą w siebie.
12:57 | 13.04.2011
Zgłoszenie do programu
dodał: Anna Odpowiedz
Witam serdecznie. Mam na imie Anna i mam 40 lat. Jestem żoną oraz mamą 4 dzieci.Po ostatnim dziecku strasznie przytyłam. Mam ogromne kompleksy kiedy patrze na zgrabne i piękne sylwetki innych kobiet w moim wieku , a także nie umiem dobrać odpowiedniego stroju ani makijażu dla siebie. Wobec tego chciałabym zgłosić siebie do tego programu aby zmienić mój wygląd oraz samopoczucie . Pozdrawiam
10:52 | 13.04.2011
CHWILA UŚMIECHU I ZAPOMNIENIA
dodał: Abigail25 Odpowiedz
Witam mam na imię Abigail chciałabym poczuć się na chwile piękna i szczęśliwą kobietę.Mam jednego syna ma teraz 10miesięcy który teraz jest od 3miesiąca z teściami i od tamtej pory widziałam go tylko3 razy i strasznie mocno tęsknie za nim ponieważ nie miałam możliwości mieszkać z synem i moim wybrankiem życiowym u moich rodziców w tedy nie stać było nas na wynajęcie mieszkania a moja mama ma problem zdrowotny i musiałam zawieść do teściów na dzień dzisiejszy wnieśli o odebranie na praw nam i o opiekę nad nim a ja jestem teraz w 6 miesiącu ciąży. jestem kompletnie załamana przestałam się śmiać nie potrafię okazywać mojemu kochanemu okazywać tego co naprawdę czuje do nie choć jest wspaniałym człowiekiem który po mimo mojego silnego temperamentu którego utraciłam po tym wszystkim wspiera mnie i wytrzymuje moje tak jakby chimery. Bardzo pragnę mu w jednej chwili pokazać jaka jestem naprawdę w głębi serca i jak bardzo kocham go a jednocześnie jak jestem wdzięczna za to że jest przy mnie. Pragnę aby ta chwila z waszą wspaniałą ekipą stworzyła dla mnie jeden uśmiech i pokazanie miłości, wdzięczności mojej drugiej połówce.Pozdrawiam i liczę na odpowiedź.PROSZĘ POMÓŻCIE MI
17:12 | 12.04.2011
Zgłoszenie do programu: Chciałabym poczuć się się znowu sobą
dodał: Monika Odpowiedz
Witam serdecznie mam na imię Monika, mam 19 lat i po mimo tego młodego wieku jestem już żoną i mamą 8- miesięcznej Wiktorii. Bardzo pragnęłam urodzić dziecko i stworzyć rodzinę. Nie spodziewałam się jednak,że po ciąży moje ciało tak ulegnie zmianie, niestety na gorsze. A jak już moje ciało uległo zmianie to i moja psychika pogrążyła się w smutku. Straciłam pewność siebie a w lustrze widzę starą, zniszczoną kobietę po przejściach:( Nie wiem jak się pomalować ,ubrać i boję się spojrzeń ludzi przechodzących obok mnie, czuje się niepewnie i niekomfortowo. Bardzo chciałabym poczuć się jeszcze wyjątkowo, atrakcyjnie a przede wszystkim kobieco. Proszę, pomóżcie mi mam 19 lat i jesteście moją nadzieją na to, że nie wszystko stracone. Pozdrawiam i liczę na odpowiedź
10:20 | 11.04.2011
Zgłoszenie do programu
dodał: Izabela Odpowiedz
Witam Serdecznie Pani Justyno. Ja chciała bym zgłosić do programu swoje dwie przyjaciółki i siebie. Bardzo marzę o sesji zdjęciowej właśnie z nimi. Przyjaźnimy się od szkoły średniej i nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Przyjaźń ta daje nam tyle radości. Zawsze możemy na siebie liczyć. Świetnym sposobem na uwiecznienie tej przyjaźni była by taka sesja. Pozdrawiam całą ekipę programu - Izabela
11:45 | 10.04.2011
Chcę być znowu piękna...
dodał: Asia Odpowiedz
Witam Pani Justyno Mam 25 lat, ale mimo to psychicznie czuje się na conajmniej 40. Wiele spraw się na to złożyło, jestem zagubiona i bardzo potrzebuje jakiejś odmiany, napewno dzięki metamorfozie poczułabym się lepiej w swoim ciele i na duchu oczywiscie rowniez.Chcę znowu poczuc sie piękna... Pozdrawiam Joanna
23:40 | 06.04.2011
nigdy nie mowie nigdy :-)))
dodał: jagoda Odpowiedz
Witam. Ależ ogrom zgłoszeń pode mną i na pewno nie jedno jeszcze nade mnę i smutne,ze w wiekszości te zgłoszenia są naznaczone smutkiem,kurcze, przecierz nie jest tak żle na tym świecie!!!!Kazdy z nas ma historie mniej lub wiecej wesole...ja też:-))) Mam 32 lata i jestem singiel mamą, Mam dwie wspaniale dziewczynki czasem terrorystki-więc wszysko w normie(haha). Miło było by mi sie z Pania spotkać,Pani Justyno i bardzo chciałabym sie zobaczyć Pani oczami. Z pozdrowionkami!!
18:53 | 28.03.2011
zgłoszenie dla mamy
dodał: Gosia Odpowiedz
Witam Panią serdecznie. Mam 16 lat,a na imię mam Gosia. chciałam zgłosić do programu moja mamę Anię. Często oglądamy ten program, a wiem, że moja mama bardzo chciałaby w nim wystąpić. Kilka lat temu miała operacje na kolano,a teraz ma sztuczny staw... Zawsze namawiam ją na spódnicę, sukienki( bo uważam, że jest naprawdę piękną kobietą ) jednak ona odmawia ze względu na swój wygląd. Bardzo bym chciała aby znowu poczuła się pewna siebie. Myślę, że ten program by nam w tym pomógł. Mam nadzieję, że mi Pani pomoże. Pozdrawiam
16:15 | 28.03.2011
Czy obiektyw Pani Justyny przywróci uśmiech ?
dodał: Ania Odpowiedz
Kiedy myśli się o innych człowiek potrafi zapomnieć o sobie.Zagalopowałam się , zapomniałam ,że jeszcze żyję .Coś ze mnie uciekło ,w przeciągu kilku lat przybyło mi lat kilkanaście .Energia jest we mnie ,ale tak jakoś stłamszona - to nie ja , a lustro straszy.Tak to jest kiedy się jest niedowartościowaną prawie 40 - letnią żoną i matką . Duszę uleczyć ciężko , a zaradzić straszącemu lustru już tylko - Photoshop od zdjęć beznadziejnych mi pozostał...
12:24 | 28.03.2011
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU
dodał: Dorcia Odpowiedz
Witam Panią bardzo serdecznie.Za bardzo nie wiem co mam napisać.Pustka przerażająca w głowie.Ostatnio czuję się jakby cały świat wypadł mi z rąk.Nawet z roztargnienia zapomniałam się przedstawić.Mam na imię Dorota.Straciłam pracę i od paru miesięcy próbuję nieustannie znaleźć nową.Jest strasznie.Dzięki tej pracy pomagałam moim rodzicom , którzy obydwoje są chorzy. Musiałam zrezygnować ze studiów bo mnie na nie nie stać.Kolejne marzenia uciekają jak pociąg na który tak bardzo czekaliśmy.Najgorszą rzeczą jest to , że zostawił mnie mój ukochany mężczyzna.Taka miłość , która pali wewnątrz serce , duszę , umysł.Wszystko.Nigdy już tak nikogo nie pokocham.I nie uwierzę.Każdy dzień to krótki film o mnie.Kiepski z resztą.Nie mogę na siebie patrzeć.Nic mi się w sobie nie podoba.Czuję się gorszym człowiekiem.Nie czuję się kobietą.Nawet nie czuję się wartościową osobą.Jestem sama.Wiem , że może za Pani pomocą ja zobaczę siebie jako piękną kobietę.Jako kobietę , która znowu może uwierzyć , że jest wartościową i dobrą osobą.Pozdrawiam bardzo serdecznie Panią i Pani współpracowników. Dorota
09:39 | 28.03.2011
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU
dodał: monka.biedronka Odpowiedz
Witam serdecznie. Mam na imię Monika i mam 38 lat. Właśnie jestem na kolejnym rozstaju dróg. Mam za sobą rozwód i właśnie zakończył się mój drugi wieloletni związek. Nie mogę się wydostać z doliny bezsensu. Przestałam patrzeć na siebie jak na kobietę. Nie widzę nic pozytywnego w moim wyglądzie. Chciałabym móc spojrzeć na siebie inaczej. I przyznam szczerze, że chciałabym spojrzeć na siebie oczami Pani Justyny. Oglądam Jej program i nie wierzę, jak potrafi zaczarować i osobę i miejsce i czas. Chwyta te momenty, w których, ma się wrażenie, człowiek chce pozostać na zawsze. Może wreszcie i mnie uda się choć przez moment, być kimś wyjątkowym. Pozdrawiam serdecznie.
00:11 | 26.03.2011
zgłoszenie do programu
dodał: semi sweet Odpowiedz
No cóż, takich kobiet jak ja są tysiące... Tysiące, które potrzebują małego zastrzyku pozytywnej energii, po to by iść dalej z podniesioną głową, po to, by odzyskać dawny blask w oku, po to by zostawić to, co niespełnione za sobą... Za chwilę czeka mnie skok w nowy rozdział w życiu, trójka z przodu, niby nic, a jednak gdzieś w tym pędzie do przodu zagubiłam, to wszystko, czego chciałam, ktoś pomógł mi to zgubić... Mam pracę, wokół siebie życzliwych, kochających ludzi, przyjaciół, znajomych, a w sercu...wielką pustkę i nieodparte wrażenie, że tak już będzie...Heh, nie pomyślałabym, że to jest właśnie największy i najsilniejszy motorek napędzający całą resztę, a jednak...to miłość, ta szczęśliwa, odbierająca rozum daje nam największą radość i mobilizacje, by gnać do przodu, bić się z codziennymi problemami, które maleją im większa w nas radość i szczęście...Takich kobiet są tysiące i ja Magdalena.
11:29 | 25.03.2011
zgłoszenie do programu
dodał: Beata 123 Odpowiedz
Witam serdecznie i ciepło pani Justyno, otóż chciałabym zgłosić do programu mojego syna Błażeja i siebie.Kiedy się urodził po prostu zakochałam się w nim i ten stan trwa nadal mimo, że w międzyczasie minęło już 15 lat i ta miłość musiała się zmienić w mądrą miłość.Mam świadomość upływającego czasu i tego, że za chwilę mój syn dorośnie, ale zanim to nastąpi chcę dać mu coś pięknego...
12:19 | 23.03.2011
Cheć spełnienia marzenia...:)
dodał: Marzenia Odpowiedz
Witam ciepło.Mam na imie Marzena,pochodze z okolic Bielska-Białej.Program zafascynował mnie juz od pierwszego odcinka W obiektywie Justyny Steczkowskiej.Moja mamunie rowniez wciagłam do ogladania.:)Jestem młoda osoba,prowadze swój salonik,jest częścią mojego życia.Moja druga połówka jest bardzo daleko,rzadko się widujemy...ale staram się myśleć pozytywnie.Chciałabym zrobić sobie jak i równiez mojej mamuni taką niespodzianke.Przezyc cos niesamowitego,móc być przez ta chwile wśród sztabu stylistów i Pani Justynki,Która potrafi zdziałać cuda,Chciałabym poczuć wiekszą wiarę w siebie,dowartościować się,a przedewszystkim pomóc mojej mamuni,gdyż dużo przeszła w życiu....Bardzo proszę o odpowiedz.Pozdrawiam.:)
11:44 | 23.03.2011
Być piękna w rozmiarze XXL
dodał: kasiulek897 Odpowiedz
Witam Pani Justynko i całą ekipę na planie "W obiektywie Justyny Steczkowskiej". Wiele razy próbowałam już tutaj coś napisać , aczkolwiek nigdy nie wstawiłam swojego wątku do publikacji.Zawsze mi się wydawało to nie poważne, bo jak dziewczyna 22 letnia może być piękną w rozmiarze XXL... Wydaje się to śmieszne. Wiele razy próbowałam zrzucić kilka kg ale nie udało się.Mam chłopaka, od zawsze myślałam o takiej sesji zdjęciowej, o zmianie samej siebie lecz nigdy nie potrafiłam i nie potrafię tego nikomu powiedzieć bo się wstydzę:( Jestem z chłopakiem przeszło 2 lata, szczerze mówiąc wiem, że to jest już ta miłość ale wciąż czekam na ten jeden dzień aż się zaręczymy i zaplanujemy ślub. Wcześniej jednak chciałabym aby poznał mnie od drugiej strony, że ja też mogę być piękną kobietą dla niego. Jeżeli mogłabym dostać taką szansę od Pani i wystąpić w Pani programie byłabym bardzo wdzięczna. Spełniło by mi się moje największe marzenie jakie mam. Czekam na Pani odpowiedz:) Pozdrawiam Kasia
21:42 | 17.03.2011
ja tez chce byc kobietą
dodał: izabell Odpowiedz
witam.kurcze tak naprawde nie wiem od czego zacząć.jestem iza mam 20 lat,mieszkam w mogilnie,jestem studentka i pisze do Pani bo prosze o pomoc.ogolnie jestem otwartą i usmiechnieta dziewczyna,mowia ze ambitna ,pozytywnie nastewiona do swiata..ale od zawsze miałąm problem z zaakceptowaniem samej siebie...dlaczego?no własnie...moja niska samoocena wynika z braku miłosci,bo chociaz otacza mnie wiele kochajacych mnie osob,i prezciez mam tą najwazniejsza dla mnie bo ta płynaca z nieba to mimo to brakuje mi jeszcze jednej miłosci ...drugiej połowki:(...wiem ze to przydzie samo i jestem bardzo cierpliwa,ale ostatnio byłam na spotkaniu z nieznajomym mezczyzna i co ...to co zawsze, wielkie rozczarowanie smutek i umocnienie sie w przekonaniu ze nie jestem kobieta tylko zerem.dlaczego?spotkanie było udane,chłopak w moim wieku,przystojny,z wieloma pasjami.było bardzo przjemnie,rozmawialismy,tematy wspolne mielismy a to chyba najwazniejsze...potem sie pozegnalismy...pierwszy raz w zyciu poczułam ze moze mi sie uda...moze złapie jakis kontakt z mezczyznami bo do tej pory było mi bardzo ciezko to uczynić,i włąsnie wtedy odczytałąm wiadomosc od niego:"nic z tego nie bedzie,szukam prawdziwej kobiety a nie zabawnej i miłej dziewczynki".to prawda mam tylko 155 cm wzrostu.młodo wygladam,i podobno mam cos z małej dzieczynki,osoby ktore mnie znaja mowia ze jestem uroczym małym rudzielcem hahh...najgorsze jest to ze znowu zobaczyłam ze to ja jestem problemem i ze to moja wina ze ze mna jest cos nie tak...włąsnie to uczucie towarzyszy mi cały czas.ale ja tak bardzo bym chciałą poczuc sie kobieta i udowodnic sobie ze nia jestem,i dlatego pomyslałam ze zglosze sie włąsnie tutaj...moze byłaby Pani chcetna pomoc mi na nowo zaakceptowac i uwierzyc w siebie...pomyslałąm włąsnie o Pani programi.chce sie pokochac i wiem ze wąłsnie Pani program pomogłby mi w tym .jestem kobieta szczesliwa lecz cały czas na zakręcie...jednak teraz jest mi strasznie ciezko,bo po raz kolejny ktos nie dał mi szansy...wiem ze ludzie maja wieksze problemy niz ja...ale to dla mnie jest ogromny problem z ktorym sobie nie potrafie poradzic...prosze aby Pni odpisała.pozdrawiam iza
11:27 | 17.03.2011
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU
dodał: Migotka1990 Odpowiedz
Witam. Postanowiłam spróbować spełnić największe marzenie mojej jedynej przyjaciółki... Ania ma 22 lata.Jest najwspanialszą osobą jaką udało się spotkać mi w życiu. Zawsze była blisko mnie,zawsze podnosiła mnie na duchu...Jest moim największym szczęściem,połową bez której nie wyobrażam sobie mojego życia... To Ona była zawsze tą która podnosiła mnie na duchu,wspierała mnie i nigdy nie potępiła... Teraz to Ona potrzebuje tego wsparcia. 26 Luty 2011- to właśnie wtedy zawalił się mój świat...To była chwila,miałyśmy wypadek samochodowy... Pamiętam tylko jej jęk straszny jęk,wołała moje imię ,a ja nie mogłam jej pomóc... Wybudziła się ze śpiączki po 2 tygodniach,nareszcie jest z nami...Często zastanawiam się dlaczego Bóg ocalił właśnie mnie. Wiem,że czasu nie cofniemy,ale możemy spełnić jej największe marzenie.Wiem też,że dzięki temu programowi Ania będzie miała motywację by walczyć...Wrócić szybciej do zdrowia.. Wierzę,że pomożecie...
10:33 | 17.03.2011
rospwszechnianie rodzicielstwa zastepczego
dodał: monika mama Odpowiedz
Mieszkam w Gdańsku od urodzenia, mój mąż zaś od kilku lat gdyż jest obcokrajowcem.W roku 2009 zgłosiliśmy się z mężem do MOPS w Gdańsku, aby zostać rodziną zastępczą . Ukończylismy szkolenie jako rodzina zastepcza specjalistyczną .Zostałam też wolontariuszem . Mamy dwoje niepełnosprawnych dzieci, syna 11 letniego Michała, który choruje na niedokrwistość hemolityczną oraz "bartoneloza" oraz od pażdziernika 2010 r. zostaliśmy rodziną specjalistyczną zastępczą 3 letniego Piotrusia , który od urodzenia choruje na zespół krótkiego jelita. Piotruś jest wcześniakiem - od urodzenia ma zrośnięte jelito cienkie i odbyt ( urodził się bez odbytu ), choruje także na niedokrwistość normochromiczną. Jest na żywieniu pozajelitowym, dokarmiany jest za pomocą pompy . W sierpniu w telewizji TVN był o Piotrusiu pierwszy reportaż, którego nie widzieliśmy. Po kontakcie MOPSU z nami zdecydowaliśmy pomuc Piotrusiowi . I stworzyć mu normalne życie. Bo do tej pory przebywał w gdańskim szpitalu i traktował go jako jedyny swój dom. http://uwaga.onet.pl/35952,wideo,192016,kto_pokocha_piotrusia,kto_pokocha_piotrusia,reportaz.html Wraz z mężem chcemy zostać rodziną zastępczą jeszcze jednego dziecka. http://uwaga.onet.pl/43572,wideo,236900,piotrus_znalazl_kochajaca_rodzine,piotrus_znalazl_kochajaca_rodzine,reportaz.html chciałabym pokazać ludzią ,ze rodzicielstwo zastepcze dla dzieci chorych jak i zdrowych to nic strasznego tym bardziej ,że dzieci chore mają mniejsza szanse na adopcje i normalną rodzine
09:58 | 09.03.2011
Dla naszej Barbarry !
dodał: Najstarsza córa :) Odpowiedz
Witam, Oglądając jeden z odcinków "W obiektywie Justyny Steczkowskiej" pomyślałam o swojej uśmiechniętej 48-letniej mamie Barbarze:) która jest wspaniałą mamą 7 dzieci, którym poświęca swój czas i jeszcze pracuje zawodowo. Wielkimi krokami zbliża się 25 rocznica ślubu moich rodziców myślę że wspaniałym prezentem dla mamy byłoby wzięcie udziału w tym programie gdzie dzięki specjalistom poczułaby się piękną kobietą i zrobiłaby miłą NIESPODZIANKĘ tacie :) A ja jako najstarsza córką chcę aby byli tak samo szczęśliwi jak do tej pory i nadal patrzyli na siebie z takimi iskrami w oku jak do tej pory przez nastepne 25 lat.
13:57 | 08.03.2011
Jak i gdzie wysłać zgłoszenie do programu?
dodał: iza1234amorek Odpowiedz
Witaj!Proszę o informacje jak i gdzie mogę wysłać zgłoszenie do programu Justynki? Pozdrawiam Iza
10:01 | 07.03.2011
zgloszenie do programu
dodał: Kamila Odpowiedz
POPROSTU CHCIALABYM CHOCIAŻ RAZ DOBRZE WYJŚĆ NA ZDJĘCIU POLECAM SIĘ POZDRAWIAM KAMILA
19:51 | 01.03.2011
zagłoszenie do udziału w programie:)
dodał: Karolina Odpowiedz
Witam kochani!!!przez całkowity przypadek obejrzałam Wasz program w PolsatCafe... i poczułam, że może to być sznsa dla mnie:)mam wiele niespełnionych marzeń, za które, krótko mówiąc, chce się wziąć!!! uwielbiam tańczyć..niestety mój wiek (25 lat) nie pozwala na rozpoczęcie kariery w tym kierunku, wiec doskonalę go sama dla siebie..lubię szkicować, szczególnie teraz- długimi wieczorami, zawinięta w koc, z kubkiem herbaty pod ręką..ale robię to także dla siebie.. To nie koniec mojej wyliczanki:) Jak kozda dziewczynka, chciałam być aktorką..a zostałam..ironia losu- diagnostą laboratoryjnym:)jednak uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny! Program obejrzałam przypadkiem i chcąc dopełnć te przypadkowość, wysyłam zgłoszenie do Waszego programu..bo..nie powiedziałam najważniejszego..pragnę być doceniona w obiektywie aparatu fotograficznego i w obiektywie Waszego programu..nidgy nie próbowałam sił w profesjonolnych sesjach zdjęciowych..a to jest moje najskrytsze z marzeń, które możecie spełnic :)pomożecie mi uwierzyć, że mogę się zrealizować:) Szczerze w to wierząca, zawinięta w koc z kubkiem herbaty pod ręką.. Karolina:)
03:54 | 01.03.2011
Czegoś brak?
dodał: Krytyk Odpowiedz
Tiaa, a gdzie są fotografie?
23:08 | 28.02.2011
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU
dodał: RUDZIUTKA Odpowiedz
WITAM PANIO JUSTYNO I CAŁA EKIPE PROWADZACA CAŁY TEN PROGRAM ,,W OBIEKTYWIE JUSTYNY STECZKOWSKIEJ".BARDZO LUBIE TEN PROGRAM OGLADAC I MUSZE PRZYZNAC ZE MAM CICHA NADZIEJE I NIEODPARTA CHEC WYSTAPIENIA W OANI PROGRAMIE JAK WIELE INNYCH KOBIET.JESTEM MANIKURZYSTKA JESTEM TYPOWA RUDA KOBIETA.CHCIAŁABYM WYSTAPIC U PANI PONIEWAZ UDOWODNIŁABYM INNYM KOBIETOM Z RUDYMI WŁOSAMI I MNUSTWEM PIEGOW NA CIELE I TWARZY,ZE TEZ MOGA BYC ATRAKCYJNE I MOGŁYBY WYSZUKAC W SOBIE ZATRACONE PIEKNO.
20:47 | 28.02.2011
Zgłoszenie do programu -W obiektywie Justyny Steczkowskiej
dodał: Joanna z Jarosławia Odpowiedz
Pani Justyno - ponownie do Pani piszę, ponieważ bardzo pragnę aby Pani dała mi szansę bycia w tym programie. Mam 44 lata jestem bardzo chora oraz samotnie wychowuję dwóch synów. Równocześnie mieszkam z chorymi rodzicami. Nie wiem czy dam radą podnieść się po tym co przeżyłam. Chcę żyć, ale to bardzo trudne. Bardzo szczegółowo wszystko opisałam w mailu oraz coś dołączyłam. Wobec Pani jestem szczera.Chcę zrobić niespodziankę swoim synom i rodzicom tzn: chcę pokazać, że walczę ze swoją chorobą. Pani Justyno - proszę mi dać szansę bycia w Pani programie. Pozdrawiam całą ekipę programu. Joanna z Jarosławia.
13:53 | 27.02.2011
Zgłoszenie do programu.
dodał: Natalia20 Odpowiedz
Witam Pani Justyno. Często oglądam Pani program. Jest wspaniały. Każda bohaterka ma swoją historię, która łapie za serce,gdy widzi się że jest szczęsliwa dzięki Pani. Mam 20 lat. Jestem z małej miejscowości na Opolszczyźnie. Pracuje, ucze się... Wszystko leci tak szybko,ale właśnie to jest mi potrzebne! Dwa lata temu straciłam Przyjaciela,który popełnił samobójstwo. Wewnętrzny ból i pustkę czuje do dzisiaj,bo był to wspaniały człowiek...ale to nie wszystko...Rok temu wykryto u mnie straszną chorobę. Zakrzepice. Otarłam się o śmierć. W moim przypadku jest to niewyleczalne. Plany zyciowe uległy zmianie, staram się byc silna, ale ta bezradność jest czasem silniejsza. Chciałabym wziąść udział w Pani programie, ponieważ wiem,że we mnie jest coś ukryte i nie wiem jak to wydobyć. Pomoże mi Pani? Pozdrawiam Natalia;)
11:11 | 26.02.2011
zgłoszenie do programu
dodał: izabela8 Odpowiedz
Witam Program super Marzy mi się w tam być Mam 43 lata i zaczynam wszystko od nowa Sama z 2 dzieci -nie jest łatwo ale chcę dać radę Potrzebuję odmiany Potrzebuję tego programu Muszę uwierzyć że warto ,że warto zaczynać od nowa.To w skrócie Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów dla wszystkich
10:42 | 26.02.2011
Zgłoszenie do programu
dodał: gabrysia Odpowiedz
oglądam dość często Pani program i jestem pełna podziwu Pani pracy. jest chyba Pani jedyną osobą, która pomoże mi odkryć w sobie piękno, którego nie mam :( pozdraWIAM
20:22 | 23.02.2011
PIĘKNA DLA PIĘKNYCH
dodał: MARTUSZKA Odpowiedz
DROGA PANI JUSTYNO PODPISAŁAM PIĘKNA DLA PIĘKNYCH, PONIEWAŻ UWAŻAM PANIĄ ZA PIĘKNĄ I MĄDRĄ KOBIETĘ. JEST PANI PRZYSTANIĄ SPOKOJU I DOBRĄ WRÓŻKĄ KTÓRA POTRAFI USZCZĘŚLIWIĆ DUSZĘ I CIAŁO KOBIETY. POTRAFI PANI DOSTRZEC W KOBIECIE COŚ CZEGO ONA SAMA NIE WIDZI. NAJPIERW METAMORFOZA POTEM PIĘKNE ZDJĘCIA KTÓRE USKRZYDLAJĄ NIE JEDNEGO. NIE UKRYWAM ŻE BARDZO CHCIAŁABYM ABY I MNIE PANI TAK USZCZĘŚLIWIŁA I POKAZAŁA JAK MOŻNA BYĆ PIĘKNYM I NIEMIEĆ PUSTKI W SOBIE . POZDRAWIAM
10:44 | 23.02.2011
W obiektywie.....
dodał: anaf Odpowiedz
Pani Justyno chyba nikt do tej pory nie wymyślił lepszego programu.Oglądam wszystkie odcinki i powtórki-powtórek.Macie tak fantastyczną ekipę i takie podejście do ludzi,że naprawdę ogląda się z wielką przyjemnością.Mimo że historie Pani bohaterek są niejednokrotnie bardzo smutne,tymi zdjęciami daje im pani tak wiele....a przecież to tylko zdjęcia ;) Ma Pani wielkie SERCE. Pozdrawiam serdecznie!
13:00 | 22.02.2011
marzenia
dodał: agatas Odpowiedz
witam ogladam pani program dosc czesto i z kazdego odcinka coraz bardziej mi sie podoba zarowno pani bohaterowie jak i pani podejscie do nich i do otoczenie,mam dopiero 22 lata wiec mysle ze jestem dosc mloda fanka pani ,mam chlopaka ktory zmienil moje zycie bardzo go kocham i niewyobrazam sobie zycia bez niego,bardzo bym chciala wystapic w pani programie obawiam sie jednak ze to nie bedzie mozliwe ale jak to mowia warto miec marzenia moze akurat sie spelni:Ppozdrawiam cala ekipe bardzo goraca"P
11:12 | 22.02.2011
wiary i odwagi
dodał: Katia9 Odpowiedz
Witam pani Justyno! Ten rok, jest dla mnie rokiem wielkich przemian. Chcę realizować marzenia,ale czasem dopada mnie nie moc, niedosyt. Pół roku temu przeprowadziłam się do narzeczonego(400km od domu),szukam pracy,w czerwcu bierzemy ślub, a ja się w tym wszystkim pogubiłam. Proszę, zaraź mnie przez swój obiektyw -swoją energią, witalnością i wiarą, abym poczuła przyjemność bycia sobą.Pozdrawiam Kasia
15:03 | 21.02.2011
Zgłoszenie do programu w Obiektywie Justyny Steczkowskiej
dodał: Joanna z Jarosławia Odpowiedz
Witam serdecznie. Pani Justyno - wczoraj tj: 20.02.11 r - wysłałam mailem swoje zgłoszenie do programu. Tam bardzo szczegółowo wszystko napisałam i coś ważnego dołączyłam. Proszę o przeczytanie tego maila. Bardzo chcę zrobić niespodziankę swoim synom i rodzicom. Mam nadzieję, że da mi Pani szansę stanąć przed Pani obiektywem, a także porozmawiać na wiele ciekawych tematów. Wiem, ze na tej stronie każdy może wszystko przeczytać. Ale ja postanowiłam napisać maila i tam uchyliłam rąbek swojej życiowej tragedii i choroby. Chcę jakoś się podnieść i żyć, bo mam dwóch chorych synów i rodziców. Bardzo proszę Pani Justyno o szansę bycia w tym programie. Pozdrawiam całą ekipę. Joanna z Jartosławia
13:25 | 21.02.2011
Piękniej...
dodał: Joanna Odpowiedz
Dzień dobry.Mam 33lata,chciałabym chociaż raz w życiu mieć piękne zdjęcia i poczuć że jestem piękną kobietą mimo tych wszystkich niedoskonałości które posiadam....
23:16 | 20.02.2011
Cud program
dodał: Anna Odpowiedz
Zawsze raz w tygodniu spedzam czas z programem w obiektywie JS. Od razu czuję się lepiej. Fajna ekipa. Najbardziej przypadl mi do gustu pan stylista- Szado. Ciekawe komentarze, spojrzenie na zycie. Justyna tez powoduje ze kobiety czują się wyjatkowo. Pozdrawiam cala ekipe. Ana
18:19 | 20.02.2011
zzzzzzzzzzzz
dodał: denwer1 Odpowiedz
witam. mam 38 lat i brak nadziei na lepsze jutro ,najlepsze co mi zyciu wyszlo to corka ,wszystko inne to porazka i brak szczescia .chcialabym miec tak piekne zdjeci w ktorych umie pani wydobyc blask oczu i radosc.iwona.
08:57 | 20.02.2011
zgłoszenie do programu
dodał: edzia Odpowiedz
Witam Pani Justyno.Postanowiłam napisać do ponieważ bardzo ujął mnie sposób w jaki podchodzi PANI DO SWOICH BOCHATEREK.W moim przypadku dostanie się do Pani programu pomogłoby mi w odnależieniu siebie na nowo .Zpowodu problemów między innymi zdrowotnych pogubiłm się i przestała w siebie wierzyć chociaż zawsze byłam silną osobą .Bardzo proszę o szansę w tym programie robię to przede wszystkim dla mojej córki .Pozdrawiam.
17:09 | 17.02.2011
zgłoszenie do programu
dodał: Paulina Odpowiedz
witam. Moje motto życiowe to - "wszystko zostało wymyślone z wyjątkiem tego jak żyć". Przez różnych ludzi, różnie interpretowane, a ja pozwalam sobie czasem na chwilę słabości, na pomyłkę, na niebycie ideałem, bo nie mam gotowej recepty na życie, chociaż bym chciała... Mam 30 lat, jestem mamą 3 miesięcznej Lenki i żoną, czasem staram się też być kobietą, lecz to akurat nie najlepiej mi wychodzi. Pozdrawiam Paulina.
10:01 | 17.02.2011
Zgłoszenie do programu
dodał: alkabala Odpowiedz
Witam Pani Justyno, Podoba mi sie sposób, w jaki potrafi Pani przygotować kobietę, by przeobraziła sie ze zwykłej, codziennej, szarej postaci, w kogoś niezwykłego, w kogoś kim naprawdę jest, ale skrzetnie to ukrywa. To niezwykłe jak można wydobyć piękno i ująć je w odpowiedniej scenerii. Nie ukrywam, że również i ja gdzieś w podświadomości pragnę takiej przemiany,która wyzwoliłaby we mnie prawdziwą naturę kobiecości. Z drugiej jednak strony uważam, ze jest to trochę potrzeba zaspokojenia próżności. Tak jak napisał Artur Schopenhauer "Dla człowieka nie ma nic droższego niż dogodzenie jego próżności i żadna rana nie boli bardziej niż rana zadana właśnie próżności".Nie wiem co prawda, co mną kierowało, ale z jakiegoś powodu trafiłam na tę stronę. Pozdrawiam serdecznie AK
20:09 | 16.02.2011
ciąża w obiektywie;) zgłoszenie
dodał: agata Odpowiedz
Witam, jestem w 4 miesiącu ciąży, czuje się i wyglądam okropnie choć normalnie nie narzekam na swój wygląd. Chciałabym zapamiętać ten okres jako najpiękniejszy w życiu, ale nie czuję się ani piękną ani kobiecą ani tym bardziej sexowną, co mąż daje mi coraz częściej do zrozumienia. Proszę pomózcie mi poczuć się szczęśliwą. Pozdrawiam. Agata
20:01 | 15.02.2011
W obiektywie Justyny Steczkowskiej
dodał: Ania Odpowiedz
Witam! Piszę chcąc wyrazić moje pozytywne zdanie na temat programu Justyny. Lubię go oglądać i także słuchać historii bohaterek,które nie raz w życiu aż tak wiele przeżyły.Ne raz odnajduję w ich historii cząstkę siebie.Jedne mają pozytywne wspomnienia,a drugie aż tak bolesne,że chciałoby się ich nie pamiętać,ale nie da się zapomnieć. Program ten pozwala bohaterkom programu chociaż na jeden dzień oderwać się od tego co boli,ale i docenić to co się ma. Podobają mi się rodzinne zdjęcia,które uwieczniają chwile,które mogą już więcej się nie powtórzyć.Bo przecież każda chwila w naszym życiu jest jedyna i nie powtarzalna. Tak jak pocałunek-Nigdy drugi nie będzie smakował tak jak ten pierwszy, A wiatr-Nigdy więcej nie będzie wiał tak samo jak ten wczorajszy. Takich chwil nie da się powtórzyć,ale dla takich chwil na pewno warto jest żyć. Chciałabym choć raz przeżyć taką sesję,by móc poczuć jak ona smakuje.Może też przez to poznać bardziej siebie,odkryć się na nowo i być może bardziej docenić życie. Mam 27 lat.Od 5 lat jestem mężatką,jestem szczęśliwa w związku z mężczyzną którego bardzo kocham.Jesteśmy rodzicami 4-letniego Nikosia i w trójeczkę tworzymy udaną zgraną rodzinkę,która stara się trzymać razem.Oczywiście jak wszędzie i w każdej rodzinie są wzloty i upadki,lepsze i gorsze dni,ale staramy się trzymać razem i dawać sobie wzajemnie poczucie,że możemy na siebie liczyć w każdej chwili. Mąż pracuje,a ja zajmuję się dzieckiem,tak od 4 lat tylko dom i dziecko i obowiązki, ale nie narzekam,bo wiem,że robię to dla kogoś i że mam dla kogo się poświęcać,a co najważniejsze mam dla kogo żyć. Mam cichutką nadzieję,że może uda mi się zrealizować mój plan w związku z sesją zdjęciową,że może uda mi się wystąpić w programie Justyny,że może kogoś zainteresuję sobą. Marzenia się spełniają,więc może i moje także? Pozdrawiam cały zespół programu "W obiektywie..." Ania :********
20:00 | 15.02.2011
Zatrzymać czas...
dodał: wenus46 Odpowiedz
Witam serdecznie!Mam na imię Małgosia.Mam dobrego męża i dwoje dzieci.Jestem pielegniarką.Obecnie studiuję. Mam różne problemy i różne marzenia,tak jak każdy z nas.Wszystko ma swój czas,tak więc czułabym się zaszczycona móc wziąść udział w Państwa sesji zdjęciowej i uwiecznić moje 40 lat.
08:36 | 13.02.2011
W obiektywie Justyny Strczkowskiej
dodał: tason Odpowiedz
Dzień dobry,w lipcu wychodzę za mąż za...Australijczyka. Jestem bardzo szczęśliwa, że mój narzeczony jest ze mną, że zdobył się na to, żeby zostawić wszystko to, co kochał- rodziców, przyjaciół, piękne krajobrazy, "łatwość" życia i przyjechać do Polski, gdzie musi zacząć wszystko od zera. Ostatnio powiedział, że jego serce zawsze będzie w Australii, dlatego też staram się jak najmocniej stworzyć mu jej cząstkę tu w Polsce. Piszę do Państwa, żebyście pomogli mi to zrobić. Bardzo chciałabym, aby Pani Justyna uwieczniła moment naszego ślubu- prawdopodobnie jedynego momentu, kiedy wszystkie kochane przez niego osoby będą razem z nim...
20:16 | 12.02.2011
Marzenie
dodał: Beatka Odpowiedz
witam! Nazywam sie Weronika... jestem siostra Beaty. Jest to mloda (22 letnia)dziewczyna. Bardzo czesto ogląda ona Państwa program. Jest nim bardzo zachwycona, gdyz wydobywa on piękno z kobiet. Niejednokrotnie wspominała ze bardzo chciałaby taką sesje przezyc. Beata ma niski poziom samooceny, nie wierzy w swoje siły. Jest dziewczyną zdolną (studiuje na II roku w WSA w Bielsku- Białej) piękną. Ma ona jednak niewielki problem- trądzik. Jest on głównym powodem jej niskiej samooceny. Bardzo chciałabym aby jej marzenie się spełniło i zeby w koncu poczuła się piękną, dowartościowaną kobietą!! Wiem jednak ze raczej Beata nie dostanie sie do programu- nigdy niczego nie wygrała ale nie bede miec wyrzutów sumienia ze nie spróbowałam...:)
16:30 | 12.02.2011
zgłoszenie
dodał: mąż Beaty Odpowiedz
Witam nie jestem pewien czy to tu zostawia się zgłoszenia Jestem po prostu mężczyzną nie mam zamiaru brać na litość Chciałbym tylko uchylić rąbka nieba mej Żonie i przyczynić się do spotkania z tak fantastyczna osobą Nie raz byłem świadkiem jak żona oglądała ten program W tym roku kończy 30 lat sama maluje batikiem akty z nagimi aniołami których nikomu nie pokazuje tylko chowa Mam nadzieje że umiałem zainteresować A nawet jeśli nie to ważne że próbowałem (Kiedyś jej się przyznam ;) ) Pozdrawiam wszystkich
21:28 | 11.02.2011
Zgłoszenie
dodał: Ania3107 Odpowiedz
Wita, jestem Ania i moim wielkim już sukcesem jest odważenie się napisać do Pani.Z całego serca pragnę zostać jedną z uczestniczek Pani wyjątkowego programu. Sama nie jestem tak wyjątkowa..mimo młodego wieku, a mam dopiero 22lata życie mnie niestety nie rozpieszczało, i chyba dlatego moja samoocena jest tak niska. Zawsze marzyłam o profesjonalnej sesji zdjęciowej, jako mała dziewczynka pamiętam godzinami stroiłam się przed lustrem i udawałam fotomodelkę. Niestety nikt nie chciał rozmawiać o moich marzeniach. Taty, który mógł poprzeć moje pasje nigdy przy mnie nie było (nie mam zresztą do tej pory)zaś mama uważała, że się po prostu nie nadaje: brzydkie rysy twarz, duży nos,problemy ze skórą..słyszałam to zawsze kiedy napomykałam o sesjach zdjęciowych. Czułam się strasznie, niedowartościowana, brzydka, niechciana.. Z biegiem lat "dzięki" tym uwagą zapomniałam o swoich marzeniach, nie chciałam dalej słyszeć,że jestem brzydkim kaczątkiem, które nigdy nie zamieni się w łabędzia.Teraz kiedy jestem już dorosła,chciałabym pokazać całemu światu, że jestem piękną kobietą mimo swoich wad!Bo czasem wracają złe wspomnienia i znów czuje się okropnie..Jest jeszcze jedna rzecz dla której odważyłam się napisać: mój partner..choć go bardzo kocham czasem wydaje mi się, że po prostu on mnie nie docenia jako kobietę,nie pokazuje mi,że jestem dla niego atrakcyjna, że go interesuje fizycznie..i to jest dobijając:( Chce choć na jeden dzień stać się kobietą wampem i pokazać wszystkim,że piękno kobiety leży w jej duszy, nie wyglądzie.. Mam nadzieje, że Pani program mi w tym pomoże. Pozdrawiam serdecznie!!
13:00 | 11.02.2011
Zgłoszenie
dodał: Katharina Odpowiedz
Witam, mam 19 lat i razem z mamą oglądamy Pani program, jest świetny pozwala kobietom uwierzyć w siebie. Dlatego też pomyślałam, że spróbuję zgłosić do Pani programu moja mamę, żeby dzięki metamorfozie jakich dokonujecie poczuła się piękną kobietą i nabrała siły. Mama ma 50 lat i całe życie pracuje razem z tatą na gospodarstwie, na nic nie ma czasu, a tym bardziej żeby gdzieś jechać i coś zobaczyć. Dlatego taka sesja na pewno przyniosłaby jej masę radości i pozwoliłaby spojrzeć pod innym katem na pojęcie 'kobiecość'. Gorąco pozdrawiam cały Zespół programu.
12:01 | 11.02.2011
Zgłoszenie
dodał: Karola Odpowiedz
WITAM Pani Justyno.Od dawna ogladam Pani program i jestem w sumie od samego poczatku.Zawsze zastanawialam sie jakby to bylo jakbym ja chciala wziasc udzial w takim programie czy mialabym szanse.Pani zdjęcia sa bardzo profesjonalne ja zawsze marzylam o takiej sesji zdjeciowej ale jestem dosc zamknieta w sobie i zawsze uwazam ze nie powinnam i ze moze sie do tego nie nadaje.Ogladaja program coraz bardziej przekonuje sie do tego ze byc moze warto sie zglosic i wlasnie dzis nastal ten dzien w ktorym wysylam to zgoszenie.Prosze o pozytywne odebranie mojego zgloszenia .pozdrawiam Karolina
11:56 | 11.02.2011
Zgłoszenie
dodał: Karola Odpowiedz
Witam Pani J
10:12 | 10.02.2011
Zgłoszenie
dodał: Monika Odpowiedz
Witam Pani Justyno! Oglądam Pani program od dawna, bardzo mi się podoba! Piękne zdjęcia i profesjonalny zespół. Moim marzeniem jest uczestnictwo w Pani programie. Dodam jeszcze, że zawsze marzyłam o tak profesjonalnej sesji zdjęciowej. Pozdrawiam cały zespół.
19:42 | 09.02.2011
Zgłoszenie do programu "W obiektywie Justyny Steczkowskiej"
dodał: Paulina Odpowiedz
Witam. Mam 20lat, pewnie niektórzy mogą pomyśleć po co takiej młodej dziewczynie przemiana . Ja jednak myślę inaczej i dlatego postanowiłam napisać do Pani w tajemnicy przed całą rodziną bo pewnie śmiali by się ze mnie.I od razu powiedzieli by mi, że nie mam szans na dostanie się do takiego programu. Ja jednak spróbuję bo i tak nie mam nic do stracenia. Jestem młodą dziewczyną o bardzo niskiej samoocenie. Zawsze moim problemem było to że jestem grubsza i mam kilka fałdek . Oprócz tego bardzo źle znoszę krytykę i żarty na temat mojej figury . Moja siostra nazywa mnie "pulpetem". .Jest to dla mnie bardzo ciężkie i okropne, ponieważ zawsze ona była w centrum uwagi jak gdzieś wychodziłyśmy razem, itp.. Mieszkam z mamą i siostrą , które są wysokie i strasznie szczupłe.A ja mam 162cm i ważę 65kg .Mimo wielu starań nie mogę zrzucić brzucha, czyli kilku fałdek, które mnie prześladują . Miałam już mimo wieku depresję a nadal mam nerwicę spowodowaną ciężkim dzieciństwem jeśli można w tak delikatny sposób je nazwać . Już od najmłodszych lat przeszłam przez horror , którego nie życzę najgorszemu wrogowi . Musiałam bardzo szybko dorosnąć, nie miałam czasami czasu na to by móc poprawić własną samoocenę . Bardzo często kryłam się gdzieś w takim miejscu by mnie nikt nie widział i płakałam potem brałam się w garść i dalej trzeba było walczyć z życiem i z jego trudnościami . Myślę że udział w Pani programie pomógł by mi w podniesieniu mojej samooceny i pogodzeniu się może z moim wyglądem . Była by to chyba najwspanialsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała . Może dzięki Pani w końcu odzyskam pewność siebie i wkroczę w dorosłe życie pewna siebie i z podniesioną głową . Pozdrawiam Serdecznie .
16:27 | 09.02.2011
Zgłoszenie do programu "W obiektywie Justyny Steczkowskiej"
dodał: magda23 Odpowiedz
Witam, chciałabym wystąpic w tym programie ponieważ: mam 23 lata, roczną Cudowną Córcię i chcę wrócic do pracy. Niestety po ciąży zostały zbędne kilogramy i czuje się źle z tego powodu. Chciałabym nabrac większej pewności siebie i z uśmiechem wrócic na "zawodowe ścieżki". POZDRAWIAM
13:51 | 09.02.2011
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU "W OBIEKTYWIE JUSTYNY STECZKOWSKIEJ"
dodał: żelek :) Odpowiedz
Hej Justynko!!!Pozwolę sobie napisać do Ciebie na "TY".W tym roku kończę 21lat jak każdy mam swój bagaż doświadczeń w których są te dobre momenty i te trochę mniej ale uważam że nic nie dzieje się bez przyczyny! Historie Twoich bohaterek są przejmujące i nieraz się przy nich popłakałam -ja nie mam takich historii może dlatego napisałam do Ciebie bo jestem inna niż Te bohaterki! Chciałabym wystąpić w Twoim programie bo przez to może nabrałabym większej pewności siebie no i nie będę owijać w bawełnę że spełniło by się moje marzenie o profesjonalnej sesji która była by prezentem na moje urodziny !!! Pozdrawiam
22:21 | 08.02.2011
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU "W OBIEKTYWIE JUSTYNY STECZKOWSKIEJ"
dodał: Aneta :) Odpowiedz
Witam Serdecznie:* Mam na imię Aneta, choć rodzina, znajomi mówią do mnie Aniołku... Jestem ponoć ładną, atrakcyjną o bogatym wnętrzu i pięknej aurze istotą... Mam 22lata, bardzo wiele przykrych doświadczeń życiowych i częste poczucie braku sensu życia. Z całego serca marzę o dniu w którym ponownie uwierzę w siebie... na tyle bym zaczęła robić w życiu to co kocham. Wierzę, że to z kolei wyzwoli mnie, pobudzi do życia i da siłę i możliwości do niesienia pomocy innym :) Tak jak robi to Pani:* Pozdrawiam i życzę powodzenia! :)
19:45 | 08.02.2011
Bardzo proszę
dodał: Ata11125 Odpowiedz
W tym roku kończe 16 lat mam 179 cm wzrostu. Wszyscy moja rodzina i przyjaciele powtarzają mi że w przyszłości mam zostać modelką jednak mi chyba brakuje odwagi dlatego chciałabym spróbować swoich sił w Pani programie. Marze o profesjonalnej sesji zdjęciowej.
19:43 | 08.02.2011
nieśmiało... zgłoszenie do programu
dodał: Barbara Odpowiedz
Mówią,że jestem silną kobietą...ale kiedy ogladam ten program coś sie dzieje dziwnego z tą moją siłą ba wogóle czuję jej całkowity brak.Moje oczy są mokre od łez...,Boże a to co mówi Pani JUSTYNKA o miłości... rodzi cichą nadzieję,że jeszcze coś dobrego w moim życiu może sie wydarzyć.Mam 43 lata,jestem w trakcie rozwodu,zapomniałam,że jestem kobietą, piękna kobietą,mój mąż zawiódł na całej lini,zdałam sobie sprawę,że nigdy mnie nie kochał...Kiedy ogladałam program,w którym wystąpiła przyjaciółka Pani Justynki czułam się tak jakby był o mnie,a słowa,które powiedziała o mężu koleżanki o tym,że nie chciał Jej poznać,zauważyć jak jest piękną i interesujacą kobietą...chętnie rzuciłabym w twarz swojemu mężowi.Jedyne szczęście to mój dziesięcioletni syn.Pogram jest świetny ba program,to WY jesteście cudowni utalentowani,wierzę,że życie każdej z tych kobiet,które Pani uwieńczyła na tych wspaniałych fotografiach zmieniło się na lepsze.Pozdrawiam całą ekipę..odważyłam się..
20:32 | 07.02.2011
Zdięcia , dla kobiet po mastektomi
dodał: Basia Odpowiedz
Dzień dobry Pani Justyno.Program jest piękny, oglądam go jeśli tylko mam czas .Jestem po amputacji obu piersi i rekonstrukcji , mało kto wie i zdaje sobie sprawę ,że ten atrybut kobiecości daje nam wiarę w siebie w swoją siłę i atrakcyjność utrata tej kobiecości w wieku 26 lat to śmierć naszej wiary i wali się nam cały świata z nim wszystkie wartości .Chciałabym aby takie kobiety jak ja miały możliwość zobaczyć czy są jeszcze coś warte i pomimo wszystko piękne , bardzo bym chciała wziąć udział w Pani programie jeśli to byłoby możliwe ,pozdrawiam Basia
18:37 | 07.02.2011
zgłodzenie do programu
dodał: Justyna Odpowiedz
Witam! na wstępie chciałabym powiedzieć że wasz program jest świetny. Wiele osób on podbudowuje. Ja też o takim czymś marze. Mam 22 lata a czuje sie okropnie. nie ukrywam ze nam troche wiecej kg ale poprostu chcialabym poczuc sie piekna chociaz w świetle Pani Justyny Steczkowskiej. W swoim choć krótkim życiu troche przeszlam i może uda mi sie choc na chwile oderewac od codzienności?? :))
16:48 | 07.02.2011
zgłoszenie do programu
dodał: urobovella Odpowiedz
Witam Pani Justyno, W maju skończe 35 lat i chyba po raz pierwszy pomyślałam, że mój czas świetności już minął,od pięciu lat samotnie wychowuję syna i całkowicie podporządkowałam swoje życie jego potrzebom, chciałabym móc zachować siebie na później, poczuć się w końcu kobietą. Moje życie to kilkanaście scenariuszy telenoweli ;) i jeden dar od losu - mój syn. Potrzebowałam czasu by tak to zobaczyć, poczuć, zrozumieć.... Moim marzeniem byłoby uczestnictwo w Pani programie, samej, a jeszcze chętniej z moim synem, bo wspólnych zdjęć praktycznie nie mamy. Pozdrawiam, Monika
11:21 | 07.02.2011
zgłoszenie do programu
dodał: gosiaczek Odpowiedz
Witam serdecznie. Mam na imię Gosia, mam 35 lat, mieszkam w Szczecinie. Oglądam Pani program ponieważ jest Pani wspaniałym fotografem, potrafi Pani z kobiety wydobyć prawdziwą kobiecość i zmysłowość, coś takiego, o co żadna z kobiet by siebie tak naprawdę nie podejrzewała. Odcinek, w którym fotografowała Pani dziewczynkę bez rąk bardzo mnie ucieszył, ponieważ sama jestem osobą niepełnosprawną- mam zniekształcone ręcę- jednakże jestem samodzielna -pracuje zawodowo, mieszkam i radzę sobie praktycznie sama. Chętnie poczułabym również to coś, co daje Pani program.
16:14 | 05.02.2011
Prosba (zgłoszenie do programu)...
dodał: jangel Odpowiedz
Witam... Witam ze strachem, choć bardzo chcę... Właściwie wciąż ten sam problem, a niby już umiem żyć... Życie dało mi w kość solidnie (śmierć najbliższych, nieudane małżeństwo przepełnione przemocą i alkoholizmem, zakończone rozwodem, choroby córeczki, porzucenie jej przez jej biologicznego ojca(i tu dłuuugo by pisać co się z Nią działo:-(), choroba moja, brak środków do życia, długi pozostawione przez męża, komornicy w domu, policja, etc...) i uwolnienie... Część problemów odeszła sama... Urwała się jakoś nagle gdy były mąż uciekł z kraju przed odpowiedzialnością... I nagle Ktoś... Ktoś kto już dawno "Był" obok i starał się, ale ja cała byłam dla meża, dla "dobra rodziny o którą dbać chciałam"... I Miłość... I Ból... I Strach... I poczucie zagrożenia, niemożliwości... I brak zaufania... I Jego delikatność... Jego Miłość... Jego dbanie o mnie i Córeczkę Naszą... I te oczy Jego... I dłonie... I to jak na nas patrzy... jak pokazuje normalne życie... I tak chciałabym umieć uwierzyć do końca, że teraz już będzie dobrze, wszystko będzie dobrze... I zobaczyć siebie w obiektywie Justynki- jako kobietę szczęśliwą, spełnioną i bez tego bólu i paraliżującego strachu... I zdrową... Na ciele i duchu... Pozdrawiam ciepło, najcieplej... I przekazuję dużo puchatości i miękkości w ten szary, wietrzny dzień... A.
15:31 | 04.02.2011
zgłoszenie do programu
dodał: Michalina Odpowiedz
....mam 27 lat,jestem świeżo upieczoną mamą, mam śliczną córeczkę i wspaniałego męża...dzięki Bogu jesteśmy zdrowi i najzwyczajniej w świecie szczęśliwi...tą miłością i szczęściem chciałabym się z Państwem podzielić - może będzie okazja? Program jest wspaniały. Pozdrawiam
18:17 | 01.02.2011
zgłoszenie do programu
dodał: Kamila Odpowiedz
jak wysłać zgłoszenie do programu
12:12 | 26.01.2011
ZAUROCZONA ZDJĘCIAMI.
dodał: Marta Odpowiedz
Oglądam Pani program kiedy tylko mogę.. i jak patrzę na te kobiety które przychodzą i są nie pewne siebie i zamknięte w sobie, a Pani sprawia, że znów na nowo ich świat staję się lepszy i kolorowy to im zazdroszczę, że miały okazje odrodzić się w Pani obiektywie. Sama nie widzę w sobie nic atrakcyjnego i zawsze uważam, że zdjęcia na których jestem są puste i nie ma na nich nic.Natomiast w Pani zdjęciach jest po prostu magia.
08:49 | 26.01.2011
zgłoszenie
dodał: monotonnia Odpowiedz
jak ptak zamknięty w złotej klatce ,niby wszystko ma ale podcięte są skrzydła aby je rozwinąć.....
08:40 | 26.01.2011
beznadzieja
dodał: gosia Odpowiedz
Wiem że i tak z tego nic nie będzie jeszcze nigdy nie udało mi się nic wygrać ani osiągnąć.Czuje się ciągle ograniczana i nie mogę rozwinąć skrzydeł a bardzo tego pragnę,może ten program pozwoli mi je rozwinąć???
19:23 | 25.01.2011
Zgłoszenie
dodał: Koza.Gajowego Odpowiedz
Tyle pięknych i mądrych słów tu przeczytałam. Każdy stara się jak może, tak przedstawić swoją osobę aby móc spojrzeć w obiektyw Justyny Steczkowskiej. Ja mam to ogromne szczęście i jest to dla mnie najważniejsze, że swoje piękno mogę oglądać w oczach mężczyzny. Moje życie jak każdemu przynosi trudne i bardzo ciężkie chwile: rozstanie rodziców, mój rozwód, moja choroba-bielactwo, a najgorsze bezpłodność. To ostanie to dla mnie ogromna tragedia. Jestem nauczycielką (taką w zasadzie z przypadku), której praca przynosi ogromną satysfakcję. Niemożność przelania miłości do dziecka na swoje maleństwo sprawia mi często taki fizyczny ból, że nie daję sobie z tym rady. Z jednej strony ból, a z drugiej strony szczęście: w miłości, którą dostaję od dużo młodszego ode mnie mężczyzny, akceptacja mojej choroby przez środowisko, a najważniejsze to miłość moich uczniów, których uśmiech jest naprawdę bezcenny! Dlaczego chciałabym zobaczyć się w obiektywie Justyny Steczkowskiej? Ponieważ chciałabym doświadczyć takiego luksusu: być przygotowana przez profesjonalistów, móc założyć ubrania, o których założenie nigdy bym się nie podejrzewała i przede wszystkim spotkać fotografa, którego do tej pory traktowałam tylko jako twórcę dźwięków bardzo bliskich mojej duszy. Pozdrawiam Ola
11:12 | 25.01.2011
zgłoszenie
dodał: bialygolab Odpowiedz
Dzień dobry ,cały czas rozmyślam co by tu napisać ze by zrobić wrażenie ale czy czarna owca może pokusić się o myśl zwycięstwa hmm historia mojego życia jest kręta i przechodzi przez wąskie czarne tunele nie, nie żale się bo sama kieruje życiem choć coraz częściej zadaje sobie pytanie czy życie nie kieruje MNĄ..W przepychu gonitwy za pieniędzy ,kariery i sławy oraz pięknego wyglądu odbiegam wyraznie a historia mego życia jest pisana w dalszym ciągu pozdrawiam serdecznie
19:44 | 18.01.2011
zgloszenie do programu
dodał: karoluu0805 Odpowiedz
Witam, chciałabym zgłosić do programu moja mamę - piękna kobietę zarówno z zewnątrz jak i w głębi duszy. Moja mama nie potrafi sama siebie docenić, nie jest dowartościowana, a ja jako córka nie potrafię tego zrobić, dlatego chciałabym zgłosić ja do programu, chciałabym, żeby chociaż przez jeden dzień poczuła się jak księżniczką, żeby była dopieszczona, uśmiechnięta, żeby odpoczęła od szarej rzeczywistości. Żeby uświadomiła sobie, ze jest piękna. W ten sposób chciałabym jej za wszelkie trudy i swoja miłość podziękować. I pokazać, ze jest najważniejsza kobieta w moim życiu.
22:06 | 17.01.2011
głos biedronek
dodał: biedronka Odpowiedz
Witam Mam na imię Justyna i od urodzenia jestem chora na łuszczycę. Swoim zgłoszeniem do programu chciałabym udowodnić wszystkim ludziom,że ta choroba nie jest naszym wyrokiem a tym bardziej trądem przechodzącym po spojrzeniu na "biedronkę" .Mnie jak i wielu innym ludziom pytania o naszą chorobę strasznie utrudniają życie a przecież jesteśmy tacy sami jak wszyscy dookoła nas:) Ja od wielu lat straciłam wiarę w siebie, zawsze uważałam się za gorszą od innych, odizolowaną... Chociaż raz w życiu chciałabym się poczuć jak królewna, i pokazać wszystkim że jeśli nawet ktoś jest chory to nie znaczy że jest gorszy:) POZDRAWIAM 22 LATKA:*
22:25 | 16.01.2011
sesja zdjęciowa;)
dodał: freedoom65 Odpowiedz
Witam! Jestem zafascynowana Pani programem, fotografiami. Mam 18 lat i od 10 roku życia leczę się na trądzik. W tym momencie przeszłam kurację i mam już ładną cerę, ale złe wspomnienia pozostały. Nigdy nie lubiłam się fotografować, wstydziłam się chodzić do szkoły, rozmawiać z innymi ludźmi, wydawało mi się ze patrzą się na moją twarz, wiadomo,że dla młodej dziewczyny wygląd jest ważny. Ja nigdy nie czułam się ładna. Nie mam wielu zdjęć, na wszystkich wycieczkach szkolnych, ważniejszych imprezach unikałam obiektywu. Nie chciałam, żeby później się ze mnie śmiano. Wstydziłam się. Teraz właściwie wszystko się ułożyło. Mam chłopaka. Nie mam trądziku. Wszystko układa się idealnie. Ale nadal nie robię zdjęć. ;) Wspomnienia pozostały i taki nawyk uciekania od aparatu. Chciałabym wziąć udział w sesji, abym mogła poczuć się piękna. Marzę o tym , żeby mieć takie zdjęcie na które mogłabym spojrzeć i podobać się sobie. Myślę ze taka sesja zmieniłaby wiele w moim życie i dała nadzieje na lepsze życie bez ciągłego zamartwiania się. Pozdrawiam ;)
19:45 | 16.01.2011
pani justyna
dodał: kasia27 Odpowiedz
witam nie wiem w jaki sposob sa wybierane osoby do tego programu tez bym chciala
16:15 | 16.01.2011
zgłoszenie? O tak!
dodał: Okruszynka Odpowiedz
Bardzo chciałabym dostać się do tego programu, pomogło by mi to uwierzyc w siebie, w swoje wnętrze, w to, że jestem fajna, sympatyczna osoba, że cos może jeszcze ze mnie byc...
08:11 | 16.01.2011
zgłoszenie???kiedy???
dodał: nuka Odpowiedz
Wspaniałe, a zarazem dziwne i nieprzejednane jest uczucie bycia kimś...lepszym niż sami się postrzegamy. I może dlatego tak często zapominamy ile w nas jest dziwactw, które są przecież tylko formą na pozbycie się własnych kompleksów, a niekiedy i frustracji. Czasem potrzeba bycia wyjątkowym jest tak silna, wręcz paraliżująca i wtedy wszystko jawi się zupełnym nonsensem. Niby po co? Często , a dla kogo? Czy komuś na tym zależy? Mało to pragmatyczne, ale nie jesteśmy istotami li tylko do czegoś, dla celu. Czasem po prostu nam tego brakuje. Indywidualizmu. I chyba to czyni nas pięknymi. Tylko jak to osiągnąć...jak dla mnie (i tu o dziwo pisze to mężczyzna), jak dotąd niespecjalnie interesowałem się powierzchowną naszą naturą...Błąd, błąd, który niemal kosztował, a może i nadal (bo najgorsze to rezygnować) kosztuje mnie wiele. Co dzień, miesiąc i tak dalej. Od samego początku tego roku (2011) czuję , że jestem w stanie zrobić niemal wszystko co sobie wymyślę, bądź co wyznaczę za cel. Kilka ostatnich lat , nie wiem jak i kiedy, minęło bezpowrtonie, a mam zaledwie lub już 33 lata. Nie pamiętam ich, gdzieś stanąłem i schowałem się głęboko. Tak, aby nikt nic ode mnie nie chciał, nie oczekiwał i nie miał żalu o cokolwiek. kiedy zorientowałem się, że to błąd? Proste, moja żona przestała mnie zauważać, a może sie znudziła...lub odwrotnie,lecz nie o tym chcę. Bo ja mam w sobie dużo siły, odwagi, determinacji i innych cech, które pomogą mi w dalszej drodze. Jednak cały czas widzę , że osoba, która tak wiele dla mnie znaczyła, znaczy - znaczy nadal nie może sobie do końca poradzić ze swoją, nazwijmy kobiecością. Choć ja uważam i wiele innych osób to widzi, że w kontekście fizjonomii jest po prostu piękna. Ona także ma 33 lata (mogę się nawet pochwalić, że mam starszą babę, o pół roku ;-) ), lecz na swój wiek jest bardzo młodo wyglądającą personą. Wszyscy śmią twierdzić, że wygląda na max 25 lat. Czyż to nie cudowne? Mnie się też tak wydaje, ale to nie jest kwestia samego wyglądu. Jej najzwyczajniej w świecie potrzeba tego, czego każda kobieta potrzebuje - samoakceptacji i więcej niż tylko ulotnego spojrzenia przechodniów. Wyjątkowości, wyjątkowości w pełnym tego słowa znaczeniu. Dlatego jestem tu gdzie jestem i uważam, że to co Pani...pani Justyno robi dla kobiet jest czymś wyjątkowym. Nie twierdzę, że nie ma innych zdolnych ludzi, robiących wspaniałe, ciekawe i niepowtarzalne fotografie, ale to nie o sama fotografię chodzi... Tu chodzi o autorytet, kobiecość i dar przekonania, że to właśnie WY , Kobiety macie w prawo i obowiązek do bycia PIĘKNYMI, pomimo swojej (bez urazy) zołzowatej natury. Zołzowatej w sensie subiektywnej oceny rzeczywistości. Nie uległej, spolegliwej. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo taki mam charakter i wiem, że wszystko mi się uda. A wierzę, że jeżeli mi się uda i udaje to JEJ na pewno takze, a uział w tym programie jest do tego środkiem. Może to brzmi trochę pewniacko i lekceważąco, ale "nie wyjdę z poczekalni dopóki pan doktor mnie nie przyjmie...". I jeszcze jedno, nawet sam sobie się dziwię na jaką odwagę i szaleństwo się porwałem...GS
17:53 | 14.01.2011
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU "W OBIEKTYWIE JUSTYNY STECZKOWSKIEJ"
dodał: EWCIA Odpowiedz
Witam:) Od kiedy tylko zobaczyłam Pani program chciałam do pani napisać. Jak sama pani wie uroda to nie wszystko, gdyż liczy się wnętrze człowieka. Kobieta powinna być zawsze pełna pozytywnej energii,pewna siebie, stawiać na to co chce osiągnąć ale także kobieca i delikatna. Moja mama jest kobieta która jest już po czterdziestce. wiele w życiu już przeszła a najgorsze było chyba dla niej ostatnich kilka lat kiedy to zmagała się z rakiem. Pozbawiono ją kobiecości jak ja to określam. po wycięciu narządów rodnych stała się jakby inna. W jej oczach nie istnieje już ten blask co kiedyś a i stosunki jej do ludzi się zmieniły.:( Jest jakby bardziej zamknięta w sobie i myślę że udział w Pani programie,który tak często oglądała po powrocie ze szpitala byłby dla niej otwarciem kolejnego, może lepszego rozdziału w życiu. Pozdrawiam i czekam na odpowiedź..Ewa
21:13 | 11.01.2011
zgłoszenie do programu
dodał: sbad Odpowiedz
Witam serdecznie! Od kiedy zobaczyłam Pani Justyno nie mogę przestać marzyć o tym,by móc się w nim znaleźć tylko ten jeden jedyny raz,żeby ktoś mógł mnie choć na chwilkę przedstawić tak pięknie i delikatnie. W moim życiu wydarzyło się strasznie dużo i tak szybko...Zapomniałam,że jestem młodą i pełną planów i pozytywnej energii zawsze gotową pomagać innym 30-latką. Jestem po operacji guza piersi,guza tarczycy nieudanym smutnym małżeństwie,inwalidztwie ojca oraz wielu perypetiach w pracy i bardzo ciężkiej pracy walcząc samotnie z kredytami po rozwodzie. Szansa udziału w tej metamorfozie napełniłaby na pewno moje rozbite serce nową nadzieją. Dziś wiem,że sensem życia jest prawdziwa miłość i cieszę się życiem bo świat jest cudny mimo wszystko więc czekam.....
17:28 | 10.01.2011
opinia
dodał: alexandra Odpowiedz
witam serdecznie, Pani Justyno Pani program jest wspaniały! Zdjecia są pełne emocji i "chwytają za serce". Myslę, że każdy z nas chciałby mieć taką pamiatkę dla siebie:) Gratuluję!
13:01 | 10.01.2011
wiadomość
dodał: Kasia Odpowiedz
Witam, Napisałam do Pani maila na adres podany na koniec programu,mam nadzieję że zainteresuje się Pani moją historią. Czekam z niecierpliwością na odpowiedź. Pozdrawiam Kasia
12:38 | 10.01.2011
zgłoszenie do programu
dodał: JOLA Odpowiedz
Witam, mam 32 lata, swoją drogę, którą chyba trochę tracę z oczu. Chciałabym poczuć się kobietą. Chciałabym zobaczyć w sobie prawdziwą kobietą, dlatego piszę do Pani. Możliwość spojrzenia na siebie z innej perspektywy (Pani zdjęć), to coś czego bardzo chciałabym doświadczyć. Mam nadzieję, że zechce Pani zwrócić uwagę na ten e-mail, będę szczęśliwa...pozdrawiam
12:26 | 10.01.2011
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU "W OBIEKTYWIE JUSTYNY STECZKOWSKIEJ"
dodał: Assi Odpowiedz
Witam Pani Justyno i cały Pani zespół , Oglądając Pani program, a teraz czytając wpisy na stronie jestem pełna obaw, czy powinnam do Pani napisać. Nie wynika to z tego, że jest w tym coś złego, raczej z tego, że piękno jakie Pani przedstawia, jak pokazuje Pani dusze ludzi, której tak na pierwszy rzut oka dokładnie nie widać gdyż skrywamy się za maskami strachu, dystansu i nieufności, jak cudowne emocje grają na twarzach osób, które w tym uczestniczą otwierając się i pokazując wielki płomień życia jaki w nich płonie, to czuje, że chciałabym również „dotknąć i poczuć” znów moją duszę, odnaleźć to co utraciłam biegnąc przez życie nie zawsze płaskimi, prostymi drogami. Z drugiej strony wpisy osób, które chciałyby dostać się do Pani programu i historie ich życia wydają mi się ważniejsze, piękniejsze i bardziej im potrzebne. To właśnie są moje obawy… lecz gdy oglądam Pani program i widzę jak dokładnie potraficie nie tylko pokazać piękno człowieka ale również piękno w całej postaci, w całej palecie barw, z radością wzruszam się … mimo, że jest to pokazane na szklanym ekranie, to jednak dziękuję że mogę tego doświadczyć. Po każdym programie zastanawiam się nad tym co kieruje każdą osobą, która podejmuje decyzję uczestnictwa w Pani programie i dochodzę zawsze do jednego wniosku, który już jest nieodłącznym hasłem jaki rozbrzmiewa w mojej głowie i sercu …. Nazwałam to „ W obiektywie nadziei … „ gdyż dajecie nadzieję, która rozjaśnia drogę życia i zmienia nas wszystkich na lepszych ludzi. Moje życie może nie było i nie jest łatwe, ale jest cudowne. Samotnie wychowuję wspaniałego syna, mam oddanych przyjaciół – takich prawdziwych, którzy zawsze są przy mnie w chwilach radosnych i smutnych, mam wspaniałą rodzinę do której należą nie tylko osoby z mojego drzewa genealogicznego ale również ludzie, którzy pojawiając się w moim życiu stali mi się bardzo bliscy i pozostali przy mnie. Mam swoje dwa światy – od 20 lat pracuję w motoryzacji a od 5 lat zajmuje się całkiem inną bajką – tworzę ozdoby, anioły i indywidualne kartki okolicznościowe. Każda z tych „bajek” przynosi mi wiele radości … tej radości którą widzę w oczach moich klientów. To daje mi ogromna satysfakcję. Jestem szczęśliwą osobą, to na pewno, lecz czasami nie mogę odnaleźć siebie, odszukać tej małej dziewczynki wierzącej w dobro i ludzi, tej dojrzałej kobiety pragnącej miłości, tej Asi – która miała w sobie wielkie światło życia. Dziękuję za to że jesteście i dajecie tyle radości Asia
21:40 | 09.01.2011
Zgłoszenie
dodał: kate1848 Odpowiedz
Witaj Pani Justyno:) Dzięki Pani kobiety na nowo odzyskują wiarę w siebie:) Robicie dla Nas Kobiet więcej niż moglibyście... Mam 22 lata, jestem matką wspaniałego 8-miesięcznego Marcelka i żona wspaniałego człowieka. Dzięki nim moje życie ma sens. Moi mężczyźni są dla mnie wszystkim. Moja ciąża była zagrożona, bałam się że mogę stracić moje dziecko. Kiedy urodziłam okazało się,że mój synek ma żółtaczkę, w szpitalu nie wiedzieli czym ona została spowodowana, straszymi mnie najgorszymi diagnozami... Dni w szpitalu strasznie się dłużyły a jemu nic nie pomagało... Nie wiedziałam co mam robić... Po kilkunastu dniach poprawiło się, wróciliśmy do domku... Niestety wypisałi nas z za wysokim stężeniem bilirubiny i znów wróciliśmy do szpitala, na szczęście już innego, trafiliśmy w ostatniej chwili bo jeszcze dzień i mogło być bardzo źle, transfuzja krwi itp. Tam nas uratowali za co Bogu bardzo dziękuję... Teraz liczy się dla mnie tylko synek i mój mąż, przez co zapomniałam o sobie. Patrzę w lustro i widzę zaniedbaną dziewczynę, która cały zas uważa ,że jest do niczego a przez to może zrujnować swoją wspaniałą rodziną . A tego by chyba nie przezyła... Proszę PAni Justyno o pomoc... Kasia
19:05 | 09.01.2011
przecież ta baba to burak !!!
dodał: mad2max Odpowiedz
Wielka mi gwiazda. Zwykły burak ze słomą w butach. Prowincjonalny kaszalot za wszelką cenę chce być w mediach. Do roboty krowy pasać justynko !!!
01:50 | 09.08.2011
Odp.: przecież ta baba to burak !!!
dodał: dorzib
Jak bardzo trzeba być skrzywdzonym przez los człowiekiem,żeby bez żadnych skrupułów oceniać osoby, których się nie zna osobiście.Nie zamierzam tutaj nikogo umoralniać,ani też pouczać,ale powiem jedno. Patrzmy najpierw na siebie, a dopiero później oceniajmy innych. Życie jest tak krótkie i niejednokrotnie tak daje nam popalić,że chyba nie warto tracić czasu na poniżanie,ani też na obrażanie ludzi. Pozdrawiam dorzib z najstarszego i pięknego miasta w Polsce( lat 48)
13:47 | 08.01.2011
zdjecia
dodał: adam Odpowiedz
Pani justyna uzywa aparatu za ok 100tys. zl w dodatku ma speców od robiena zdjec wokól siebie.... Prosze nie pisac nieprzemyslanych komentarzy o talencie....
18:11 | 07.01.2011
Mama 18-latki
dodał: Monika Odpowiedz
PANI JUSTYNO! Wkrótce moja córka Paulina kończy 17lutego 18 lat. Jest wspaniałą, mądrą i śliczną dziewczyną, ale nie raz pyta mnie czy jest ładna.Nienawidzi być fotografowana,bo twierdzi,że okropnie wygląda, chociaż jedną z jej pasji,prócz malarstwa i pisarstwa , jest fotografia.Zachwyca się Pani zdjęciami i przemianą bohaterek w Pani programie. W prezencie urodzinowym chciałaby dostać profesjonalny aparat. Ma duszę artysty.Jest ambitna i silna, choć wiele przeszła i widziała.Jest dzieckiem z rozbitej rodziny.Ma dwóch braci: 15lat i z mojego drugiego małżeństwa -2latka .Jesteśmy szczęśliwa rodziną, ale Pani odkryłaby w niej to piękno, którego nie chce sama widzieć...Byłby to piękny prezent...Zasłużyła na coś wyjątkowego, bo sama jest wyjątkowa...PROSZĘ O ODPOWIEDŻ. MONIKA
11:55 | 04.01.2011
ZGŁOSZENIE!!!
dodał: Kinia Odpowiedz
mam 21 lat.i już mogę się pochwalić swoim skarbem.jestem żoną i matką dwóch wspaniałych chłopców.dotychczas zajmowałam się tym czym zazwyczaj zajmują się kobiety(pranie,sprzątanie i gotowanie)od 10 stycznia zaczynam swoja pierwszą w życiu prace z czego jestem bardzo dumna!chciałabym wziąć udział w tym programie aby przeżyć niezwykłą przygodę.chciałabym miec piękną pamiątkę i pokazać ludziom że młode matki też bardzo dobrze sprawdzają się w swojej życiowej roli....
12:55 | 03.01.2011
zgłoszenie udziału w programie
dodał: justiraf Odpowiedz
Witaj Justyno!Piszą do Ciebie Trzy Dziewczyny:Justa, Monia i Madzia (trzydziestolatki).Nie dość, że pracujemy w jednej firmie to jescze razem w jednym pokoju przez całe 8 godz. Każda z nas ma swój bagaż doświadczeń-tych dobrych i tych złych.Zawsze jednak staramy wzajemnie się wspierać,dlatego też stanowimy ciekawe połączenie.Bardzo chciałybyśmy stanąć przed Twoim obiektywem i zobaczyć jak jesteśmy postrzegane przez koleżanki z pracy. Pozdrawiamy Dziewczyny
19:00 | 02.01.2011
chęć zgłoszenia
dodał: CORKA ALICJA Odpowiedz
Witam serdecznie. Chciałabym, aby moja mama poczuła się naprawdę piękna. Myślę, ze jest to możliwe, dzięki udziale w Pani programie. Moja mama Marzena, ma skończone 40 lat i naprawdę bardzo dużo w życiu przeszła. Nie chce opisywać całej historii, ponieważ naprawdę dużo się wydarzyło. Chciałabym, aby moja mama odnalazła na nowo poczucie atrakcyjności. Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam, Alicja.
17:20 | 01.01.2011
zgłoszenie
dodał: Ella Odpowiedz
Witam z wielką chęcią chciałabym wziąść udział w Państwa Programie jest to moje marzenie.Proszę o podanie strony na którą można skierować zgłoszenie.Z góry dziękuje.
18:18 | 02.01.2011
Odp.: zgłoszenie
dodał: marcynia
szkoda, że dopiero w lutym bedą przyjmowane zgłoszenia :(
20:07 | 28.12.2010
zgłoszenia do programu
dodał: madzik Odpowiedz
Witam serdecznie, chciała bym bardzo wystąpić w waszym programie, jestem młodą mamą mam 24lata i 2 letniego synka. urodził sie w anglii było mi bardzo cieżko bez pomocy babci, a synek jest urwis i zawsze dawał mi popalic, strasznie schudłam warze 46kg. nie jestem zadowolona ze swojego wyglądu chciałam alby ktos mi pomógł sie podnieść i uwierzyć w siebie, wstydza sie rozebrać własnemu narzeczonemu bo nie ma we mnie kobiecości , moje piersi zmalały jak rodzynki, dlatego nie chce nawet dac mojemu partnerowi sie dotykać ale on mowi ze kocha mnie taka jaka jestem i moje piersi tez, ciezko mi jest w to uwierzyć i w to je jestem atrakcyjna. Kocham mojego synka i cziesze sie ze go mam , ale nie mam juz w sobie seksapilu mimo tego ze mam 24lata. Mam nadzieje ze kiedys w siebie uwierze... pozdrawiam Madzia
14:17 | 23.12.2010
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMÓW
dodał: REDAKTOR Odpowiedz
Zgłoszenie do kolejnych programów kanału Polsat Cafe przyjmowane będą od lutego. O szczegółach poinformujemy na stronie www.
14:15 | 23.12.2010
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMÓW
dodał: REDAKTOR Odpowiedz
Witam. Zgłoszenie do kolejnych programów kanału Polsat Cafe przyjmowane będą w lutym. O szczegółach poinformujemy na stronie www.
02:44 | 28.12.2010
Odp.: ZGŁOSZENIE DO PROGRAMÓW
dodał: Ewelka
Droga pani Justyno tak naprawdę trudno mi opisać w paru słowach dlaczego chcę byście zaprosili mnie do programu i uczynili mnie szczęśliwszą osobą. Z podziwem oglądam pani program, zaangażowanie całej ekipy , jest niezmiernie miło cieszyć oko kiedy są ludzie którzy tak pięknie, z pasją wykonują swą pracę,dlatego chciała bym wśród was się znależć i uwierzyć na nowo że jestem atrakcyjną młodą trzydziestką z niewielkimi kompleksami oraz zapomnieć o różnych złych momentach w mym życiu pozdrawiam ciepło Ewelina mama 3 cudownych facetów (2 synków i mąż)
10:44 | 10.12.2010
Moja mama
dodał: Magda Odpowiedz
Dzien dobry,mam nietypowe może pytanie co można zrobić żeby moja mama uwierzyła że jest osobą fajnie wyglądająca i żeby była pewną siebie? Moja mama uważa że jest osobą która żle wygląda na zdjęciach i ogólnie a w Pani programach na zdjęciach kobiety wyglądają rewelacyjnie czy była by możliwość aby udowodnić mojej mamie że się myli.
20:49 | 08.12.2010
Zadowolenie mamy
dodał: Hania Odpowiedz
Witam...Chciałabym aby moja mama wystąpiła w tym programie. Ma 50 lat i nie jest pewna swojego piękna i kobiecości. Gdy ogląda ten program, mówi że chciałaby wystąpić. Jako córka próbuje jej pomóc z całych sił. Nie wyobrażam Sobie życia bez mamy... Jeżeli chciałaby Pani poznać moją niezwykłą mamę to proszę o kontakt. Pragnę aby moja mama uwierzyła,że jest księżniczką;D Pozdrawiam
12:23 | 16.11.2010
Niesprawiedliwe życie
dodał: Kamila Odpowiedz
Chciałabym abyście pokazali w programie 21 letnią kobietę. Po mino młodego wieku, od życia dostała za wile złego. Jej mąż 26 letni Arek, z dnia na dzień zachorował.Nie chce opisywać całej historii. Teraz jest osobą leżącą, nie mówiącą, ale czującą i pamiętającą wszystko sprzed choroby. Ponadto mają dziecko 6 miesięcznego ślicznego synka. Sylwia była w 5 tygodniu jak Arek zachorował, tylko 2 dni się cieszyli:( Myślę że udział w programie jest jakąś rekompensatą za jej dotychczasowe życie. Proszę o kontakt
22:12 | 03.11.2010
podziękowanie
dodał: alys Odpowiedz
Tyle piękna, szczęścia, uśmiechu przez łzy... Tyle uwolnionych dusz, spełnionych marzeń, rozpostartych skrzydeł... Tyle obudzonej wiary w siebie i innych... Tyle niepowtarzalności kobiecej natury... Tyle DOBRA!
12:54 | 23.09.2010
przyjaciółki
dodał: linda Odpowiedz
witam, proszę o odpowiedź czy jest możliwe aby zgłosić do programu dwie przyjaciółki, czy z tej strony są wybierane zgłoszenia? pozdrawiam linda
13:34 | 22.09.2010
zgłoszenie
dodał: tina Odpowiedz
czy ktoś mógłby opowiedzieć jak dostał się do programu, co trzeba zrobić, proszę o pomoc. asia
13:29 | 22.09.2010
zgłoszenia
dodał: tina Odpowiedz
witam, proszę o radę jak można zgłosić chęć uczestniczenia w programie.pozdrawiam asia
11:57 | 20.09.2010
dla Kingi
dodał: kaja Odpowiedz
Witam całą ekipę programu, mam koleżankę która przeżywa trudne chwile w swoim życiu i bardzo chciałabym jej sprawić przyjemność, nie chodzi o to że jest nieatrakcyjna - a wręcz przeciwnie (ma niesamowite oczy) i bardzo fajną córkę. Mam wrażenie że zaproszenie do programu przywróciło by jej wiarę we własne siły i poczucie wartości.
11:31 | 19.09.2010
chwila
dodał: Iwona Odpowiedz
Witam Pani Justyno , jak mam chwile , to barzo lubie oglądać program do którego Pani robi piekne zdjęcia. Ja niestety nie mam odwagi się zgłosić , choć bardszo bym chciała , bo w przyszłym maju stuknie mi 40- stka. Co mogę napisać mam dwoje dzieci, męża , pracuje zawodowo , niosę pomoc innym , ale czas upływa i czasem szkoda , że nie mogę tego , a właściwie tej chwili uwiecznić na zdjęciach. Mam oczywiscie dużo rodzinnych zdjęć, ale każdy postrzega człowieka inaczej i to widać potem na fotografii. Każda kobieta pragnie być piękna, zawsze młoda , aprzede wszystkim doceniana , ale również każda zwyczajna kobieta , taka jak ja , marzy sobie czasem , żeby te swoje " naście " lat uwiecznić , a potem na starość znów sobie przypomnieć , jak fajnie było być młodym.... No tak zajęłam Pani już i tak troche czasu , ale zawsze chciałam tu pozostawić ślad . Pozdrawiam Panią i całą ekipię .:)
13:40 | 18.09.2010
prosze o pomoc prosze
dodał: załamana ANNA Odpowiedz
jestem Anna mam 25 lat i jestem matka 3letniej córeczki i rocznego synka pisze tu bo szukam pomocy czuje sie w swoim ciele strasznie za kazdym razem gdy spojrze w lustrze mam wrazenie ze widze brzydką nie atrakcyja kobiete.Chciłam bym aby maz był zadowolony ze ma taką atrakcyją żone ale nie mam sił na to aby sie zmienic bo nie wiem jak czy jest mozliwosc pomocy w mojej zmianie abym została atrakcyją kobietą serdecznie pozdrawiam
12:25 | 15.09.2010
Chwila szczęścia dla mamy
dodał: pelcia Odpowiedz
Witam Cię Justynko :* Jestem pełna podziwu dla Ciebie i Twojego talentu. Mam na imię Elżbieta, mam 22 lata. Jednak nie chodzi o mnie, tylko o moją mamę Krystynę:). Bardzo chciałabym, żeby została zaproszona do Twojego programu. Moja mama ma 38lat. Jest kobietą po przejściach... :(. Kilka lat temu dowiedziała się, że ma chore nerki... :( Była załamana, gdyż lekarz powiedziała, że prędzej czy później będzie potrzebna chemioterapia. Ja i moja młodsza siostra wspierałyśmy ją jak tylko potrafiłyśmy... Przez kilka miesięcy przyjmowała chemie. Na szczęście skutki uboczne nie były bardzo widoczne.Najbardziej cieszyła się z tego, że nie wypadły jej włosy. Po tej chemii jej choroba znacznie złagodniała. Jednak pojawił się inny problem... W postaci męża a mojego taty. Moja mama jest silną kobietą, ale ten cios był "poniżej pasa". Została zdradzona. Z silnej kobiety stała się wrakiem człowieka myślącym o najgorszym... Razem z siostrą dodawałyśmy jej otuchy, choć dla nas to tez nie był cudowny okres w naszym życiu. Jednak nie załamałyśmy się. Bardzo kocham swoją mamę i nie mogłam pozwolić na to żeby stoczyła się na dno.Jak to kobiety trzymałyśmy się razem :) Teraz już jest lepiej z mamy zdrowiem, choć musi jeździć co jakiś czas do szpitala na badania.Najbardziej chwyta mnie za serce jak mówi do mnie i do siostry, że pożyje kilka lat... ;( Nie rozumiem tego... Ona nie może umrzeć bo ma nas... Dwie córki, które ja kochają i nie wyobrażają sobie życia bez niej... Pomimo choroby mama zawsze jest uśmiechnięta i miła dla wszystkich. Pracuje z dzieciakami, które uwielbiają ją. Zawsze ma głowę pełna pomysłów.Chciałabym, żeby poczuła się kobieco i poczuła się jak księżniczka :) Justynko, jeśli chciałabyś poznać moją mamę byłabym bardzo szczęśliwa. Ela
12:04 | 11.09.2010
Zgłoszenie
dodał: baluskaa Odpowiedz
Mam 20lat, młodsza siostrę, i kochających rodziców. Przez wiele lat byłam typem sportowca, ludzie porównywali mnie do siostry, która zawsze o siebie dbała. Makijaże, sukienki, bluzeczki i fryzury to był jej świat. Ja wolałam dres i kucyk. Czasem było m iwtyd kiedy Babcia i Mama kupowały mi ubrania żebym wygladała bardziej odpowiednio. Teraz kiedy powoli zaczynam o siebie dbać brak mi pewności siebie, chciałabym zrobić krok na przód, może właśnie sesja z Justyną pozwoliła by w dziewczynie o type sportowca bojacego się zmian znależć kobietę! Alicja.
18:49 | 08.09.2010
zgłoszenie
dodał: pragnąca fleszy13 Odpowiedz
Moja mama bardzo pragnie wystąpić w pani programie , ponieważ uwielbia profesjonalne zdjęcia . Nigdy nie miała okazji uczestniczyć w sesji fotograficznej. Bardzo bym ,aby chociaż jedno z marzeń mojej mamy się spełniło :) ps. tata się zgadza , ponieważ uważa że w "tej" Polsce ma pani świetny głos i wygląd (w jednym :) ) BARDZO PROSZĘ Wiktoria
12:14 | 01.09.2010
Nic dodać oaraz nic nie ujmniemy w obiektywie
dodał: MIRONA25 Odpowiedz
WITAM SERDECZNIE WSZYSTKIE DUSZYCZKI:) DUŻO MI W MOJEJ GŁÓWCE SIEDZI, ALE PO KAŻDYM OGLĄDANYM -OBEJRZANYM ODCINKU DAJE MI DUŻO DO MYŚLENIA PAN STYLISTA I PANI MAKIJAŻYSTKA. PROGRAM PANI JUSTYNY TAK DUŻO MÓWI O SZCZĘŚCIU LUDZI, MIŁOŚCI, CHWILI ZAPOMNIENIA DLA KAŻDEJ RODZINKI ZNAJDUJĄCEJ SIĘ W PROGRAMIE, A PAN STYLISTA I PANI MAKIJAŻYSTKA- SĄ POGODNYMI LUDŹMI, DUSZE TOWARZYSTWA, BARDZO INTELIGENTNE OSOBY, PO ICH WYPOWIEDZIACH ZAWSZE ZASTANAWIAM SIĘ NAD SWOIM ŻYCIEM, I PRÓBUJE COŚ ZMIENIĆ- ZMIENIĆ COŚ NA LEPSZE OCZYWIŚCIE. ICH WYPOWIEDZI DAJĄ TYLE DO MYŚLENIA NAD SWOJĄ OSOBĄ. I DLACZEGO TAK SIĘ DZIEJE, ŻE ONI NIE SĄ W GŁĘBI DUSZY SZCZĘŚLIWI, MAJĄ WSZYSTKO ALE TO NIE JEST TO; DAJE SIĘ ODCZUĆ JAK MÓWIĄ DO NAS- PUBLICZNOŚCI. JESTEM PRZEKONANA, ŻE BĘDĄ SZCZĘŚLIWI. POMAGACIE INNYM TO SZCZĘŚCIE ZOBACZYĆ, A ONI... ŻYCZĘ Z CAŁEGO SERDUSZKA WAM WSZYSTKIM BYĆ KOCHANYM, BO BOZIA NIE POSZŁA NA URLOP- TO TYLKO WSZYSTKO TAM PROCENTUJE NA WASZĄ KORZYŚĆ:) BUZIAKI
12:50 | 31.08.2010
Zgłoszenie
dodał: sama Odpowiedz
Witam! Nie powiem, że obejrzałam każdy odcinek programu, ale widziałam ich sporo. Szacunek i podziw dla pracy jaką wykonuje Justyna, a także dla wszystkich którzy współpracują z nią. Mówią, że podobno nie ma brzydkich kobiet - są tylko te, które nie potrafią o siebie zadbac. A Justyna wydobywa z każdej kobiety to co w niej najpiękniejsze. Wszystko jest takie prawdziwe i szczere. Chciałabym i wierzę w to, że "ktoś" ze mnie wyciągnie to piękno... Pozdrawiam serdecznie...
17:41 | 03.08.2010
swietny program
dodał: lola Odpowiedz
Od 2 lat ogladam ten program i jestem pelna podziwu dla Justyny i tego jak umie dotrzeć do kobiet. A zdjęcia robi swietne.
00:35 | 10.07.2010
zgłoszenia
dodał: mentos Odpowiedz
dziewczyny, zgłoszenia wysyła się w zakładce 'zgłoszenia'...
14:18 | 08.07.2010
Zgłoszenie
dodał: Madzik Odpowiedz
Nie mam żadnej ciekawej historii, mam 17 lat i chciałabym spełnić swoje marzenie... Mieć prawdziwą sesje fotograficzną i piękne zdjęcia. Czasami wydaje mi się, że nasz kraj i ludzi nie stać na to, by mogli realizować swoje cele i marzenia, dlatego piszę :)
16:12 | 05.07.2010
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU
dodał: ania2642 Odpowiedz
witam! mam na imię Ania i mam 19 lat, mam też brata w wieku 17 lat i wspaniałą mamę w wieku 41 lat. Chciałabym zgłosić do programu swoją mamę. To silna, odważna i mądrą kobieta ale w środku cały czas jest niedowartościowana. życie nie pozwoliło jej poczuć się choć raz jak motyl. w młodości miała mnóstwo kąpleksów, nie była ani ładna ani szczupła, pochodziła ze wsi i nie była duszą towarzystwa, szybko wyszła za mąż choć małżeństwo okazało się porażką, mama miała depresje i dużo schudła gdy po 15-stu latach małżeństwa odważyła się wziąść rozwód i myślała że w końcu rozkwitnie i ułoży sobie życie z nowym partnerem życie znów nie dało jej szans na szczęście. Obecnie nie jest z nikim w stałym związku, ma tylko dwójkę dzieci (nastolatków). Mamma wciąż pracuje jest wycieńczona dosłownie życiem, poświęca prawie wszystko nam, mi i mojemu bratu, pragnełabym aby choć raz to ona poczuła się jak ktoś ważny, piękny, wierze w to że zobacze jej uśmiech i zachwyt nad samą sobą oraz aby uwierzyła w to że ma szanse znaleść jeszcze swoją drugą połówkę i przeżyć wiele wspaniałych chwil. mam nadzieje że ta moja może nieco długa notka zostanie wzięta pod uwagę...
14:18 | 30.06.2010
zgłoszenie do programu
dodał: magda Odpowiedz
Nie udaje mi się wysłać zgłoszenia do programu. Czy ktoś może mi powiedzieć jaki może być problem?
16:22 | 29.06.2010
stop!
dodał: barsqa Odpowiedz
Dziewczyny dajcie zyc! Majac 21 czy 23 lata uzalacie sie nad soba jakbyscie stracili sens zycia! Kupcie sobie nowa kiecke podmalujcie ostrzej oko i cieszcie sie zyciem!Zycie dla was dopiero sie zaczyna, nie rozumiem Was naprawde. Mi tez zmarl niedawno ojciec, nie waze 50kg a mimo to ciesze sie z tego co mam. Jasne , ze kazdy chcialby miec fajne fotki i to zrobione przez Justyne Steczkowska, ale do tego wystarczy dobry program do obrobki zdjec. Chyba taki juz nasz narod, ze lubi byc ofiara.
22:21 | 23.06.2010
buziak
dodał: lusia Odpowiedz
słuchajcie przecież zgłoszenie wysyła się w innym oknie, co Wy tu wypisujecie?
12:56 | 20.06.2010
nie widzę swojego odbicia w lustrze
dodał: Karolina Odpowiedz
23 latka sprowadzona na ziemię w ciągu dnia...5 lat szczęścia i porzucenie. Umarłam za życia.
11:27 | 19.06.2010
zgłoeszenie do programu
dodał: Karolcia1987 Odpowiedz
witam,jestem 23-letnią studentką z Poznania,chciałabym wziąć udział w programie,bardzo lubie być fotografowana a program doda mi pewności siebie.Pozdrawiam
11:29 | 18.06.2010
fotografia
dodał: nelima29 Odpowiedz
witam ,hmm jak by tu zaczac,niewiem co napisac zabraklo mi slowa a mysli kraza tylko na tym co napisac zeby cie przekonac hi hi ,ze jestem kims na kogo ty moglabys zwrocic uwage,na imie mam katarzyna mam 31 lat i dwojke dzieci 8 i 2 lata,jak ogarniam myslami moje zycie jestem szczesliwa,ale w sercu jakis taki strach ze to wszystko przeminie kiedys,pol roku temu umarł moj tata odszdl tak nagle,i zrozumialam ze nieda sie nic zaczymac.Mam taki zal do siebie bo tak malo mam zdjec taty,i tak mysle o moim mezu i chlopcach ze chcialabym kiedys jak by mnie zabraklo zeby mogli popatrzec na zdjecia na ktorych jest zaczymane nasze szczescie,co mozna po sobie pozostawic tylko fotografie, chcialabym zaczymac kazda szczesliwa chwile,ty robisz to najlepiej bo z sercem i wyobraznia .pozdrawiam
15:38 | 17.06.2010
czekam
dodał: renata Odpowiedz
witam chyba nie mam szans czytajac te komentarze nie jest ze mna az tak zle jak z innymi. Moje zycie jest monotonne mam 2 dzieci 3 i 2 latka mam 30 lat i zawsze marzylam o profesionalnej sesji zdjeciowej. jestem niesmiala i zamknieta w sobie kobiea, wystep w twoim programie dodalby mi pewnosci siebie i spelniloby sie moje marzenie - marzenia czasem sie spelniaja pozdrawiam
11:45 | 16.06.2010
NAJSZCZĘSLIWSZA
dodał: Darusia Odpowiedz
Witam! Nazywam sie Daria, niedawno skończyłam 21 lat. Nie mam zamiaru Pani w żaden sposób oszukiwać i pisać niewiadomo czego . . . dlatego napisze prawde o tym dlaczego chciałabym wziąc udział w programie. Bede szczera jak powiem że jestem chyba najszczęsliwszą kobietą na świecie ;) jednak nie zawsze tak było . . . mimio mojego wieku troszke sie wycierpiałam w zyciu jednakże ponad rok temu poznalam cudownego faceta, który sprawił że moje zycie jest bajką:) Od poznania Jakuba w moim zyciu wszystko dzieje sie bardzo szybko . . . już po pół roku spotykania sie poprosił mnie o reke . . . a na chwile obecną jestem już szczęsliwą żoną wspaniałego faceta.Za rok mamy ślub kościelny i taka sesja była by dla nas czymś wspaniałym. Długo zastanawiałam sie czy napisac do Pani gdyż oglądam program i wiem że udział w nim biorą raczej kobiety z ciężkim życiorysem . . . Ja zawsze marzylam o takiej sesji niestety bądźmy szczerzy . . . taka sesja kosztuje a ja niestety pomimo iż jestem tak szczęśliwa od dwóch miesięcy bezczynnie poszukuje pracy - bez efektu :( Zdaje sobie sprawe z tego ze male moje szanse, jednak pisze z nadzieją :D podobnie jak wysylam każde CV :):) z nadzieją że jednak ktoś zadzwoni ;) Głeboko wierze w to że dacie szanse podzielić się moim szczesciem ;) Bardzo serdecznie pozdrawiam was wszystkich ;*****
14:10 | 15.06.2010
Odnaleźć siebie.......
dodał: aducha87 Odpowiedz
Witam, właściwie nie wiem, dlaczego chcę się zgłosić...może dlatego, że od pewnego czasu moje życie trochę się skomplikowało. Mam na imię Adrianna. Mam 23 lata. Mój przyszły mąż ma bardzo specyficzną pracę. Spotyka wiele pięknych, zadbanych kobiet. Czuję się brzydka, taka niepotrzebna. Mój problem tkwi w tym, że często zastanawiam się dlaczego właśnie On jest ze mną...szukałam w sobie tych pięknych cech...lecz od niedawna nie potrafię w sobie ich znaleźć. Niecały rok temu, dowiedziałam się, że najprawdopodobniej nie będę mogła mieć dzieci. Czuję się z tego powodu winna...że nie będę mogła dać swojemu mężowi dzieci. Za miesiąc się pobieramy, ale nie potrafię się z tego bezgranicznie cieszyć. Chciałabym zrobić Przemkowi prezent...wiem, że ten program sprawiłby, że na nowo odnalazłabym w sobie piękno...i piękną kobietę...
11:11 | 15.06.2010
illuzoryczna linia.....
dodał: Agula Odpowiedz
Witam , mam na imię Agnieszka mam 27 lat od 4 lat mężatka... ale czy szczęśliwa to nie wiem, wiem na pewno że jestem szczęśliwa mama 2jki moich synów Kuba 2,5 lat i Kaj 16 msc. Dzieci są moim największym skarbem, moja największa radością... ale w zasadzie moje życie to tylko dom, dzieci, sprzątanie, gotowanie.... nawet mąż od czasu narodzin naszych dzieci nie traktuje mnie jak kobiety, tylko jak "matkę polkę" .co jakis czas napomina mi, że nie jestem juz taka zgrabna jaki kiedyś, ze inne matki sa szczupłe a ja nadal taka nijaka.... czuje sie niepewnie w swoim ciele, czuje sie nie atrakcyjnie...... czasem boje sie ,że moje zycie nie wroci juz do tego co bylo kiedys, juz nawet dla męza nie jestem atrakcyjna kobieta. mysle ze spotkanie z Justyna również mama 2jki synów mogłoby mnie podbudować, mogłaby mi pomóc narodzić się na nowo jako kobiecie, a nie tylko matce.
21:56 | 09.06.2010
Fenix
dodał: solaris Odpowiedz
Przepraszam za tak bezpośredni zwrot (po imieniu) ale Pani BRZMI BARDZO OFICJALNIE, a poza tym jesteśmy prawie równolatkami. Mam 2X18 lat ( 12 maja weszłam w wiek zwany " pod 40) Nazywam się Joanna R.( od 24 kwietnia tego roku) Jestem obecnie KOBIETĄ BAAARDZO SZCZĘŚLIWĄ. Miłość, którą otrzymuję każdego dnia sprawia, że pomimo wielu tkwiących jeszcze w " środku" bólów pozwala mi się rozwijać i wierzyć w piękno. Czasami mam wrażenie, że nie zasługuję na TAK WIELKIE UCZUCIE. Jako nastolatka ( 17) byłam chora na anorexię, niestety jeszcze wtedy nie "raczkującą" jako przypadek chorobowy w Polsce (wczesn lata 90). Leczenie szpitalne dzięki Bogu było krotkie i wszyscy uznali, że jest OK- niestety nie było jeszcze baaaardzo długo. Fizyczność teoretycznie wróciła do normy ( choć nadal jestem osobą dość -jak na swój wiek-szczupłą) Problemy psyche trwały lata. Bardzo dużo i ciężko pisać. Brak wiary w siebie, chory ambicjonalizm, strach przed związkiem a jednoczesnie jego ogromne pragnienie,troszkę trudnych związków i ciągle brak akceptacji siebie, a w zamian praca i" ciagłe doskonalenie". Gdy zaczęłam trcić nadzieję pozanałam co to miłość - beznteresowna i calkowicie akceptująca. Dzięki nim zaczynam dostrzegać swoje piękno- to wewnętrzne i uwierzyć w to zewnętzne. Z tego powodu chciałabym zobaczyć je ( jak niewiernyTomasz) Pokonać ostatecznie bariery braku samoakceptacji. Nie wiem czy do Pani programu potzrebne jest przesłanie przykladowych zdjęć, jeżeli tak to oczywiście doślę. Bardzo serdecznie pozdrawiam. Joanna - wreszcie szczęśliwa - z Bytomia
21:22 | 04.06.2010
metamorfoza
dodał: jolanta Odpowiedz
Witam, Zobaczylam Wasz program, bardzo mi się on spodobał i pomyślałam że spróbuję się zgłosić. Nazywam sie Joanna. Mam 28 lat i mieszkam w Lodzi gdzie rowniez pracuje w roli lektora jezyka angielskiego. Niemal dwa lata temu urodzilam pieknego chlopczyka-Kacpra ktory wywrocil moje zycie do gory nmogami :) Lubie mode i uwielbiam sledzic najnowsze trendy. Niestety z braku czasu i niewystarczających finansow nie moge sobie pozwolic na wizyty w salonach kosmetycznych czy kompletowanie garderoby marzeń. Na tyle ile moge staram sie dbac o siebie jednak porady specjalistow bylyby poniekad spelnieniem moich marzen!!! :) Mam 175 cm wzrostu, waze 54 kg. biust -88cm, talia - 72 i biodra - 90. Z wielka radoscia wzielabym udzial w Panstwa programie dlatego bylabym wdzieczna za pozytywne ropatrzenie mojej kandydatury :) Jesli zechcieliby Panstwo zobaczyc jakies moje zdjecia prosze o kontakt badz mailowy badz telefoniczny - 602-632-771 Pozdrawiam serdecznie, Joanna Wierzbowska
21:20 | 04.06.2010
tak jakaś....
dodał: serduszko Odpowiedz
Witam Cię Justynko ! Ja mam 14 lat Mam na Imię Tina Odniedawna interesuję się światem obiektywów , zdjęć i znalazlam twoją strone która daje mi pomysly na dane zdjecia .. Gdy jestem Smutna to wiem jak mam zrobic zdjecie aby to uwidocznic , gdy wesola to wiem ze nie będę chowala twarzy na 2 plan :) . Ta stronka zarówno jaki twój program gdzie przepieknie wydobywasz z duszy piekno luckiego ciala , to jest niesamowite ! Bardzo bym chciala wystąpić w Twoim Programie :) . Przezyć to co przezyli inni , te sesje są super tak bym chciala miec taka sesję :) . a mam pytanko w Jakim Programie Justynko przerabiasz Zdjęcia ? :) Proszę o odpowiedz na mojego e-meila : tinusia95@o2.pl ! Może bliżej opislalabym Ci moje życie jaki ...chorobę :(
22:26 | 03.06.2010
zyc inaczej
dodał: piotr@onet.pl Odpowiedz
aaakhdjbvgjfdbjfdbftgxbn
21:44 | 03.06.2010
Zaczynam zycie po raz kolejny.....czy warto żyć????
dodał: PAULINA LAUCHSTADT Odpowiedz
Ja-szara myszka,kobieta,matka,macocha i zona...mam dopiero 23 lata a moje wnętrze ma chyba gdzieś ok 50lat;-( Kiedy miałam 1,5 roczku zmarła mi mama;-(której nie pamiętam...nie pamiętam jej rysów twarzy,jej głosu,jej zapachu...mam tylko jej2 zdjęcia!Odkąd pamiętam wychowywała mnie macocha...czy znacie Państwo DOBRĄ bajkę w roli głównej z macocha?Ja niestety nie i tak też było w moim życiu.Żyłam w złej bajce...miałam2siostry..piszę MIAŁAM bo zostałam wykreślona z ich serc;-(Zawsze byłam ta najgorsza...trafiłam do Domu Dziecka na własne życzenie poniewaz nie mogla w domu wytrzymać psychicznie.W szkole średniej byłam naprawdę przy kości...moja macocha pluła mi w twarz pokazywała moje zdjęcie i mówiła;"ZOBACZ ŚWINIO JA TY WYGLĄDASZ"takie słowa bolą dorastającą nastolatke...gdy miałam 17lat moja macocha urodziła mojemu ojcu trojaczki;-(Świat sie zawalił...moje nastoletnie zycie zmnieniło sie o360stopni.Gdy dzieci były chore JA zawsze byłam winna,gdy brakowało pieniędzy JA byłam winna;-(Życie nie głaskało mnie po głowie.Kiedy miałam 20lat poznałam mojego męża;-)Poznalismy sie20.012006roku w marcu ze soba zamieszkaliśmy w sierpniu wzleilśmy śłub a w grudniu zaszłam w ciąże wszystko w 1 roku.Wtedy poczułam,ze moje życie dopiero sie zaczyna,ze jeszcze bede szczesliwa...udało mu sie mnie wyciagnąc z "bagda"w jakim mieszkałam z macochą.Niestety nie było tak kolorowo.Michał-bo tak ma na imie mój mąż miał dziecko-Kacperka,które urodziło sie w dzień naszego poznana20.01.2006roku.Chciałm odejśc...nie chciałm odbierac dziecku ojca...lecz Michał mnie zapewniał,ze damy rade...Było mi naprawde ciezko.Ta kobieta nachodziła nas w każdym miejscu zamieszkania,groziła,ubliżala...miałam tego dość...chciałam odejśc!Kacperek trafił do Domu Dziecka,gdy miał 9 miesiecy;-(walczylismy z mężem o to by Sąd dał nam dziecko na wychowanie...po ciężkich próbach udało sie...i 20.012007roku Kacperek był z nami do dnia dzisiejszego.Z Kacperka biologiczna matka było ciężko...nawet miedzy nami doszło do rękoczynów przez ostra wymiane zdań,na szczęście na ten czas jest jak narazie wporządku.Kacperek ma 4 latka a nasza córeczka Agatka ma 3 latka;-)Przez cały ten czas nie miałam wsparcia w swojej rodzine ponieważ nie zaakceptowali mojego męża bo ma dziecko które ja wychowuje i traktuje jak własnego syna!Nie rozmawiałam z rodzina 3 lata...do dnia komuni mojego rodzeństwa(trojaczków)...na szczęscie taka uroczystość nas ze soba pogodziła.Przeszłam naprawde wiele...nigdy nie miałam czasu dla siebie....najpierw rodzeństwo,potem kacperek,potem moja córeczka....ja jakoś zawsze lądowałam na samym końcu.Nie umiem nawet rozebrać sie przy własnym mężu z którym jestem juz 4 lata....czuję,że po ciąży coś się zmieniło we mnie coś wygasło...mój brzuch stał sie moim koszmarem...z Michałem toczę codziennie spór o to że nie chce współżyć z własnym mężem....coś mnie blokuje...czuje się brudna,brzydka,gruba...moze przez te wszystkie problemy...a może to moja chora psychika...sama nie wiem;-(Chciałbym czuć się atrakcyjną żoną,matką...chciałabym...lecz sama nie dam rady.Dla tego skrycie wierzę,że ktoś przeczyt mój list i mi w tym pomoże...bo od tego zależy moje dalsze małżeństwo na którym mi bardzo zależy;-(Czy ktos wyciągnie do mnie ręke?tyle pytań a zero odpowiedzi;-(POZDRAWIAM
23:45 | 01.06.2010
dla Was ode mnie i nie tylko...
dodał: doświadczona przez życie Odpowiedz
Witam. Jestem pełna wątpliwości, że ktoś to przeczyta. Nie wiem nawet po co właściwie decyduję się, by napisać. Mam 23 lata, nie pamiętam bym kiedykolwiek czuła się atrakcyjna. Moje życie to praca, nic poza nią nie mam. Mieszkam nadal z rodzicami, nie zarabiam dość by móc choćby wynająć coś w przerażająco drogiej Warszawie. Dwóch chłopaków mnie porzuciło, pozostali tylko wiele obiecywali i znikali jeszcze przed jakimkolwiek stworzeniem związku. Moje poczucie wartości nie istnieje, nie wiem nawet czym ono jest. Mam problemy z emocjami, odreagowuję to napadami głodu... stąd moja nienawiść do własnego wyglądu i niemożność znalezienia w sobie prawdziwego piękna, nie tylko tego zewnątrz ale i wewnątrz siebie. Jednak coś Wam powiem- mimo naszych częstych niepewności, jest ktoś, dla kogo wszystkie jesteśmy piękne, niepowtarzalne i ukochane. Ten ktoś nas wszystkie stworzył, namalował jak najpiękniejszy obraz. Zwróćcie się do Niego o to, by pomógł Wam dostrzec Wasze prawdziwe piękno i odkryć w sobie Jego marzenia dla Was- one przerastają nasze najśmielsze oczekiwania... ja to robię i wiem, że w Nim odnajdę siebie. Pomału widzę zmiany w moim samopoczuciu:) Powodzenia! Pozdrawiam Was wszystkie!
21:26 | 26.05.2010
Zgłoszenie do programu
dodał: Agnieszka Odpowiedz
Witam, mam na imię Agnieszka i mam 21 lat,piszę do Pani ponieważ chciałabym zrobić mojej drugiej połówce wielką niespodziankę w postaci wspólnej sesji fotograficznej. Chodziłam i pytałam u różnych fotografów ale niestety nie stać mnie na takie zdjęcia powoli odkładam pieniądze ale kiedy uda mi się uzbierać to nie wiem. Wybrałam taki prezent, ponieważ mój chłopak w pełni na to zasługuje. Przez pierwsze miesiące naszej znajomości poważnie zachorowałam i lekarze nie dawali mi zbyt wielkich nadzieji na całkowite wylecznie. Wtedy mój świat powoli zaczął cel w gruzach... zaczynałam się poddawać, straciłam wiarę we wszystko... A mój chłopak cały czas przy mnie był, wspierał mnie, pocieszał, spędzał całe nie przespane noce przy moim łóźku. jak nikt się mną opiekował okazywał jak bardzo mnie kocha. On jeden wierzył, że będę zdrowa, każdego dnia chciał przychylic mi niebo...Musiałam przejść kosztowną operację na którą niestety nie było mnie stać, wtedy mój chłopak odkładał całe swoje pensje, brał dodatkowe zlecenia, fuchy, na weekendy cieżko pracował na budowie tylko po to abym mogła być zdrowa... Dzisiaj jesteśmy już razem 2 lata a ja wpełni jestem zdrowa i strasznie szczęśliwa. Każego dnia dziękuję Bogu że mam jego... Żadne słowa nie okażą tego jak bardzo go Kocham i jestem wdzięczna za wszystko co dla mnie zrobił.
14:10 | 24.05.2010
Dziecko w obiektywie
dodał: ania Odpowiedz
A ja chętnie pokazałabym całemu światu moją córcię Antoninę. Urodziła się 3.01.2009r. i na jej punkcie oszalała cała rodzina. Jej starszy brat( a mój 17 letni syn Jakub) mówi, że jest najpiękniejszym dzieckiem na świecie. Pozdrawiam
12:30 | 24.05.2010
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU.
dodał: pizza Odpowiedz
Chciałabym zgłosić moją mamę. Mama ma 49 lat i jest najwspanialszą i najsilniejszą kobietą na świecie. Niestety ona tego nie dostrzega. Sama wychowała trójkę dzieci, zmagała się z alkoholikami i przemocą 12lat!!! Mimo, że upłynęło prawie 10 lat od kiedy żyjemy spokojnie mama nie potrafi poukładać sobie życia, ma bardzo niską samoocenę. Jest piękna, wysoka, ale po tym co przeszła w życiu straciła kompletnie wiarę w siebie. Jako młoda dziewczyna zaczynała karierę modelki nawet:) Ale ojciec zabronił jej się tym zajmować. Do tej pory wzdycha kiedy ogląda pokazy mody. Chciałabym, żeby była szczęśliwa, żeby poczuła, że jest jeszcze młoda i wiele przed nią. Żeby się zakochała. Za to co dla nas-dzieci- wywalczyla, nalezy się jej wszystko co najlepsze. Proszę o pomoc:) To byłoby jak spełnienie niezrealizowanych marzeń mamy:) Pozdrawiam i liczę na szansę:)
12:12 | 23.05.2010
zgłoszenie do programu
dodał: Naina Odpowiedz
W dzieciństwie chciałam być księżniczką, w młodości bardzo chciałam tańczyć, teraz chciałabym być kochana. Żadne z tych marzeń się nie spełniło, więc pomyślałam, że może tutaj....
18:26 | 22.05.2010
Jaki aparat?
dodał: anonim Odpowiedz
Jaki aparat ma Justyna?
22:30 | 17.05.2010
ZGŁOSZENIE DO PROGRAMU
dodał: karolina24 Odpowiedz
WITAM. MAM 24LATA I JESTEM Z PASJI BARMANKĄ. UWIELBIAM SWOJĄ PRACĘ, TE ROZMOWY Z LUDŹMI, DAWANIE IM RAD, POCIESZANIE I SŁUCHANIE ICH WZLOTÓW I UPADKÓW ŻYCIOWYCH. JESTEM OTWARTĄ, TOWARZYSKĄ I SPONTANICZNĄ OSOBĄ. PROBLEM W TYM, ŻE CZUJĘ SIĘ MAŁO KOBIECA I NIEZAUWAŻALNA. ZAWSZE TO JA INNYCH SŁUCHAM A MOJE POTRZEBY SPYCHAM NA DRUGI PLAN. CIĄGLE TRAMPKI I DŻINSY Z WYGODY... CHCIAŁABYM ODKRYĆ W SOBIE PRAWDZIWĄ KOBIETĘ, BO CZUJĘ, ŻE WTEDY UDA MI SIĘ W KOŃCU ZNALEŹĆ ODPOWIEDNIEGO PARTNERA, PONIEWAŻ DO MIŁOŚCI AKURAT SZCZĘŚCIA NIE MAM. CHCĘ ZNAĆ SWOJĄ WARTOŚĆ I WIEDZIEĆ, ŻE ZASŁUGUJĘ NA KOGOŚ LEPSZEGO NIŻ MOI DOTYCHCZASOWI MĘŻCZYŹNI. W TYM MÓGŁBY POMÓC MI PANI PROGRAM. MIŁO BY BYŁO POCZUĆ SIĘ W CENTRUM ZAINTERESOWANIA:) POZDRAWIAM. KAROLINA
20:57 | 13.05.2010
zgłoszenie...
dodał: ania Odpowiedz
Dziś usłyszałam parę słów, które dały mi do myślenia : "uwierz w siebie i spróbuj zaakceptować i pokochać siebie taką jaka jesteś i staraj się zrealizować swoje marzenia- życie masz tylko jedno… " Jak każda osoba marzeń mam mnóstwo… mniejsze i większe, a jednym z nich jest właśnie występ w pani programie. Życie mnie nie oszczędzało, ale zawsze staram cieszyć się drobnostkami, iść przez życie z uśmiechem na twarzy i pomagać innym. Niestety teraz pracuje za granicą i nie wiele mam czasu dla siebie. Naprawdę marze o tym by zrobić coś dla samej siebie… może to i trochę samolubne, ale chciałbym się poczuć piękna, atrakcyjna… hmmmm…. Warto pomarzyć ;) Widząc ilość zgłoszeń nie wierzę, żeuda mi się, ale mam nadzieje, że kto inny spełni swoje marzenie :)
18:38 | 12.05.2010
Mam marzenie....
dodał: Aneta Odpowiedz
Witam, mam na imię Aneta. Jestem tzw. singielką, można powiedzieć, że z wyboru... Prowadzę ustabilizowane życie,ale ostatnio wdarło się w nie dużo szarości i monotonii. Niedawno skończyłam 37 lat i mam wrażenie, że to życie coraz szybciej płynie... Na swoje urodziny zamarzyło mi się żeby je troche zatrzymać na pięknych fotografiach... takich jak w Pani programie...Udział w nim byłby dla mnie spełnieniem tego marzenia. Pozdrawiam serdecznie całą ekipę!!!!
11:44 | 30.03.2010
dodać wiary w siebie
dodał: anaris Odpowiedz
witam panie... mam wielki kłopot i zmartwienie, moja koleżanka, bardzo bliska mojemu sercu straciła całkowicie wiarę w siebie i swoje możliwości. Jest niedoceniona pomimo tego, że ma 2 dzieci, świetnie zajmuje się domem i mężem. W niczym nie przypomina dawnej siebie... bardzo ją kocham i nie mogę patrzeć jak bardzo jest nieszczęśliwa... Waży około 100 kg, cierpi na parę przykrych schorzeń i uważa, że jest nie atrakcyjna. Nie chcę nawet spróbować zgłosić się do programu. A naprawdę wierzę, że spojrzenie Pani Justynie by jej pomogło odnaleźć wiarę w siebie i swoje możliwości, aby zrozumiała, ze nie jest sama... :( Pani Justyno, kochane proszę o pomoc.
13:36 | 23.03.2010
chciałabym...
dodał: gosiaf Odpowiedz
przeczytałam wszystkie komentarze i widzę ile kobiet, młodych i starszych marzy żeby się dostać do Pni programu. I dziś rano, myjąc naczynia pomyślałam, że to by było coś! wystąpić! napisałam zgłoszenie, ale teraz, gdy zobaczyłam ile jest chętnych, to już straciłam nadzieję, że mogłoby się udać. a bardzo bym chciała zrobić to z moją córeczką Mają... ona by się tam świetnie odnalazła, rośnie mi gwiazda :) jestem jej winna coś, co będzie tylko nasze. Bo wiem jaki ciężki los starszej siostrzyczki zwłaszcza gdy ma się 4 lata.
17:50 | 05.03.2010
Otworzyć się
dodał: Renia Odpowiedz
Witam Panią. Zgadzam się z każdą osobą która twierdzi, że ten program jest niezwykły. Sama marzę o tym, by wziąć w nim udział. Wyobrażam sobie, że mogłabym stać się silniejsza i za razem spokojniejsza. myślę, że każda przeciętna kobieta-taka jak ja mogłaby staćsię chodzącą kwintesencją kobiecości. Pozdrawiam i gratuluję pomysłu!
21:44 | 04.03.2010
BRAWO
dodał: Gracuuja Odpowiedz
BRAWO za program!! ZA POMYSŁ, ZA REALIZACJĘ... ZA CAŁE TO DOBRO, KTÓRE WALI POPROSTU Z EKRANU DAWANE TYM KTÓRZY SIĘ TAM MAJĄ SZCZĘŚCIE ZNALEŹĆ!! MAM NADZIEJĘ, ŻE NIE PRZESTNIECIE NAGRYWAC!! KIEDY NOWE ODCINKI??!! ah... gdyby wszystkie polskie programy były takie dobre... tu nie ma nic ze sztuczności... nic na siłę... żadnych kryptoreklam... (no dobrze drukowanie zdjec... ale nawet nie przeszkadza...)... SUPER!!! TYLKO BRAĆ PRZYKŁAD!!! nie wyobrażam sobie, żeby to miało się skończyć... JUSTYNA, EWA, SZADO, PIOTR... Jesteście THE BEST!!!!
15:53 | 04.03.2010
NIESPODZIANKA
dodał: emma_ii Odpowiedz
Witam serdecznie pani Justyno! Mam 36 lat i ... późną nocą, gdy za oknem mroczno słucham DAJ MI CHWILĘ... Sentymentalnie, ciepło, klimatycznie... Pozwala mi to przenieść się w świat liryczny i jakże poetycki...W moim życiu liczne sytuacje, które pozwoliły mi byc tu gdzie Jestem.Los postanowił skrzyzować moją drogę z kimś, kto tak jak ja uwielbia słuchac Pani twórczości. Przyjaciółka, jedno słowo a tyle tłumaczy. W tym roku obie chcemy zrobic coś niezwykłego bo właśnie tak postrzegamy Pani dokonania. Właśnie teraz właśnie z Panią ... Kobiecość to jest coś czego uczymy się obserwując Panią jako wzór godny podziwu... Możliwośc współpracy z Panią to byłaby najpiękniejsza przygoda naszego życia... Beata i Małgorzata
23:12 | 03.03.2010
Zgłoszonko
dodał: Karolina Odpowiedz
Witam ;D. Bardzo lubię Pani program, choć przyznaję nie zawsze mam tę możliwość by go obejrzeć.To co dzieje się podczas niego jest jak narodziny motyla...Mam 25 lat, jestem z Warszawy,ale obecnie mieszkam w Szczecinie.Jestem okrąglutką,szaloną dziewczyną,z wielkim poczuciem humoru i fantastycznym chłopakiem u boku.Chciałabym zaskoczyć moją połówkę i podziękować mu,bo to dzięki niemu jestem pewną siebie zakochana po uszy dziewczyną.Wspólna sesja razem z nim byłaby czymś pięknym, takim uwieńczeniem Naszego 3-letniego związku, który jest dopiero początkiem...Nie mamy możliwości zbyt częstego spotykania się bo pomimo wspólnego mieszkanka on od roku pracuje na tirach...Ale wiem,że to jest moje szczęście i dla niego zrobię wszystko.Jeśli będę miała taką możliwość, to będę szalenie wdzięczna :D.Pozdrawiam ciepło Panią i całą ekipę :* :*
12:56 | 02.03.2010
Zgłoszenie
dodał: Milena Odpowiedz
Witam Pani Justyno. Mam na imię Milena. Mam 23 lata. Pochodzę z Myśliborza. Jestem z zawodu muzykiem. Skończyłam wydział wokalny w Szkole Muzycznej II st. w Szczecinie, gdzie mieszkałam przez 4 lata w internacie. Od niedawna jestem naprawdę szczęśliwą kobietą. Poznałam wspaniałego mężczyznę, zaręczyliśmy się a teraz planujemy ślub i wspólne życie. On jest cudowny, nikt nigdy nie traktował mnie tak dobrze, z takim szacunkiem i miłością... mogłabym o nim mówić godzinami :). W programie mówi Pani o kobietach, które zapomniały, jakie są piękne i wartościowe. Ja nie uważam się za piękność, ale do najbrzydszych też chyba nie należę. Nie wyobrażam sobie jednak siebie jako łabędzia na wymarzonym ślubie. Chciałabym błyszczeć, być księżniczką choć przez tę jedną noc. Chcę olśnić narzeczonego, a nie do końca wiem od czego zacząć. Nie mam pomysłu na swój wygląd, a styliści w Pani programie są jak czarodzieje. Moim marzeniem jest poddać się Waszej magii i zrobić małą próbę przed najważniejszym dniem mojego życia. Bardzo liczę na Państwa pomoc. Pozdrawiam gorąco.
11:12 | 02.03.2010
dla mamy;)
dodał: agatach Odpowiedz
Witam;) Mam na imię Agata, mam 25 lat i obecnie spodziewam się dziecka. Mam jeszcze dwie siostry bliźniaczki, młodsze o 2 lata. Piszę do Pani z prośbą o wykonanie profesjonalnej sesji zdjęciowej dla naszej kochanej mamy. Ona odkąd tylko pojawiłyśmy się na świecie poświęca każdą wolną chwilę oraz każdą złotówkę dla nas, przez wiele lat zaniedbując siebie. Nigdzie nie wyjeżdża gdyż żal jej, że nie ma w co się ubrać. Do pracy chodzi ciągle w tym samym, bo woli kupić coś nam niż sobie. Zbliża się ślub mojej siostry i bardzo zależy mi na tym aby nie tylko pięknie wyglądała, ale przede wszystkim tak się czuła, aby była pewna siebie i w koncu to ona miała coś od życia. A zaznaczam że jej się należy;)tylko potrzebuję kogoś kto mi pomoże jej to wszystko ofiarować i dlatego tak bardzo liczę na Panią;)
10:39 | 02.03.2010
zgłoszenie do programu :)
dodał: Ula ze Szczecina Odpowiedz
Witam! Mam na imię Ula,jestem wrocławianką obecnie mieszkającą w Szczecinie. Mam 25 lat, a od 6 lat jestem mamą wspaniałej Natalii. Macierzyństwo daje mi wiele szczęścia oraz powodów do dumy, jednak zajmuje mój cały czas wolny. Zawsze temat mojego wyglądu jest zrzucany na dalszy tor. Kika razy próbowałam swoich sił w fotomodelingu, mimo to nie widzę na zdjęciach atrakcyjnej i zadowolonej ze swojego wyglądu kobiety. Wygląd zewnętrzny jest dla mnie bardzo ważny. Chciałabym choć raz poczuć się wyjątkowa, a zdjęcia P. Justyny pokazują, że można to piękno pokazać w każdej z nas. gorąco pozdrawiam
21:15 | 01.03.2010
zgloszenie do programu
dodał: Marlena Odpowiedz
Nazywam się Marlena, mam 19 lat. Zaczynam wkraczać powoli w poważniejsza przyszłość, przede mną studia, praca , rodzina.. a ja już na starcie mam brak pewności siebie, pomysłu na wygląd, po prostu brak pomysłu na siebie. Dodatkowo chciałabym zaskoczyć rodziców, przyjaciół i swojego chłopaka, dla którego chciałabym już zawsze być kimś wyjątkowym. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego jak wiele jest takich zgłoszeń, mimo wszystko uważam, że program pomógłby mi w przełamaniu wewnętrznych barier oraz utwierdzenia się w myśli, że mogę być piękna :) pozdrawiam
16:32 | 01.03.2010
zgłoszenie do programu
dodał: Nelka Odpowiedz
Witam bardzo serdecznie:) Mam na imię Basia, mam 25 lat. Piszę do Pani, ponieważ chciałabym zrobić mojemu mężowi prezent na pierwszą rocznicę ślubu, która będzie 4 lipca:) Mąż mój to cud najlepszy jaki mógł mi się zdarzyć w życiu, czasem się zastanawiam czemu wybrał akurat mnie:) szara myszka, której zawsze brakowało pewności siebie, choć on twierdzi, że to ja go wybrałam:D Poznaliśmy się w akademiku i w dość dziwnych okolicznościach i nawet nie przypuszczałam, że niespełna 1,5 roku po tym będziemy już planowali ślub:) 4 lipiec to najwspanialszy dzień w moim życiu (myślę że w życiu męża też;)) teraz myślę jaką mu niespodziankę sprawić na I rocznicę:) i natchnęło mnie podczas oglądania Pani programu:) Pomyślałam, że udział w takiej sesji to mogłoby być fajne, niezapomniane przeżycie, a w ostateczności powieszenie w sypialni choć jednego takiego zdjęcia jakie Pani wykonuje było by najfajniejszym prezentem dla mojego męża i dla mnie:) i myślę że choć troszkę doda mi to wiary siebie, bo nadal mi jej brakuje:( Pozdrawiam Basia
16:11 | 01.03.2010
zgłoszenie do programu, marzę by poczuć się tak piękną
dodał: Ania1985X Odpowiedz
Witam serdecznie :) Mam na imię Ania,mam 24 lata, pochodzę z bardzo małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Oto moja historia. Kiedy byłam małą dziewczynką, nie należałam do tych najładnieszych. Nie biegali za mną chłopcy tak jak za pozostałymi koleżankami. Z wiekiem zaczełam dojżewać, zapuściłam włosy. Kiedy już zaczełam szkołę średnią miałam powodzenie prawie u wszystkich chłopców w szkole. 2 lata temu spotkałam mężczyznę z którym jestem do dziś. Niestety jest on chyba jedyną osobą , która ma uwagi na temat mojego wyglądu. Wiele od niego usłyszałam tak jak: masz krzywe zęby, nie jesteś wcale taka ładna, masz rozstępy itp. To naprawde przykre, że właśnie osoba którą się kocha mówi właśnie takie żeczy, a nikt inny dotąd tego nie zauważał. Czuję się w jakimś stopniu bardzo nie doceniona, potrafiłam stroic się dla Niego, eksperymentowałam z makijażami, zmieniałam fryzury, ale naprawdę dopiero jeśli czasem zapytałam jak wyglądam odpowiadał : no ładnie. Nigdy sam tego mi nie powiedział. A ja próbowałam naprawdę wiele. Nie chcę żeby codzień prawił mi komplementy, chciałabym poprostu żeby dostrzegł we mnie łądną dziewczynę, która poświęciła mu bardzo wiele w życiu. Przez dwa lata tego związku niestety sama nawet przestałam w siebie wierzyć, ciągle czuję się nie wystarczająco ładna, i wciąż myslę co zrobić by mój chłopak zwrócił na mnie szczególną uwagę.Po obejżeniu wielu odcinków programu Pani Justyny zaczełam marzyć, o tym by coś takiego mogło przydażyc się również mi. Chciałabym mieć takie zdjęcia właśnie po to by poczuć się dobrze, pewnie i przede wszystkim pięknie szczególnie dla mojego mężczyzny. Pozdrawiam cieplutko :)))
08:56 | 01.03.2010
Super program :)
dodał: Monika Odpowiedz
Wczoraj przez przypadek natrafiłam na ten program i powiem szczerze jestem pod dużym wrażeniem. Nie tylko pięknych zdjęć które wykonuje pani Justyna, ale również efektów które widać na kobietach. Poprostu z kobiet wykrzesa się całe piękno jakie mają w sobie ukryte. Program polecam wszystkim. Ja chociaż nie jestem tak odważna by wysyłać do niego zgłoszenie będę kibicować przed telewizorem innym kobietom biorącym udział w sesjach. Od wczoraj będzie to program który będę oglądać regularnie. Pozdrawiam całą ekipę tworzącą ten program.
23:32 | 28.02.2010
Dla przyjaciółki
dodał: Kasssia Odpowiedz
Witam, piszę do Was bo chciałabym zrobić mojej koleżance niespodziankę, troszeczkę podnieść ją na duchu i dać jej więcej pewności siebie. Agnieszkę(24l) znam od podstawówki zawsze mogę na nią liczyć. W życiu spotkało ją wielkie nieszczęście zmarła jej mama. Aga bardzo to przeżywała "zawaliła" rok studiów, załamała się, teraz jest lepiej ale to już nie ta Aga... już się tak nie śmieje jak kiedyś. Ma wiele zajęć poza uczelnią: teatr, zespół muzyczny ale nie ma czasu dla siebie samej. Chciałabym ją chociaż troszeczkę uszczęśliwić dzięki waszemu programowi i zobaczyć chociaż przez chwilę tą dawną Agnieszkę zadowoloną z siebie i pewną siebie i swojej kobiecości. Pozdrawiam Kasia
20:38 | 28.02.2010
Zgłoszenie do programu
dodał: Ania Odpowiedz
Witam. Nazywam się Ania, mam 19 lat i jestem tegoroczną maturzystką. Potrzebowałam wiele czasu by odważyć się napisać do państwa programu. Głównie skłonił mnie do tego rozum i chęć zmiany(dla ukochanego). Ogólnie rzecz biorąc jestem w związku od prawie 4 lat, chociaż uczucie to kiełkowało już 6 lat temu. Kiedyś byłam bardzo szczupłą i wysportowaną dziewczyną. Fascynowała mnie szczególnie piłka nożna, za którą uganiałam się godzinami. Mówiono na mnie chłopczyca, lecz nie przeszkadzało mi to. Teraz przytyłam parę kilogramów, przestałam się sobie podobać.Niestety boję się, że i mojemu chłopakowi. Spostrzegłam, że w nasz związek wkradła się nuda. Gdy się spotykamy, nie widzę już jego wzroku na sobie, nie słyszę komplementów. Planujemy wspólną przyszłość, lecz pragnę go czymś zachwycić by nie musiałby się mnie wstydzić. Teraz obecnie przebywa za granicą. Czekam na jego powrót, który nastąpi za miesiąc. Oglądając ten program nie raz płakałam. Historie niektórych z bohaterów są naprawdę wzruszające i przejmujące. Moja niestety nie zalicza się do takich , jednak mam cichą nadzieję, że i ja zostanę bohaterką pani programu. Pozdrawiam ciepło, Ania.
20:01 | 28.02.2010
zgloszenie do programy
dodał: KIKI Odpowiedz
Witam nigdy nie sdzilam ze odwaze sie do was napisac a jednak.Moim wielkim marzeniem bylo miec kiedys w swoim zyciu tak piekna sesje.Mam 34lata i wrecz przeciwnie jak inne kobiety moje zycie jest poukladane ,mam wspanialego meza i dwujke kochanych dzieci.Obecnie od kilkulat mieszkam poza granicami polski z racji tego ze moj maz posiada tu prace i nie chcielismy byc osobno tak jak to musza miec inne rodziny ktore zmuszone sa emigracja.Podobno jestem osoba bardzo towarzyska ale to pewnie ze kocham kontakt z ludzmi i zawierac nowe znajomosci,jestem tagze osoba z 3gr inwalidzka.Moje kalectwo nie jest jakos bardzo duze ale jednak.Mam krotsza noge ale radze sobie.z powodu moje choroba sprawia ze mam jedna noge dosc duzo szczuplejsza od drugiej przez to nigdy nie moglam zalozyc fajnej mini albo pokazac sie komus w stroju kompielowym.Chcialabym miec zdjecia ktore chociaz troche pokarza mojego ciala.Nigdy tez nie nalezalam do osob szczuplych wiec tu tez sa kompleksy.Fajnie bylo by Pani Justyno pokazac sie ze strony innej niz zawsze i miec piekne zdjecia ,poprostu poczuc sie sexi i kobieco.
22:32 | 25.02.2010
Prezent ślubny
dodał: Edit Odpowiedz
Witam Pani Justynko :) Odważyłam się napisac ze względu na wiele zmian jakie czakają mnie w niedalekiej przyszłości, oraz ze zmianami jakie zaszły w moim życiu w ciągu ostatnich trzech lat. Może na początku przedstawię się - jestem młodą kobietą, mam 26 lat, pochodzę z małej miejscowości na górnym śląsku, gdzie kobiety są "niezniszczalne" a mężczyźni pracowici i krzepcy, taka para to nierzadko wybuchowa mieszanka, a ja z moim przyszłym mężem jestem już prawie 10 lat. Poznaliśmy się na sali gimnastycznej w liceum - on student i mój trener siatkówki , a ja zagubiona, pulchniutka licealistka. Nadal się zastanawiam jakim cudem ten przystojniak zwrócił na mnie uwagę, on uważa , że go zaczarowałam oczami jak dwa węgielki...zabawne, ale uwielbiam jak tak mówi. Od tego czasu jesteśmy dla siebie wszystkim, wiele rzeczy doświadczaliśmy razem po raz pierwszy, były wzloty i upadki, ale zawsze byliśmy ze sobą. Zamierzamy się pobrac w lipcu tego roku, żartuję sobie, że jesteśmy już jak stare "młode" małżeństwo. Był ze mną jak zdawałam maturę, broniłam dyplom po ukończeniu studiów, szukałam pierwszej pracy, jak się załamywałam gdy życie kopało mnie w tyłek, i zawsze mnie wspierał i wierzył we mnie. Mieszkamy ze sobą od czterech lat, teraz w wielkim mieście-we Wrocławiu, uciekliśmy z naszej mieściny szukac pracy, szansy dla siebie, atrakcji, których wcześniej nam brakowało. Początki były bardzo ciężkie, to byłą dla nas próbą, którą przeszliśmy prawie na medal. Nadal bywa różnie, ale nie poddajemy się, teraz mamy tylko siebie. Dlatego chciałam mu się odwdzięczyc za to ,że zawsze mogłam na niego liczyc i pokazac oblicze, którego jeszcze nie zna.Sedno Pani programu w TVPolsat w najbardziej wyrazisty i najpiękniejszy sposób wydobywa z kobiet to, czego one same nie zauważają i czego nawet najbliżsi nie mogliby się dopatrzec. Jest jak powiew pierwszego wiosennego wiatru, który nabiera się w płuca, serce, umysł i podnosi kobietę w niebo, marzę o tym , by mój Adam mógł mnie taką zobaczyc-myślę, że byłby to pierwszy raz od początku naszej miłości, a zarazem najpięknijszy prezent jaki mogłabym mu podarowac w dniu ślubu. Pozdrawiam serdecznie, z pierwszym tchnieniem wiosny :) Edyta
11:46 | 25.02.2010
Uwierzyć w siebie
dodał: daszka Odpowiedz
Dzień dobry mam 23 lata. Jestem studentką turystyki i rekreacji. Nie należę do najatrakcyjniejszych dziewczyn i za bardzo nie wiem co zrobić aby ładnie wyglądać. Nie maluję się bo nie wiem jak to zrobić żeby miało to ręce i nogi. Co do ubierania gdy kupię jakiś ciuch wydaje mi się że jest modny ale w efekcie nie wyglądam w nim za ciekawie. Mam chłopaka, który mnie kocha ale jeszcze nie słyszałam od niego żebym wyglądała wyjątkowo. Często ogląda się za dziewczynami. w sumie nie dziwię się bo są naprawdę śliczne co mi nie grozi. Ale w takim momentach robi mi się przykro i za razem złości mnie to, a w dodatku czuję się nie dowartościowana i mam dużo kompleksów z tego powodu. Wydaje mi się, że jestem za gruba i nie atrakcyjna. Bardzo często oglądam program " W obiektywie Justyny Steczkowskiej" i zdecydowałam się napisać. Chciała bym poczuć się piękna może sprawiło by to że miała bym więcej pewności w siebie i chciałabym pokazać mojemu chłopakowi że tez mogę być atrakcyjną kobietą.
23:40 | 24.02.2010
zgłoszenie
dodał: IZABELA Odpowiedz
MAM 35 LAT,z zawodu jestem kosmetyczką i od 2 lat prowadzę swój Salon Urody.umiem zadbać o siebie i o klientki,ale życie mnie nie rozpieszczało i nadal myślę ,że do pełnej satysfakcji brakuje mi kontaktu z kimś kto powie mi ,że wiara w siebie jest najważniejsza.Czasami trudno myśleć mi pozytywnie,pomimo wykonywanego tak pięknego zawodu.Zachwycam się jak pomogę klientce,ale wobec siebie wciąż jestem zbyt krytyczna.Podcinam sobie skrzydła patrząc w lustro ze stwierdzeniem:powinnaś wyglądać idealnie,pięknie a wyglądsz szaro i smutno.Mam duży bagaż doświadczeń życiowych,bolesny rozwód,samotne wychowywanie syna(13 lat),częste przeprowadzki i wciąż piętrzące się długi,bo z jedną malutką pensją trudno było poradzić sobie z codziennością.Przełomem było powstanie mojego Salonu,byłam przekonana,że uzdrowi to moją bogatą ale zmęczoną duszę.Tak się stało,jednak wciąż w głowie siedzi jedna myśl,czy to przetrwa na lata,czy znowu jakiś zły los zniweczy moją walkę o siebie,o godne życie i o to aby mój kochany synek nie miał nigdy problemów z wiarą w siebie.To wszystko jest dla niego,chcę by był dumny z mamy i z siebie,żeby wiedział,że z każdej trudnej sytuacji są pozytywne wyjścia.Zeby wiedział,że to nasze pokorne i skromne życie znaczy coś więcej niż wydaje się z zewnątrz.
13:43 | 24.02.2010
Zgłoszenie
dodał: Bożena1 Odpowiedz
Witam. Nazywam się Bozena i mam 33 lata, jestem mężatką i mam 13 letniego syna.Już jako mała dziewczynka zazdrościłam innym dziewczynom urody a na zdjęciach też nie wychodziłam za ciekawie. teraz jako osoba dorosła czasami kiedy patrzę do lustra myślę sobie dlaczego bozia nie dała mi wiecej urody, chociaż mój mąż i znajomi mówią że jestem ładna ale jakoś mie trudno przekonać i na zdjeciach również wychodzę koszmarnie ogólnie mówiąc wiele rzeczy bym w sobie zmieniła, gdybym miała taką okazję. Bardzo często zastanawiam się nad operacją plastyczną nosa i piersi ponieważ te części ciała najbardziej mi się niepodobają. Chciałabym poczuć się naprawdę atrakcyją kobietą Pozdrawiam serdecznie Bożena
12:56 | 24.02.2010
Zgloszenie do programu
dodał: LENA Odpowiedz
Witam cieplutko,mam na imie Lena i mam 20 lat. Bardzo zalezy mi na tym zeby udalo mi sie wystapic w Panstwa programie. Mama 1,6ms synka po porodzie wpadlam w kompleksy,przestalam dbac o siebie tak jak wczesniej,caly dzien chodze w dresach i mimo tego ze bym chciala cos ze soba zrobic,to caly czas mi w glowie to,ze moja figura jest juz inna niz przed ciaza. Zawsze chcialam byc foto modelka,snilo mi sie to po nocach:)kiedys dostalam szanse ale mieszkalam wtedy za granica i wszystko przepadlo. Teraz nie mam nawet motywacji zeby znowu zaczac robic cos w tym celu.Mama wielka nadzieje ze moze uda mi sie dostac do tego programu i znowu zaczac patrzec na siebie tak jak kiedys. Bardzo mocno pozdrawiam.Lena
19:30 | 23.02.2010
Chciałabym...
dodał: justyna Odpowiedz
Dobry wieczór.Mam 27 lat i przyznam się że bardzo rzadko się fotografuję a to tylko dla tego że strasznie wychodzę na zdjęciach chciałabym to zmienić, nie bać się aparatu chciałabym zatrzymywać czas w pewnych momentach swojego życia .Chciałabym udowodnić sobie że mogę być atrakcyjna a przede wszystkim być pewna siebie .Dlatego proszę Ciebie Justyno o pomoc bo wiem że Ty potrafisz. Pozdrawiam.
16:40 | 23.02.2010
Tak po prostu
dodał: aleksandra Odpowiedz
Dzien dobry pani Justyno.Mam na imie Ola i mam 22 lata.Jestem mama poltorarocznej Wikitorii.Przed urodzeniem dziecka,zdałam mature,pracowalam,pomagalam mamie wychowywac moja młodsza siostre.Trzy lata temy dowiedzialam sie,ze moj prawdziwy tato zostawił moja mame gdy dowiedział sie,ze mama spdziewa sie mnie.Wiem,ze dla wszystkich to nic strasznego,ale dla mnie to był szok.Jestem skryta osoba,moim zdaniem brzydka.Na swojej zyciowej drodze spotkałam wspaniałego i dobrego człowieka,z ktorym mam niunie.Jestem szczesliwa,bo mam zdrowe dziecko,a to ze nie spełnilam swoich marzen,nie poszlam na studia tak bardzo mnie nie załamuje.Obecnie jestem kura domowa,piore,gotuje,staram sie jak moge byc dobra mama.Czesto ogladam Pani program,ciesze sie ze spełniaja sie tam marzenia kobiet,ktore czesto sie zagubiły.Serce mi podpowiada zebym wyslala ten list,ale gdy patrze w lusterko i widze smutna siebie,to wydaje mi sie ze nie zasługuje nawet na to zeby Pani to przeczytala....ale wysyłam,moze marzenia sie spełniaja/ola
10:56 | 23.02.2010
Dziekuje
dodał: edyta Odpowiedz
Minely juz prawie 2 lata od mojego udzialu w programie. Duzo sie u mnie zmienilo, obecnie nosze aparat na zebach i ciesze sie z kazdego dnia ze zmienia sie moj usmiech. to dzieki Justynie uznalam ze zycie jest po to aby z niego korzystac, nie tylko te ladne kobiety wygladaja pieknie na zdjeciach. Ja tez jestem szczesliwa ze moglam wziac udzial we wspanialej sesji, dziekuje wszystkim ktorzy sie przyczynili do tych pieknych zdjec. Pozdrawiam cieplo. A kto wie moze za rok, gdy mi zdejma aparat nadejdzie pora na naturalne usmiechniete zdjecia. Na pewno sie z Wami podziele moim szczesciem. Pozdrawiam
17:14 | 22.02.2010
Mama.
dodał: Asia Odpowiedz
Witam. Mam 18 lat jestem w maturalnej klasie. O mnie mi nie chodzi, gdyż uważam, że jako tako sobię radzę. Moja Mama przekroczyła czterdziestkę, rozwiodła się i została sama z dwójką dość rozrabiających dzieci. Radzi sobie niesamowicie i gdyby ktoś zapytał: "kto jest dla ciebie wzorem", bez wahania powiem, że Moja Mama. Bardzo chciałabym zrobić jej niesodzankę na kolejne urodziny, które obchodzi w marcu. Ta przepiękna kobieta nie wierzy w to, że kiedyś znajdzie miłość w życiu, wierzy natomiast, że jeśli się zmieni zewnętrznie-uwierzy w siebie. Chcę jej dać szansę i chcę, aby była szczęśliwa. Należy się to Mojej Mamie, którą kocham ponad wszystko.
12:02 | 22.02.2010
Przyjaźń...
dodał: myllusia Odpowiedz
Dzień dobry Pani Justyno. Piszę do Pani, ponieważ zależy mi na szczęściu bardzo bliskiej mi osoby. Można powiedzieć,że znam ją praktycznie całe życie...i niestety cały czas życie rzuca jej kłody pod nogi. Jest bardzo wyjątkową kobietą i ma bardzo wielki potencjał. Lecz niestety nie wierzy w siebie. Wychowuje ją babcia, najważniejszy mężczyzna w jej życiu - czyli dziadek zmarł kilka lat temu. Lecz zmarł w chwili kiedy najbardziej go potrzebowała. Jest bardzo nieśmiałą osobą i brakuje jej odwagi w walce o własne ja. Niestety nie wierzy,że zasługuje od życia na więcej...W najtrudniejszych dla nas chwilach trzymałyśmy się razem, zawsze jest dla mnie wsparciem... Zależy mi na jej szczęściu... Lecz najbardziej zależy mi,aby odnalazła siebie... Pozdrawiam i życzę miłego dnia. Milena
21:57 | 21.02.2010
Chcialabym sie zgłosic do programu
dodał: Ilona Odpowiedz
Chcialabym Bym sie zgłosic do programu co trzeba zrobic??? Pani Justyna jest poprostu Genialna Kobieta !!:)I tez bym chciala wziasc udzial w programie
11:41 | 20.02.2010
Odcinek z Emilią
dodał: Dotti Odpowiedz
Witam! Pani Justyno... bardzo dziękuję za zaproszenie do programu Emilii. Nie przeżyłam TAKIEJ tragedii jak ona, ale w moim małym świecie los mnie też doświadczył. Też mi się ten światek zawalił. Dzięki temu odcinkowi zrozumiałam, że nieważne jak mocno dostaniemy w kość, jak bardzo los nas doświadczy musimy iść dalej. To przykre, że ufamy tym którym ufać nie powinnyśmy, kochamy tych, którzy nas nie kochają. Ale warto czasami zostać przypartym do samej ziemi... Bo jak już jest tak strasznie źle, to może być już tylko lepiej. Uczę się obecnie kochać siebie i tak jak Emilia - z podniesioną głową patrzę w przyszłość. DZIĘKUJĘ...
21:59 | 18.02.2010
Czy babcia może być piękna?
dodał: Babcia Odpowiedz
Witam cieplutko droga Pani Justynko...wszystko co dobre i piękne o Pani programie zostało już powiedziane a ja z największą radością pod tym się podpisuję. Już od dawna chciałam napisać z prośbą by pomogła Pani odpowiedzieć na moje pytanie zawarte w temacie ale brakowało mi odwagi. Jestem "podwójną" babcią ale nadal czuję się kobietą. Mam prawie 58 lat i wciąż apetyt na życie. Przecież kobieta w moim wieku nadal jest kobietą...czy zechce pani na moim przykładzie pokazać innym babciom, że mogą być piękne i wciąż atrakcyjne? Pozdrawiam gorąco.
15:46 | 17.02.2010
super foto prezetem dla mojego męża.
dodał: mona80 Odpowiedz
Witam pani Justyno jest pani poprostu niesamowita w tym co potrafi pni zrobic z niepozornymi szarymi kobietami ,ja sie tak czuje jak taka szara myszka.Mam na imie Monika mam 29 lat, mam za soba prawie 10 lat małżeństawa i od jakiegos czasu maże aby zrobic mojej drugiej połówce prezęt w postaci super fotek które mogla bym powiesic w naszej sypialni. Takich zdjęć dyskretnych ale pokazujacych inną mnie , a pani zdjecia sa przepiękne. Była bym bardzo wdzieczna za pozytywną odpowiedz ale jak się nie uda to też zrozumie.Pozdrawiam Monika
07:47 | 17.02.2010
Chciałbym aby moja zona w końcu powiedziała że jest piekna
dodał: Michał Odpowiedz
Witam jestesmy małżeństwem już od 12 lat. Mamy dwójkę wspaniałych dzieci. Od kiedy pamiętam moja kochana zona zawsze mówiła że nie jest ładna. Jednak w wszyscy wokół przyznawali mi rację ona nadal się upierała w szczególności kiedy oglądalismy zdjęcia. Zawsze mówiła że źle wyszła i żebym wykasaował te zdjęcie. Bardzo chciałbym aby po zrobieniu profesjonalnej sesji zdjęciowej w końcu powiedziała że jest ładna i dostrzegła że mimo 32 lat nadal wygląda jak 12 lat temu. Gorąco pozdrawiam.
12:50 | 16.02.2010
Pragne by usmiech zagoscił na twarzy żonki :-))
dodał: fenix30 Odpowiedz
Witam-na imie mam Patryk-- mam wspaniałom żonke,której ja i zycie od początku nie rozpieszcza. Dlaczego piszę że ja- poniewaz jestam Alkoholikiem i od trzech lat nie pije-ale pietno tamtych dni nadal jest widoczne na twarzy mojej kochanej Sylwii. Obecnie zmagamy się z chorobą żonki(Endometrioza)w wyniku której Sylwia przeszła nie dawno dwie operacje-nie wiem czy w ten sposób mogę sie skontaktować z PANIĄ. Justyną . ale mam nadzieje że ta wiadomosc do niej dotrze i pomoże to odbudować poczucie Kobiecosci mojej żonki--bo jest wspaniałą Kobietą-- to tyle w dużym skrucie pozdrawiam Patryk 32 lata
10:30 | 16.02.2010
młoda mama
dodał: izasmazka Odpowiedz
Dwa miesiące temu urodziłam śliczną córeczkę, jestem bardzo szczęśliwą mamą, jednak jest coś co niszczy tą moją radość, a mianowicie mój wygląd. Przed ciążą byłam zgrabną i pełną energii kobietą, a po porodzie straciłam i jedno i drugie. Ciało przestało być już takie jak dawniej. Zmuszam się do tego aby przejrzeć się w lustrze.Przestałam wierzyć w siebie. Dlatego chciałabym, aby Pani Justyna pomogła mi na nowo odzyskać wiarę w siebie. Gorąco pozdrawiam
23:55 | 14.02.2010
spokój ducha jest kluczem
dodał: Jedynataka Odpowiedz
Witajcie, jestem już 40sto-latką ;-)) jestem kobietą, która ciągle szuka spokoju ducha. Ciągle ufam w to, że to co najpiękniejsze i to co jest moim spełnieniem jest jeszcze przede mną. Jestem kobietą dojrzałą ale ciągle mieszka we mnie mała dziewczynka. Ciągle marzę o Miłości i ciągle jej pragnę... Jednak by kochać innych trzeba najpierw pokochać siebie - jest to możliwe ?
18:35 | 14.02.2010
jak dostać się do programu W obiektywie Justyny Steczkowskiej
dodał: Gonia Odpowiedz
Za 8 dni kończę trzydzieści lat. W życiu osiągnęłam bardzo wiele, dzięki własnej mozolnej pracy a przede wszystkim dzięki moim najukochańszym rodzicom i przyjaciołom. Mam pracę w której realizuję się w 100%, mieszkanie i samochód. Jednak nic nie przynosi mi szczęścia i satysfakcji z życia. Nie mam się z kim tym wszystkim dzielić. Moim pragnieniem jest mieć rodzinę. Kochać tak jak całe życie uczyli mnie tego moi rodzice - są cudnym małżeństwem do dziś. Staram się wierzyć że ktoś mnie kiedyś pokocha. To moje marzenie które od zawsze łączy się z rodziną. Chcę się wreszcie poczuć piękną i kochaną, gdyż samotność jest okrutna....
15:30 | 10.02.2010
zgłoszenie się do programu
dodał: misia Odpowiedz
Dzień dobry.Mam 26lat. Chciałabym bardzo wziąść udział w sesji zdjęciowej. Powiem szczerze że ja nie mam żadnej historii, którą mogłabym opowiedzieć, bo chyba jak każdy w życiu miał gorsze i lepsze dni. Poprostu ja się nauczyłam żyć dalej i nie opowiadać jak mi jest źle bo wiem że inni maja jeszcze gorzej. Więc podnosze głowe i ide dalej. pozdrawiam
14:22 | 08.02.2010
w jaki sposób uzyskać możliwość wystąpienia w programie, by pomóc sobie odbudowując własną osobowość
dodał: tina Odpowiedz
Jestem mężatką z 25- letnim stażem małżeńskim, lecz od życia niczego dobrego będąc w związku małżeńskim nie otrzymałam. Oprócz dzieci, które są moją największą wartością, doznałam tylko poniżenia, wielokrotnych zdrad i upokorzenia nie wykluczając pobicia. Przykrym jest przyznanie się , że nie byłam nigdy kochana i pożądana,musiałam pogodzić się z patową sytuacją i wysłuchiwać przykrych słów ze strony męża np. cytuję : "na twój pysk nie mogę patrzeć, nie mam na ciebie ochoty, nie potrafisz męża podniecać, do niczego się nie nadajesz". Nie sądzę, że jestem aż taką nieudacznicą - chociaż jestem młodą emerytką, staram się ufać sobie i wierzyć w dobro, którego nie było mi dane poznać.
18:02 | 04.02.2010
jak zglosić się do programu
dodał: gabriela Odpowiedz
Proszę uprzejmie o udzielenie mi informacji, jak dostać się do programu. Jakie zgloszenie wypelnić, czy swoją historię opisać na forum, czy przeslać ją pod konkretny adres. Z góry dziekuję i jednocześnie życzę powodzenia innym kobietom, chcącym spełnić swoje marzenia.
10:56 | 04.02.2010
odbudowa własnej wartosci
dodał: PASKUDA32 Odpowiedz
Witam, jak wiele kobiet chciałabym przeżyć taką niesamowitą sytuacje i poczuć się wyjątkowa-jestem na kolejnym w mim życiu zakręcie -najkrócej-mąż ma inną,wiele łez i sprachu zabiło we mnie poczucie wartości,chcę wierzyć w sens dalszego życia bez niego,pokazać synowi że nie poddam się-udowodnić sobie że warto żyć i spelniać marzenia -to jest moje osobiste-zawsze marzenia łączyły się z rodziną-chcę pomyśleć teraz o sobie...pozdrawiam
10:41 | 04.02.2010
Zgłoszenie do programu
dodał: Amaty Odpowiedz
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Mam na imię Agata i niedługo zostanę mamusią :-) Jak każda kobieta, która spodziewa się dziecka lub ma już to za sobą wie, że jest to najwspanialszy moment w życiu. Stajemy się wtedy bardziej świadome własnego ciała, a przede wszystkim własnej wartości. Postanowiłam napisac do Pani Justynko z nadzieją, że pomoże mi Pani uwiecznic te najwspanialszą chwilę w moim i mojego kochanego męża życiu. Jestem młodą osobą, bo mam 27 lat, ale staranie się o naszą córeczkę niestety nie było łatwe i tak oczywiste jak by się zdawało niektórym. Niejedna osoba uważała, że młoda i zdrowa kobieta bez żadnych problemów może zajśc w ciążę. Niestety bardzo często jest tak, że będąc nieświadomą granicy, jaką możemy przekroczyc nie zdajemy sobie sprawy z zagrożenia, którego konsekwencje będziemy ponosic do końca życia. Moja historia z pewnością łączy się z przeżyciami niejednej kobiety, która trafiła na nieodpowiedniego lekarza, który zbagatelizował pewne objawy, które przyczyniły się do tego, że u 26-letniej kobiety wykryto bezpłodnośc II stopnia. Na szczęście jestem osobą pogodną i dzięki swojemu (nieraz ciężkiemu)charakterowi udało się zwalczyc ogromy strach o dzień następny i wygrac z losem, jaki przepowiadali mi lekarze. Na szczęście mam ogromne wsparcie ze strony mojego wspaniałego męża i najbliższej mi rodziny, która trzymała za nas kciuki w tych trudnych dla nas chwilach. Cud jaki nas spotkał, to nasza kochana i jeszcze nie narodzona córeczka, która będzie za pewne naszym najkochańszym skarbem na świecie. Czas zaczyna płynąc coraz szybciej, brzuszek zaczął się uwydatniac, co pokazuje wszystkim z ogromą dumą i szczęściem na twarzy oraz sercu. Każdy następny dzień zbliża nas coraz bardziej do dnia, w którym będziemy wszyscy razem. Dlatego też chcę się podzielic tym szczęściem i pięknem kobiety w ciąży z wszystkimi i mam nadzieję, że uda nam się spotkac Pani Justynko, aby mogła Pani uchwycic w swoich pięknych zdjęciach tą najwspanialszą chwilę w życiu moim, męża i naszej Lenki ;-)
10:05 | 01.02.2010
życie jest cudowne
dodał: JUstynka Odpowiedz
Pani JUstyna (moja imienniczka) to cudowna osoba. Bardzo dużo oddałabym abym mogła przezyć te wspaniałe chwile,czuć sie WRESZCIE doceniona i piękna... pozdrawiam gorąco Justyna
13:28 | 25.01.2010
za piekne, aby...
dodał: magda Odpowiedz
To jest piękne - co robi Pani Justyna. sama jest taka piękna i mądra. Zawsze oglądam ten program. Tak sobie siedzę i... przenoszę się w jednej chwili do programu: to ja jestem główną bohaterką programu , to ze mną rozmawiacie, to mnie stylizujecie i ... robicie TAKIE PIĘKNE ZDJĘCIA - DAJECIE MI WSPANIAŁY PREZENT... MOJĄ WARTOŚĆ. Ale kiedy program się kończy - kończy się również ta cudowna chwila kiedy byłam taaaka piekna... Mieszkam w małym miasteczku, prowadzę Fitness Studio dla kobiet - i to jest prawda Pani Justynko, że wszystkie kobiety są piękne!!!,ale tak naprawdę to One nie zawsze o sobie tak myślą. SAMA JESTEM TEGO NAJLEPSZYM PRZYKŁADEM. Marzę o takiej sesji z Panią. Serdecznie, cieplutko i bardzo sportowo pozdrawiam, Magda Owsik;)
19:32 | 24.01.2010
świat jest piękny
dodał: saracenek Odpowiedz
Witam sredecznie twórców programu. Piszę do Was z nadzieją, że kiedyś wybierzecie mnie do sesji. Wierzę w życie, bo jest cudowne i pełne przygód, nie zawsze jest ono kolorowe ale dzięi temu możemy dostrzec szczęliwości chwile. Dziękuje Bogu, że w chwili trudnej mogłam swoją wiarą i nadzieją pomóc mamie, na szczęscie okazało się ,że wszystko co złe dobrze się kończy,potwierdza się też reguła , iż należy robic regularnie badania, bo mogą zapobiec nieszczęsciu lub utwierdzic nas w przekonaniu, że pomimo morza łez i niepewności wszystko jest w pożądku. Jako dziecko zapadłam na bielactwo, choroba dla dziewczynki a tym bardziej nastolatki bardzo przykra, pozbawiająca pewności siebie, ciało jest w tym wieku naszym wrogiem, nic się sobie nie podoba, to trudne chwile same w sobie. Jako nastolatka prawie nigdy nie chodziłam w spodnicach, jeśli już to w długich (plamy bielacze na nogach skutecznie zniechęcały). Obecnie jestem po 30-tce moja wiara w siebie nieco wzrosła, wiem że nie jestem taaaaka ostatnia;-)), spodniczki noszę, oczywiście kombinuje przy tym jak "koń pod górę", nadal nie lubię swojego ciała, lubię za to siebie, dobrzy przyjaciele i rodzina dużo mi w tym pomogli, szczegolnie moi ukochani rodzice. Życie jest ciężkie ale zawsze pamiętam o pozytwynym myśleniu, nawet w najpaskudniejszy dzień mały uśmiech mi przypomina , że nie należy się załamywac, trzeba pamiętac o kochających nas bliskich, to nasze niebo na ziemi.
14:31 | 17.01.2010
świetny program
dodał: Malutka25 Odpowiedz
Mam nadz.,ze i mnie kiedys ktos zrobi tak śliczne zdjęcia. Kobiecość, wdzięk i styl. Rewelacja.
10:37 | 15.01.2010
Fajny program ; )
dodał: TINA Odpowiedz
Witam Cię Justynko ! Ja mam 14 lat Mam na Imię Tina Odniedawna interesuję się światem obiektywów , zdjęć i znalazlam twoją strone która daje mi pomysly na dane zdjecia .. Gdy jestem Smutna to wiem jak mam zrobic zdjecie aby to uwidocznic , gdy wesola to wiem ze nie będę chowala twarzy na 2 plan :) . Ta stronka zarówno jaki twój program gdzie przepieknie wydobywasz z duszy piekno luckiego ciala , to jest niesamowite ! Bardzo bym chciala wystąpić w Twoim Programie :) . Przezyć to co przezyli inni , te sesje są super tak bym chciala miec taka sesję :) . a mam pytanko w Jakim Programie Justynko przerabiasz Zdjęcia ? :) Proszę o odpowiedz na mojego e-meila : tinusia95@o2.pl ! Może bliżej opislalabym Ci moje życie jaki ...chorobę :(
20:28 | 14.01.2010
usmiechu nigdy za wiele.
dodał: Dinerka Odpowiedz
Witam Mam 30 lat jestem pogodna mama i smutna kobieta.Staram sie dzielnie kroczyc przez zycie ale sa takie dni w ktorych nie mam juz na to siły.Fajny ten wasz program i kobiety sa w nim takie piekne i szczesliwe --ze zazdroszcze szczescia ale pozdrawiam cieplo i zycze nadal takiej pogody ducha.
15:04 | 14.01.2010
POMOC!
dodał: Jola Odpowiedz
Witam bardzo serdecznie Wspaniałych Ludzi o dobrym sercu. Piszę do Was abyście mi pomogli... Jest mi trudno pisac o tym co mi w duszy źle, ale chcąc się dostac do Was trzeba podac powody, aby zaszczycić u WAs. Jestem nastolatką mam 16 lat i czuje sie przez świat odrzucona. Nieraz nie dwa myślałam aby popełnic samobujstwo. Ale lękam się tego. Kocham życie, ale nie w swojej skurze. Jestem wytykana polcami przez rówieśników jaki i przez rodzine. Nawet oni nie wiedza jak cieszko mi na sercu.W szkole miałam nieprzyjemna sytuację która do teraz zs mna się wlecze. Czuję się przez świat niepotrzebna i zagubiona. Ogladając ten program myślę, że tylko Wy zrozumielibyście mnie. Jestescie dobrymi ludzmi i wiecie jak wybudzic człowieka by wreszcie w siebie uwierzył. Mam nadzieje, że napiszecie do mnie choć wiem ile kobiet czeka, aby Was zobaczyc zwierzyc wam się i poczuć się choć raz pięknie. Może to egoistyczne, ale potrzebuje waszej pomocy jak nikt. Czekam na jakiś znak. Pozdrawiam i całuję Was gorąco:* pa;]
21:34 | 07.01.2010
Mama
dodał: Pysia Odpowiedz
Mam na imię Patrycja,rodzina i przyjaciele mówią na mnie Pysia mam 17lat. Moja mama ma 39lat,jest pracoholiczka,i chodz nie jest idealna mama to z siostra kochamy ja z calego serca...chcialabym zeby przypomniala sobie ze nie tylko praca czlowiek zyje... a ona nie ma czasu nawet na wspolne obiady... mysle iz Pani program nie tylko przypomnialby mamie jak piękną jest kobietą,ale również przypomnialby ze czasem warto odlozyc prace na puzniej...i zajac sie innymi sprawami...wierze ze to pomoze,czasem jak ogladam Pani program,ona wyrywa sie z posrod papierow i patrzy na bohaterki z takim blyskiem,moze nawet z zazdroscia...moze taki program zamiescilby ten blask na zawsze...pozdrawiam.
13:11 | 29.12.2009
co mam zrobic
dodał: Diana87 Odpowiedz
hej mam 22 lata ,w obecnej chwili jestem w ciazy czuje sie strasznie staro a wygladam nie wiecej niz 21 lat nawet mlodziej bo sprawdzaja umnie dowod .Nie jestem zadowolona ze swojego wyglądu.Lubie fotografowac a sama nie nawidze byc fotografowana zawsze wygladam jak dziecko .Czy ktos mi doradzi co mam ze soba zrobic ?
01:17 | 28.12.2009
wspaniale
dodał: juko Odpowiedz
oglądając Pani prtogram troche uwierzyłam w siebie ponieważ od dwoch lat lecze synka w klinice hematologii i onkologii we wrocławiu straciłam troche przez to poczucie własnej wartości! oglądając Pani program zaczeło mi sie marzyć aby kiedyś wziąść udział w takiej sesji! bo cała moja energia jest poswiecona jemu i mojemu drugiemu synusiowi! syn jest po przeszczepie szpiku ale lekarze walcza od roku aby sie przyjął w lipcu mąż nas zostawił bo sie okazało ze gdy ja walczyłam o życie synka on już miał 17 letnią dziewczyne od marca! przestałam kompletnie wierzyć w to ze jako kobieta, partnerka i poczuje jeszcze kiedys motyle w brzuchu! :( I moge dla kogoś coś znaczyć! Pozdrawiam Panią gorąco i bardzo serdecznie całą ekipę! życzę wam duzo zdrowia bo to najważniejsze i szcześcia miłości pogody ducha i spełnienia wszystkich marzeń w nowym roku! Dziekuję że jesteście dla nas takich babek z zakrętami życiowymi jak Ja!
15:46 | 07.12.2009
dodajecie sił:))
dodał: słodko-gorzka Odpowiedz
To moj ulubiony program.Chociażbym padała z nóg,dzieciaki dałyby mi w kość ,oczy same sie zamykały to i tak WAS obejze!!!!Ma w sobie pewna magie i niechodzi tu o doskonale dobrany podklad muzyczny(wzrusza) mysle że to zasluga ekipy(jak pisza uczestniczki) .Zawsze gdy Was ogladam mam niedosyt.Niedość że ze wstrzymanym oddechem slucham historii kolejnej bohaterki to jeszcze zachwycam sie pomysłowa sesją.Wychodzi na to ze to takie proste,tak łatwo pani Justyna wydobywa to COŚ z kolejnej uczestniczki,oczywiscie przy silnym wsparciu współpracowników.Staram sie uchwycić te ulotne chwile fotografujac swoje dzieci.Niestety niezawsze otrzymuje pozadany efekt bo dzieci to tylko dzieci:)))))Musze sie przyznac że podgladam panią Justyne i troszke staram sie przemycić na swoj calkowicie amatorski grunt.Czasami sie udaje a czasami nie:))Dzieki WASZEMU programowi wiem jakie mam szczęście w życiu(kochajacy mąż i zdrowe dzieci).Nie przestawajcie!!! DZIĘKUJE.
11:22 | 02.12.2009
POWODZENIA!!!
dodał: Uczestniczka Odpowiedz
Program jest super!!! Justyna pokazuje na zdjęciach duszę osoby fotografowanej... a to udaje się nielicznym tylko najlepszym, taką osobą jest właśnie Justyna. Czekam na kolejny odcinek...
23:44 | 29.11.2009
Pozdrowienia
dodał: Lidka Odpowiedz
Cudowna Pani Justyno i Kochana Ekipo programu, Jesteście okrutni!!! Jedynym powodem jaki sprawia, że zużywam chusteczki higieniczne jesteście (oprócz naprawdę wzruszających filmów) WY!!! Każdy odcinek wzbudza we mnie absolutnie niepohamowanie cudne emocje! Za każdym razem ryczę przez Was jak bóbr!!!! To, że historie ludzi zapraszanych do programu są naprawdę wzruszające i często bardzo smutne - to nasze szare życie, ale to w jaki sposób przedstawiacie je dla nas i opowiadacie o nich - to Wasze kolorowe kochane dusze. Jak powiedział w jednym z odcinków Pan Szado: "najmodniejszy kolor na Świecie, to kolor czerwonego serca". Życzę nam wszystkim, aby ta moda zawsze była aktualna i nigdy nie przeminęła! Bardzo serdecznie Was pozdrawiam i życzę, abyście zawsze byli tak cudni jak teraz.
23:12 | 29.11.2009
29 listopad
dodał: Sara Odpowiedz
To piękne że córka(odcinek 29 listopada 22:45) jest tak związana z matką. i że tak ją kocha... to naprawde widać że sa ze sobą tak związane emocjonalnie mocno. Piękne.
22:38 | 20.11.2009
rewelacja!!!!
dodał: Tomi Odpowiedz
Dziękuję za ten wspaniały program oczekuje na następne odcinki... to wspaniała lekcja życia... CAŁA RODZINKA ZE MNĄ OGLĄDA...! DZIEKUJEMY!
12:52 | 17.11.2009
CUDOWNE PRZEŻYCIE!!!
dodał: Kasia Odpowiedz
DZIĘKUJĘ!!! Justynce i całej ekipie (Ewunia, Szado, Piotruś, Green Funky, Rafi, Grześ, Sławek...) serdecznie dziękuję!!! To najlepsze co mogło mnie spotkać w życiu, bawiłam się cudownie! Zdjęcie są przepiękne... dla mnie to była najlepsza terapia na moje smutki i kompleksy. Życzę każdemu takiej terapii. Gratuluję programowi POLSAT CAFE, że współpracuje z nimi taka mega utalentowana osoba. Justynko trzymam kciuki za Twoje projekty bo niczym Midas czego dotkniesz zamienia się w złoto... na mnie kapnęło kilka kropel za co Ci dziękuję! Jesteś kochana!!! Pozdrawiam Kasia
09:48 | 27.11.2009
Odp.: CUDOWNE PRZEŻYCIE!!!
dodał: marika
hej czy mozesz mi napisac co trzeba zrobic zeby sie dostac do programu ?? i w jakiej miejscowosci to wszystko sie odbywa z gory dzieki buziaki
10:52 | 05.12.2009
Odp.: CUDOWNE PRZEŻYCIE!!!
dodał: Kasia
Marika! Zgłoś się do programu, opowiedz swoją historię. Justynka i Grześ wybierają kolejną bohaterkę... ja tylko tyle zrobiłam. Zdjęcia są w różnych miejscach ja miałam cudowną sesję we Władysławowie. Życzę Ci powodzenia... bo to wspaniała przygoda. Buziaki
16:06 | 16.11.2009
W obiektywie
dodał: Julka Odpowiedz
Super program! Nie mogę się doczekać kolejnego odcinka. Jest masa podobnych programów na Zachodzie... miło że w końcu i w naszym Pięknym Kraju ktoś w końcu pokazał że można wydobyć piękno z KAŻDEJ Kobiety. Swiadomość że nawet ja mogłabym tak się zmienić w obiektywie poprwia mi humor:) Pozdrawiam gorąco Panią Justynę i całą ekipę programu! TAK TRZYMAĆ!!
22:49 | 16.11.2009
Odp.: W obiektywie
dodał: Monika
Program ogladam regularnie...Od wczesnej mlodosci zdawalam sobie sprawe,ze nie jestem pieknoscia i nigdy nia nie bede.Zawsze mialam nieregularne rysy twarzy,zbyt duzy nos i moja sylwetka pozostawiala wiele do zyczenia.Dzieki Panstwa programowi zaczelam patrzec na siebie z innej strony.Zdalam sobie sprawe,ze moje niedoskonalosci nie przeszkadzaja w tym,aby byc piekna kobieta...aby choc przez chwile sie taka poczuc.Bardzo dziekuje Tworcom programu,a szczegulnie Pani Justynie,ze "wydobywa" z kazdej kobiety piekno,a tak naprawde wszystkim "niedoskonalym" kobietom pomaga uwierzyc w siebie.Pozdrawiam.Monika
21:16 | 07.01.2010
Odp.: W obiektywie
dodał: monisia
Cześć! Na jaki adres trzeba zgłosić chęć wzięcia udziału w programie?
12:21 | 10.11.2009
w obiektywie J.Steczkowskiej
dodał: Tara Odpowiedz
program jest super.....sama bym chciała stanąć przed jej obiektywem mam 51 lat i jestem szamanką Wicca....jestem po cieżkich przejściach chciała bym coś zmienić w sobie nabrać pewności jestem cała obolała ......pozdrawiam
20:30 | 11.02.2010
Odp.: w obiektywie J.Steczkowskiej
dodał: Tara
minęły 2-ce a ja juz jestem szczęśliwa...dziękuję ....mam cichą nadzieje przeżyć jeszcze raz sesję zdjęciową...czy to jeszcze możliwe?
23:27 | 11.03.2011
Odp.: w obiektywie J.Steczkowskiej
dodał: basia
Witam Pani Justyno.Nie bede sie rozwodzic nad pani licznymi talentami uroda itd. No i jak tu nie wierzyc tezie ze zycie jest cholernie niesprawiedliwe? Ha ha! Ale tak powaznie obejrzalam pani program i jest super. Kolejny raz udowodnila pani jak wszechstronnie jest pani utalentowana. Jestem mama dwojga dzieci . mam 38 lat i naprawde bardzo siebie lubie taka jaka jestem. Chodzi o to ze rok temu przeszlam chemioterapie i jestem po mastektomii piersi. I nie mowie o tym zeby sie zalic bo to nie koniec swiata. Pomyslalam sobie ze fajnie byloby gdybym dzieki pani mogla pokazac moim bliskim i w ogole wszystkim jaka jestem szczesliwa kobieta bo zdaje mi sie ze ludzie patrza na mnie z litoscia i wrecz nie wierza ze pomimo tego co przeszlam moge byc szczesliwa. pozdrawiam i zycze powodzenia
20:29 | 14.03.2011
Odp.: w obiektywie J.Steczkowskiej
dodał: basia
dzien dobry Pani Justyno. Napisalam do pani 1czyli 1.03.11 czyli pare dni temu.niestety chyba zle podalam swoj adres mailowy. Bycmoze to i tak nie ma znaczenia ale zawsze warto sprobowac...
14:36 | 18.03.2011
Odp.: w obiektywie J.Steczkowskiej
dodał: m@rzen@
Marzę od zawsze być sfotografowaną przez profesjonalistkę jaką jest pani Kochałam zawsze sztukę i artystów,wychowałam się w Kazimierzu Dolnym.Mam 44lata i jestem bezrobotna matka 3 dzici i czuje ze życie mi ucieka i jest coraz gorzej...