Typowe rodzeństwo?
Sebastian Fabijański to aktor i raper. Zanim wyruszył na podbój kina i popkultury był po prostu „Bebe”. Starszym bratem Weroniki Fabijańskiej - tancerki i choreografki. On, absolwent Akademii Teatralnej w Warszawie do świata wielkiego kina wszedł „na ostro”, zdobywając prestiżową nagrodę za debiut aktorski na festiwalu w Gdyni. Gigantyczną popularność przyniosły mu role u Patryka Vegi. Wszechstronny talent potwierdził grając u Filipa Bajona, Władysława Pasikowskiego czy Xawerego Żuławskiego. A po drodze wydał jeszcze debiutancki album „Prymityw” - dowód niezmiennej miłości do hip-hopu.
Weronika przygodę z tańcem zaczęła od zespołowych zawodów w Polsce, a później już solo wyruszyła w świat, żeby uczyć się od najlepszych, w Rzymie, Londynie i w najsłynniejszych studiach tańca w Los Angeles. Dziś realizuje się jako tancerka w wielkich scenicznych projektach. Pracuje jako choreografka m.in. z Mandaryną czy Julią Chatys i zajmuje się ruchem scenicznym w spektaklach reżyserowanych przez brata.
W dzieciństwie odrobinę się minęli, bo kiedy ona oddałaby wszystko za wspólne oglądanie kreskówek, on, 9 lat starszy, wolał towarzystwo kolegów i rozbijanie się po mieście. Ale później oboje dorośli do bycia rodzeństwem, przechodząc razem najgłębszy smutek i dzieląc się największą radością. Ona z dumą patrzy na relację brata z jego synem Bastianem. On motywuje ją do zdobywania kolejnych artystycznych szczytów. Stoją za sobą murem i są dla siebie jak lustro, w którym zawsze można się przejrzeć, wszystko mu powiedzieć i wszystkiego wysłuchać.
Burzliwa młodość
W rozmowie aktor z siostrą dzielą się wspomnieniami z dzieciństwa oraz bardzo prywatnymi historiami dotyczącymi swojego domu rodzinnego. - Ja mam wrażenie, że ta różnica wieku spowodowała to, że każdy miał zupełnie inne traktowanie. Inne etapy w ogóle - mówi Sebastian Fabijański. Zwierzył się, że rodzice mieli trudny początek i sami byli bardzo młodzi, kiedy przyszedł na świat. Siostra, powitana 9 lat później, miała zupełnie inne warunki. - To byli młodzi ludzie, oboje z bardzo trudnych okoliczności wyszli. Byli sami jeszcze w takim momencie życia, że po prostu to wszystko było dość przytłaczające - otwiera się w wywiadzie Krzysztofa Ibisza.
Jako rodzeństwo długo szukali drogi do siebie. Jednak w pewnym momencie oboje wychodząc z trudnych doświadczeń potrafili się na stałe do siebie zbliżyć. - Ja byłem po bardzo trudnych przejściach, więc trochę już byłem z emocjami oswojony. Z poczuciem dekonstrukcji życia i takiej paniki w związku z tym, że nie wiadomo, co teraz. To był jeden z ważniejszych i mocniejszych momentów, kiedy poczułem, że jestem Weronice potrzebny - opowiada Sebastian Fabijański, jak wspierał siostrę po rozstaniu. Co jeszcze zdradził w programie?
Quiz
Krzysztof Ibisz próbuje dociec, kto od kogo częściej pożycza kasę? Kto z nich miał lepsze sposoby na rodziców? Czy oboje mówią do siebie słowa: kocham Cię oraz pamiętają o urodzinach mamy? Jaką jedną cechę wzięłoby jedno od drugiego?
„Demakijaż” w niedzielę o godz.15:05 w Polsat Café.